czwartek, 15 stycznia 2015

Krem z cukinii, szpinaku i jarmużu

Czy kolor jedzenia ma znaczenie? Chyba zgodzicie się ze mną, że ma. Ja osobiście nie byłabym w stanie zjeść niebieskiego sosu czy zielonych ciastek, z torebki z kolorowymi orzeszkami wybieram najpierw te brązowe, nigdy nie kupię lodów w kolorze Smerfa czy czarnego makaronu. Na końcu mojej kulinarnej listy pyszności znajduje się także tort w kolorach tęczy czy Red Velvet cake. Z tymi kolorami coś musi być na rzeczy, bo po dłuższym pogrzebaniu w internecie dowiaduję się, że w niemal każdej reklamie produktów spożywczych jest coś czerwonego, co zwraca uwagę, ociepla wizerunek (muszę się temu przyjrzeć).

Produkty o określonym kolorze mają specyficzny wpływ na nasz organizm. Czerwone  pozytywnie wpłyną na nasz układ krążenia, żółte na narząd wzroku, białe chronią nas przed infekcjami a zielone... no właśnie produkty zielone zawierają chlorofil, który pozytywnie wpływa na pracę wątroby.

Nie wiem czy nasze gusta kulinarne są związane z brakami jakiś składników w organizmie i tak na przykład okularnicy zajadają się cytryną i melonami a osoby z problemami wątrobowymi na śniadanie, obiad i kolację wybierają zieleninę? W moim przypadku to się jak najbardziej sprawdza, ale ja generalnie mam kolorowego bzika ;) 

Nie wypiję napoju z ciemnego kubka (granatowy czy czarny zupełnie nie wchodzi w grę, akceptowalnym jest kolor brązowy), źle mi się je potrawy z czerwonych czy niebieskich talerzy, za to rosół smakuje mi o wiele bardziej gdy talerz stoi na białym obrusie... może powinnam się leczyć... kto wie ;) 

Z drugiej strony jedzenie w ciemności.... podobno takie spożywanie posiłków wyostrza nasze zmysły. Doznania kulinarne są wtedy wyniesione na wyżyny i wszystko smakuje bardziej intensywnie. A może jednak, wiedząc jaki kolor ma danie które konsumujemy, smakuje nam ono bardziej... Koniecznie muszę to sprawdzić i niczym Kim Basinger w filmie " 9 1/2 tygodnia" z zawiązanymi oczami pobawić się jedzeniem ;) 

Na chwilę obecną nie znam jeszcze wyników tego małego eksperymentu, ale bez zawiązywania oczu wiem, że poniższa zupa smakowała mi i to bardzo. Pewnie po części to zasługa jej koloru, ale tutaj prym wiedzie smak. 

Połączyłam swoje ulubione zielone składniki i wyszło zdrowo, smacznie i bez glutenu. Zupa trochę bardziej wiosenna niż zimowa, ale może tym bardziej, ze względu na panującą za oknem aurę, takie dania są jak najbardziej wskazane.







Składniki dla 3 osób:

  • ½ średniej cebuli
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 4 łyżki czosnku niedźwiedziego (opcjonalnie 2 ząbki czosnku)
  • 5 sporych garści jarmużu (same liście bez twardych ogonków)
  • 3 spore garście szpinaku baby
  • 2 małe cukinie
  • 2 ½ szkl. wody
  • 5 gałązek świeżego tymianku
  • 7 łyżek soczewicy ( z puszki)
  • Sól, świeżo zmielony pieprz, pasta z papryczek Chilli lub przyprawa Chilli (do smaku)



Przygotowanie:

Cebulę kroimy w cienkie słupki. W garnku rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę i podsmażamy na złoty kolor. Dodajemy czosnek niedźwiedzi lub wyciśnięte ząbki czosnku (zamrożony i poszatkowany czosnek niedźwiedzi dostępny jest w sklepach Makro, w żadnych innych sklepach go nie spotkałam). Dodajemy jarmuż oraz szpinak. Mieszamy i podsmażamy przez 3 minuty.



Cukinię myjemy, nie obieramy i kroimy w plasterki. Wrzucamy do garnka razem z gałązkami tymianku, podsmażamy przez 2 minuty, od czasu do czasu mieszając.

Dodajemy wodę i gotujemy przez około 10 minut. Do czasu, aż cukinia będzie miękka.



Wszystko przekładamy do blendera, dodajemy soczewicę, doprawiamy solą, pieprzem oraz pastą Chilli. Miksujemy do uzyskana gładkiej konsystencji. Podajemy np z grzankami, prażonymi płatkami migdałowymi lub ziarnami słonecznika.

Smacznego!

6 komentarzy:

  1. Cudownie ta zupa wygląda, zjadłabym sobie :)
    Kolor ma znaczenie. Podobno jeśli coś zostanie podane na niebieskim talerzu, zjemy mniej, bo wygląda mniej apetycznie :)
    A co do zmysłów - gdy zostajemy jakiegoś pozbawieni, inne się wyostrzają. I o ile jedzenie z zawiązanymi oczami może mieć sens, a tyle z zatkanym nosem wątpię, żeby dało nam dużo przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O widzisz, to może zamiast przechodzić na dietę wystarczy wymienić zastawę stołową na taką w kolorze niebieskim ;)
    Tak zdecydowanie jest ogromna różnica pomiędzy zawiązanymi oczami a zatkanym nosem ;) Zatkany nos to kolejny pomysł na szybkie schudnięcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrobiłam dziś na obiad, przepyszna!! 😃

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy28.4.15

    Dzisiaj zrobiło się zimno, ,a że miałam w domu wszystkie składniki ugotowałam Twoją zupę. Wyszła pyszna i rozgrzewająca. Dziękuję ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę ;) Pogoda faktycznie taka, że nic tylko wracać do jesienno-zimowych przepisów ;) Pozdrawiam ciepło ! :)

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...