wtorek, 25 listopada 2014

Francuska zupa cebulowa

To było jakieś 7 lat temu. Międzynarodowa konferencja, którą pomagałam obsługiwać. Wskazywanie gdzie jest szatnia i takie tam mało skomplikowane zajęcia. Spotkanie dotyczyło kulinarnego dziedzictwa narodowego i uczestniczyli w nim przedstawiciele z całej Europy. 

Pamiętam jak podszedł do nas zaraz po spotkaniu. Przedstawił się i uśmiechnął. Cedric. Wzbudzał zainteresowanie większości uczestniczek konferencji. Trzeba przyznać, że matka natura nie poskąpiła mu egzotycznej urody. Kilka zamienionych ze sobą zdań, wymiana uprzejmości i obietnica skończenia rozmowy podczas wieczornego spotkania. 

To był listopad i padał śnieg. Wyszliśmy całą grupą z restauracji i to wtedy usłyszałam jeden z piękniejszych komplementów w swoim życiu. Cały wieczór przegadaliśmy tylko z sobą, po 20 minutach wiedział o mnie dużo, po 2 godzinach ja znałam historię jego życia a po kolejnych dwóch on moją. Od 7 lat do siebie piszemy. Śmieję się, że jesteśmy jak wirtualne pamiętniki. Może tak jest łatwiej pisać o swoich problemach, o szczęściach. Rozumie mnie, nie ocenia i gdy tego potrzebuję wspiera. Widziałam go tylko dwa razy w swoim życiu, ale pomimo odległości jaka nas dzieli zawsze wracamy do tej wyjątkowej relacji. Mówimy o sobie - bratnie dusze z zupełnie innych światów.  

To właśnie Cedric zapoznał mnie ze smakiem zupy cebulowej. Jedzona w Paryskiej restauracji smakuje wyjątkowo. Nawet nie wiem czy zupa była dobra czy świadomość jedzenia jej w samym sercu Paryża spowodowała, że byłam nią oszołomiona. Myślę, że w jakimś stopniu udało mi się powtórzyć ten smak. Delikatnie słodkawy z ostrą nutką na końcu. Nie tylko dla cebulowych fanatyków :)




Składniki dla 2 osób:
  • 3 łyżki masła
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 500 g obranej cebuli, cienko pokrojonej
  • Szczypta cukru
  • Sól, świeżo zmielony pieprz
  • 250 ml wytrawnego, białego wina
  • 1 l wywaru wołowego
  • 1 liść laurowy
  • 750 ml wody
Dodatkowo:
  • 2 kromki chleba
  • 4 łyżki startego sera np. gruyera

Przygotowanie:
W większym garnku rozpuszczamy masło oraz oliwę, dodajemy cebulę, szczyptę cukru, odrobinę soli oraz świeżo zmielonego pieprzu. Garnek przykrywamy, zmniejszamy ogień, zawartość dusimy przez około 20 minut, od czasu do czasu mieszając. Trwa to do momentu, aż cebula będzie miękka.

Cebulę zalewamy winem, zwiększamy ogień i gotujemy przez 10 minut. Redukujemy płyn mniej więcej o połowę. Kolejno dodajemy bulion wołowy oraz liść laurowy, ogień zmniejszamy. Dusimy całość już bez przykrycia, przez około 30 minut. Po tym czasie dodajemy wodę. Ja dodałam 750 ml ponieważ zupa była zbyt ostra. Następnie przykryłam garnek i kontynuowałam gotowanie przez 20 minut.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200 stopni. Kromki chleba układamy na blaszce i pieczemy do zarumienienia, przez około 3 minuty z każdej strony. Odkładamy je na bok.

Z zupy wyciągamy liść laurowy, przelewamy ją do dwóch żaroodpornych misek. Na wierzchu zupy układamy po kromce chleba i posypujemy ją startym serem. Naczynia umieszczamy w piekarniku a następnie zapiekamy przez około 10 minut, do momentu, aż ser stopnieje.

Zupę podajemy na gorąco.

*Inspiracja pochodzi z książki "Smaczne zupy"

Smacznego!!

2 komentarze:

  1. ... próbuję sobie zwizualizować we dwójkę lata temu w Paryżu próbujących zupy cebulowej ;) kadr jak z filmu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był bardzo fajny film :)

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...