środa, 15 kwietnia 2015

Zupa - krem z pomidorów

"Nie jestem zupą pomidorową, żeby mnie wszyscy lubili" - tak mawiał mój kolega Piotr. To powiedzenie jakoś nigdy do mnie nie przemawiało a to z tego względu, że ja po prostu nie lubię zupy pomidorowej i nigdy nie potrafiłam zrozumieć tych wszystkich rankingów na najpopularniejszą zupę, które wygrywała pomidorówka, albo była o długość łyżki za rosołem. 

Mój ranking zawsze otwierała szczawiowa, ewentualnie barszcz czerwony. Zaraz po barszczu wkraczał rosół, kwaśnica, grochówka.... a gdzieś na końcu, z talerza nieśmiało wyglądała pomidorowa. A najlepsze jest to, że moja mama podobno robiła jedną z lepszych wersji tej zupy, niestety do mnie nigdy nie przemówiła, do czasu. 
Do czasu, aż do Polski zawitała moda na zupy typu krem. Wtedy to dotarło do mnie, że nie ma co definitywnie skreślać pomidorówki, trzeba ją po prostu dostosować do własnych upodobań kulinarnych. 

Także dostosowałam. W okresie letnim korzystam z najsłodszych, polskich malinówek, w okresie przejściowym (taki jak ten) śmiało sięgam po pomidory zamknięte w puszce. Pozwalają na wyczarowanie naprawdę pysznej zupy, kremowej, intensywnie pomidorowej, w tym wypadku zabielonej mlekiem kokosowym. Z dodatkiem chlebka czy też bez dodatku jest to naprawdę godna polecania zupa ;)

p.s. Zdradzicie jakie zupy tworzą Wasz ranking?







Składniki na 3-4 porcje:
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 1 większa cebula szalotka
  • 1/2 małej papryki chilli
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 2 puszki obranych pomidorów w puszce (każda puszka po 240 g)
  • 250 ml wywaru z warzyw
  • 100 ml mleka kokosowego
  • Sól oraz świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie:
W garnku rozgrzewamy oliwę, dodajemy czosnek, pociętą w paski cebulę, papryczkę chilli oraz bazylię. Całość mieszamy i podsmażamy przez około 1 minutę. 

Do garnka przekładamy zawartość dwóch puszek z pomidorami (wraz z zalewą), mieszamy i zagotowujemy. Następnie gotujemy przez 10 minut, od czasu do czasu mieszając. 

Dodajemy wywar warzywny oraz mleko kokosowe, ponownie zagotowujemy i gotujemy przez 5 minut.

Zupę przelewamy do blendera, miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji, doprawiamy solą oraz pieprzem.

Podajemy na ciepło z dodatkiem grzanek lub chleba i odrobiną świeżej natki pietruszki. 

Smacznego! 

14 komentarzy:

  1. jestem pewna, że pomidorowa w takim wydaniu zachwyci każde podniebienie - idealna! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. trochę to nieskromne, ale potwierdzam. Jeszcze dzisiaj ją kończyłam ze smakiem :)

      Usuń
  3. Kiedyś mój mąż zabrał się za gotowanie pomidorowej, zagotował w niej prawie całe opakowanie surowego makaronu :-P Nie chciała byś widzieć, jak gęsty wyszedł z tego krem ;-) Moje top 3 to: 1 ogórkowa, 2 żurek, 3 barszcz czerwony :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś wrzuciłam pół paczki ryżu ;) wyszło prawie pomidorowe risotto ;) jeżeli chodzi o Twój ranking to każda z tych pozycji jest pychotą :) Buziole

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam krem z pomidorów, jest na szczycie mojej listy zup. Ale wysoko jest również tradycyjna pomidorówka. Ja po prostu kocham pomidory w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczególnie te letnie z przydomowego ogródka, takie prosto z krzaka pachnące słońcem !!!!! :)

      Usuń
  6. Też nie rozumiem fenomenu zupy pomidorowej. U mnie zawsze na pierwszym miejscu była ogórkowa... później gdzieś tam grochówa po "wojskowemu":) Przepis ciekawy i już wydrukowany;)
    Pozdrawiam,
    Bartek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grochówka po wojskowemu!! Mój tato, który wojskowym nie był ale w tej branży pracował robi taką grochówkę, że hej... muszę poprosić go o przepis :) ja też lubię kwaskowatość ogórkowej, gdzieś tam jest blisko szczawiówki i kwaśnicy :) mniam!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Jak pojawi się na blogu, to chętnie skorzystam ze sprawdzonego przepisu;)
      B.

      Usuń
  7. U Nas pomidorówka jest zaraz po ogórkowej, ale tylko z własnych, ogródkowych pomidorków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka zupa to marzenie :) człowiek docenia domowe ogródki i nawet te najmniejsze uprawy :)

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...