czwartek, 16 października 2014

Czekoladowy mus z chilli i śliwkami

Pamiętacie serial "Friends" a dokładniej odcinek, w którym Chandler opowiada o specyficznej liście, którą posiada On i jego dziewczyna Janice? Jest to lista pięciu sławnych osób, z którymi mogą bezkarnie wylądować w łóżku ;) Pomiędzy przyjaciółmi rozwija się dyskusja i każdy zaczyna wymieniać kandydatów do wpisania na swoją listę. Odcinek jest bardzo zabawny, chociaż ja jestem mało obiektywna bo to mój ulubiony serial i kocham go miłością ogromną, ale polecam, w jesienne wieczory zaparzcie sobie ulubioną herbatę i zatopcie się w kolejnych odcinkach tego serialu. To jest mój ulubiony sposób na rozjaśnianie ponurych, jesiennych i zimowych miesięcy.

Wracając jednak do owej listy ;) Oczywiście oglądając ten odcinek, zaczęliśmy z Arturem żartować kogo umieścilibyśmy na swoich listach. Jako, że spotkanie takich gwiazd jest mało prawdopodobne, a tym bardziej obustronna fascynacja, zaszaleliśmy z naszymi wyborami. Artura preferencji zdradzać nie będę a jeżeli chodzi o moje to oczywiście na pierwszym miejscu króluje Justin Timberlake ;) Przy okazji rozmów z Julką na temat mojej i jej miłości do tego artysty wspomniałam jej o liście, oczywiście puszczając do Julki oczko. Sam wybór jej nie zdziwił jednak stwierdziła, że nie mogę być z Justinem bo bycie Poliestrem jest w Polsce zakazane :)) Oczywiście chodziło o Poligamistę :) Dobrze, że w naszej rodzinie przynajmniej dziecko jest rozsądne ;) 

Oprócz powyższej listy mam też trylion innych list. W swoich notesach mam listy chyba na większość okazji. Lista niedoróbek remontowych, do których trzeba wrócić, lista ciuchów, których mi permanentnie brakuje, lista dotycząca planów blogowych, lista zdjęć, które mam ochotę zrobić, lista filmów do obejrzenia a co dopiero lista potraw do przygotowania.... Te listy bardzo mi ułatwiają funkcjonowanie, ale znam takich których ten sposób na życie obciera niczym najbardziej niewygodne buty ;) Aaaaa i jeszcze lista (ale to już taka moja krótka lista w głowie) najbardziej ulubionych połączeń smakowych:
1. kotlet schabowy z ćwikłą
2. pasztet z ogórkiem kiszonym
3. jabłka z cynamonem
4. wanilia z karmelem iiiiii numer jeden
5. Czekolada z chilli

I właśnie na moje ulubione połączenie smakowe dzisiaj gorąco Was zapraszam. Poniższy deser był hitem mojego stoiska, podczas jesiennej edycji Żarłostacji. Żartowałam sobie, że zamiast piec różne ciasta mogłam się skupić wyłącznie na przygotowaniu 200 sztuk tego smakołyku. Przygotujcie go i oceńcie sami czy wart jest faktycznie tylu komplementów. Ja polecam :)








Składniki na około 4 porcje:

  • 8 szt. śliwek
  • 2 płaskie łyżki cukru trzcinowego
  • 1 łyżka masła
  • ½ łyżeczka cynamonu
  • 100 g mlecznej czekolady
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 35 g masła
  • 1/4 łyżeczka sypkiego chilli (lub wg uznania)
  • 2 jajka
  • 4 łyżki likieru o smaku Whiskey np. Baileys
  • 200 ml śmietany kremówki 36%
  • 1 łyżka cukru
  • Szczypta soli

Przygotowanie:



Śliwki myjemy i kroimy na ćwiartki. Na patelni roztapiamy masło, dodajemy pokrojone owoce, cukier trzcinowy oraz cynamon. Całość mieszamy. Śliwki podsmażamy (od czasu do czasu mieszając) przez około 10 minut. Studzimy.



Czekoladę razem z masłem roztapiamy w kąpieli wodnej. Żółtka lekko roztrzepujemy.  Gdy czekolada będzie już ostudzona dodajemy ją stopniowo do żółtek, ciągle ubijając przy pomocy miksera. Na koniec, nie przestając miksować, dodajemy likier. Nasza masa powinna być gładka i lśniąca.



Ubijamy śmietanę kremówkę a następnie powoli dodajemy do niej masę czekoladową (cały czas miksując na wolnych obrotach). Dodajemy chilli i miksujemy do momentu połączenia się składników. 

Białka ubijamy na sztywno z solą i cukrem i powoli łączymy z musem, tak aby nasz mus nie stracił na puszystości.  Ja to zrobiłam dosłownie przez chwilę na najniższych obrotach miksera.  



Na dno pucharków wykładamy ostudzone śliwki a następnie przykrywamy je masą i wkładamy do lodówki na minimum kilka godzin. Masę umieszczałam w pucharkach przy pomocy rękawa cukierniczego. Przed podaniem ozdabiamy według uznania np. gorzką czekoladą lub sypkim chilli. 

Smacznego! 

10 komentarzy:

  1. Potwierdzam, mus był pyszny :) Też lubię fuzję czekolady i czilli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasujesz mi do tej czekoladowej i pikantnej fuzji :*

      Usuń
  2. Obłęd! :)
    Ten mus prezentuje się wspaniale|!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i zachęcam do zrobienia ;) a potem do delektowania się :)

      Usuń
  3. Aż ślinka cieknie *.* Chyba jedno z najlepszych połączeń smakowych! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, zgadzam się z Tobą. Chilli i czekolada..... pychota :*

      Usuń
  4. Fantastyczna struktura, na pewno smakuje wyśmienicie. A, co do tej listy to Justin też znalazłby się na mojej; D

    OdpowiedzUsuń
  5. Obłęd! Muszę wypróbować! :) Buziaki Gosiu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak, przepadam za połączeniem chilli z czekoladą, mus musiał smakować wybornie :)
    Pamiętam ten odcinek, i laminowaną listę Rossa... :)
    Ja się nad taką nigdy nie zastanawiałam, ale moja Mama, jeszcze przed słynnym odcinkiem "Przyjaciół", powtarzała, że jedyną osobą, z którą poszłaby w ciemno ;) jest Freddie Mercury. Biorąc pod uwagę, że od jakiegoś czasu nie żyje, Tato może się czuć całkowicie bezpieczny ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...