poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Letnie ciasto z owocami


Czasami jakiś impuls a innym razem tak zupełnie bez wyraźnego powodu, przestrzeń wokół Ciebie zaczyna Ci przeszkadzać. Szafy pękają w szwach, wszystkie schowki są przepełnione do granic możliwości... Człowiek gromadzi, zbiera i ustawia, jednym to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie czują się dobrze w otoczeniu pierdyliona rzeczy a innym… no właśnie….


Wróciliśmy z wakacji, pozostał jeszcze jeden tydzień urlopu. Ciało zaczęło mnie już boleć z nadmiaru leżenia na leżaku. Bezmyślnie snułam się po domu czekając, aż fala upałów pozwoli mi na jakąkolwiek aktywność fizyczną, z nudów postanowiłam posegregować te wszystkie rachunki, gwarancje i dokumenty, które gromadzę od lat. 

Ten popołudniowy incydent otworzył puszkę Pandory a tak naprawdę otworzył wszystkie szafy, schowki i szufladki, w których od wielu lat gromadziliśmy setki rzeczy, bo mogą się przydać, które warto zachować albo z którymi nie do końca wiadomo co zrobić. Efekt – 9 kursów autem na wysypisko śmieci, autem zapełnionym domowymi klamotami. 

Po 3 dniach bardzo intensywnej pracy moja przestrzeń już mnie nie przytłacza. W garażu i na strychu widać podłogę, szafki w kuchni mogą złapać oddech zresztą tak samo jak ja. Postanowienie mam takie – jedną rzecz kupuję, jedną wyrzucam/oddaję. Mam taki plan aby uciec od nadmiaru, pierwsze kroki już za mną. Założyłam sobie, że co miesiąc będę dokonywać przeglądu otaczających mnie rzeczy i będę w tej czynności bardzo bezwzględna! 

Kolejny krok to przyglądnięcie się zapasom żywności, którą namiętnie gromadzę i przechowuję. Przejrzałam daty przydatności do spożycia, spisałam ilości, tak aby nie przywozić ze sklepu kolejnych paczek z kaszą i makaronem. Postanowiłam, że większe zakupy zrobię dopiero po wyjedzeniu zapasów. I tym sposobem przygotowuję sosy z tego co nagromadziłam w lodówce a do przygotowania ciast używam sezonowych owoców, których w domu mam pod dostatkiem. 

Ten przepis czekał kilka lat na swoją premierę, kartkę z napisem "Ciasto od Joli" znalazłam przy okazji wielkiego sprzątania i przypomniałam sobie, że kilka lat temu dostałam ją od koleżanki. Ciasto powinno smakować wszystkim, serio. Delikatny spód, kwaskowate owoce przykryte słodką pianką.... To ciasto swojskie, domowe, którego przygotowanie zajmuje 15 minut... a reszta w rękach piekarnika ;)







Składniki:
  • 2 szklanki mąki tortowej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 kostka masła
  • 5 jajek
  • 1/2 szklanki cukru (do ciasta) 
  • 1/3 szklanki cukru (do białek)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • Szczypta soli
  • 10 szt. śliwek
  • 2 łodygi rabarbaru

Przygotowanie:
Śliwki myjemy, rabarbar obieramy, owoce kroimy na małe kawałki. Żółtka oddzielamy od białek, mąki wysypujemy na blat dodajemy żółtka, pokrojone w kostkę masło, 1/2 szklanki cukru oraz proszek do pieczenia. Z powyższych składników zagniatamy ciasto. 

Blaszkę o wymiarach 25 cm x 25 cm wykładamy papierem do pieczenia. 2/3 ciasta kładziemy na blaszce jako spód, na nim układamy owoce.

Białka ubijemy na sztywną pianą ze szczyptą soli, pod koniec ubijania stopniowo dodajemy cukier (1/3 szklanki) i ubijamy przez około 2 minuty. Gotową pianę z białek wylewamy na owoce i równomiernie rozprowadzamy. Na koniec resztę ciasta skubiemy i kładziemy na białko.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 150 stopni, ciasto pieczemy przez około godzinę. 

Smacznego!

6 komentarzy:

  1. Wygląda apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A propos sprzątania i "odgracania" domowej przestrzeni (i życia). Ostatnio trafiłam na 2 rzeczy o domu, zakupach, gromadzeniu rzeczy, ochronie środowiska naturalnego. Pierwsza to blog (są też vlogi) Bei Johnson, która od jakiegoś czasu wyznaje ekstremalny jak dla mnie (choć przy wykazaniu samozaparcia to poskutkuje) odłam filozofii "zero waste": http://www.zerowastehome.com. A na blogu nebule.pl znalazłam recenzję ciekawej książki o sprzątaniu, przeglądałam ją w EMPIKU i wygląda na całkiem sensowną: http://www.nebule.pl/uporzadkuj-swoje-mieszkanie-i-zycie-z-magia-sprzatania/. Może się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!!! już sprawdzam i ciepło pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Też nie lubię takiego gromadzenia i przytłaczającego otoczenia. Staram się z tym walczyć, ale na tych kilkudziesięciu metrach kwadratowych, w dodatku bez piwnicy (o strychu nawet nie wspomnę), łatwo nie jest...
    Ciasto wygląda cudnie - takie idealnie domowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz z drugiej strony im więcej pomieszczeń tym trudniej ogarnąć ;)
      A ciasto, no właśnie, takie domowe, niedzielne, babcine ;) Pozdrawiam ciepło !

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...