niedziela, 22 listopada 2015

Zdrowa sałatka z fioletowym kalafiorem

Szklany sufit - za Wikipedią czytam, że to "niewidzialna bariera utrudniająca m.in. kobietom dojście do wysokich pozycji w biznesie czy polityce".... 

Na przestrzeni kilku lat, mając możliwość obserwacji środowisk prezesów, szefów czy top managerów, zgadzałam się z powyższą definicją. Czasami, w trakcie spotkań czy konferencji, mam wrażenie, że jestem na planie filmu "Seksmisja" tyle tylko, że w tej wersji filmu to kobiety wyginęły a nie mężczyźni. 

Nie było tygodnia żebym nie utwierdzała się w słuszności stwierdzenia, że "szklany sufit dotyczy raczej kobiet jako zbiorowości, której uniemożliwia się karierę z powodu bycia kobietami". Jedno spotkanie, kilka wypowiedzianych zdań, spowodowało, że ten problem zaczęłam postrzegać odrobinę inaczej. Zaczęłam się zastanawiać, czy czasami same nie budujemy sobie sufitu nad swoimi głowami myśleniem typu "za wysokie progi na moje nogi", "nie dam rady", "nie poradzę sobie z tym wyzwaniem" i tkwimy w jakimś miejscu, podczas gdy mężczyźni stwierdzeniem "kto jak nie ja" rozwalają wszystkie, nie tylko szklane sufity. 

Oczywiście, nie twierdzę, że szklanych sufitów nie ma. Niestety są i pewnie musi minąć wiele czasu i jeszcze wiele się zmienić w naszej mentalności żeby szanse były wyrównane, jednak zawsze uważałam, że to mężczyźni muszą zmienić swój sposób postrzegania kobiet, ale chyba nie tylko.... kobiety muszą zmienić swój sposób patrzenia na siebie, na inne kobiety, na swoje szanse i możliwości. Muszą z głęboką wiarą w siebie rozwalać bariery nie dlatego, że są kobietami ale dlatego, że są kompetentne i wyjątkowe. Uważne, emocjonalne, wielozadaniowe, zorganizowane... mogę tak długo :) 
Zachęcam Was do zastanowienia się nad tym, do przeanalizowania tego gdzie jesteście, gdzie chcecie być. Ja właśnie jestem w trakcie analizy własnej drogi, co z tego wyniknie zobaczymy ;) 

Jednak jaką drogę by nie wybrać jeść trzeba, a najlepiej coś co nam służy a z drugiej strony smakuje wyśmienicie. Sałatka z fioletowym kalafiorem to zdrowy dodatek do dania głównego albo szybka przekąska. Ja osobiście lubię jak chrupie dlatego proponuję dodać surowy kalafior, ale jeżeli wolicie ugotujcie go np. na parze, tak aby nie stracił wartości odżywczych i swojego zachwycającego koloru. Gdy za oknem buro, taki posiłek dodatkowo zadziała jak koloroterapia. Polecam!








Składniki dla 1- 2 osób:

  • Sałata roszponka lub inna ulubiona
  • ½ małej cukinii (surowej)
  • 1 dojrzałe avocado
  • Kiełki słonecznika lub inne np. lucerny lub rzodkiewki
  • Kalafior (fioletowy) surowy
  • 2 małe ogórki
  • 1 łyżeczka czarnego sezamu


Składniki na sos:

  • 1 łyżka majonezu
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego (gęstego)
  • 1 łyżka drobno posiekanej świeżej natki pietruszki
  • 1 łyżka drobno posiekanej świeżej mięty
  • Sól
  • Świeżo zmielony pieprz
  • Słodka papryka
Przygotowanie:

Na talerzu układamy sałatę, pokrojonego w grubsze plasterki ogórka i avocado. Cukinię myjemy ale nie obieramy ze skórki, kroimy na bardzo cienkie plasterki np. przy pomocy obieraczki do warzyw, dodajemy do naszej sałatki. Kalafior dzielimy na małe kawałki i posypujemy nim sałatkę, dodajemy kiełki słonecznika i czarny sezam.



W miseczce mieszamy wszystkie składniki na sos. Tak przygotowanym sosem polewamy gotowa sałatkę. 

Sałatkę można wzbogacić np. grillowaną piersią z kurczaka albo dodać do tych POLĘDWICZEK

Smacznego!

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam te Twoje przejścia z dygresji (która de facto staje się tematem głównym) do tematyki jedzenia. :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) czasami przejście jest bardzo trudne, w tym wypadku tak właśnie było ;))) ale co zrobić jak mi się buzia nie zamyka ;)

      Usuń
  2. Wspaniała sałatka, już od dawna rozglądam się za fioletowym osobnikiem, a z Twoimi spostrzeżeniami zgadzam się totalnie i staram się z tym walczyć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobnik został przeze mnie namierzony w tesco ;) a za "walkę" trzymam kciuki!! :)

      Usuń
  3. Piękny! Widziałam kiedyś na Starym Kleparzu w Krakowie, ale nie był tak dorodny. U mnie ostatnio fioletowe ziemniaki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Fiolet w kulinariach to chyba jakiś ostatni trend ;) Pozdrawiam!

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...