poniedziałek, 8 września 2014

Makaron z pastą truflową

Taka mnie ostatnio prześladuje myśl, że większość tego co dobre jest dosyć proste, że ozdobniki czasami psują efekt końcowy. Oczywistym jest, że ta myśl kołacze mi się po głowie za każdym razem, gdy sięgam po gorący chleb z masłem lub najzwyklejsze, soczyste jabłko, także wtedy gdy wychodzę od fryzjera z fryzurą przypominającą pudla myślę sobie, że prostota często jest lepszym rozwiązaniem. Tak też pomyślałam skacząc pod sceną na koncercie Justina T. Muzyka bez zbędnych ozdobników, piór wystających z każdej części ciała, fajerwerków i zmieniających się kreacji. Piękno często tkwi w prostocie, a po ostatnich wakacjach stwierdzam, że oprócz piękna w prostocie tkwi również smak.  

Gdybym miała określić kuchnię toskańską powiedziałabym, że to kuchnia prosta, skupiona na najlepszych smakach regionu. Najlepsza wołowina, szafran, trufle, sery, oliwa, wino... po co nam dodatki. Jak toskański chleb to po prostu z oliwą, ser z winem z Montalcino a trufle z makaronem.

Na pastę truflową Tartufata trafiłam będąc jeszcze w Polsce i już wtedy wiedziałam, że z następnego wyjazdu do Włoch przytargam kilka słoików tego przysmaku. Zawsze łączyłam ją z grzanką a w Toskanii spróbowałam z makaronem. W restauracji podano ją w towarzystwie płatków z trufli jednak to pasta bardziej przypadła mi do gustu niż same trufle. 
Kilka łyżek pasty podgrzejcie na oliwie truflowej, wrzućcie ulubiony makaron, trochę soli i pieprzu, świeży tymianek.... w prostocie siła!




Składniki dla 2 osób:
  • 3 łyżki pasty truflowej*
  • 4 łyżki oliwy truflowej
  • Sól, świeżo zmielony pieprz
  • Świeży tymianek
  • Około 250 g ulubionego makaronu

Przygotowanie:
Makaron gotujemy w delikatnie osolonej wodzie, na sposób al dente, odcedzamy. Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy pastę truflową, odrobinę soli oraz pieprzu (do smaku). Ugotowany makaron przekładamy na patelnię i dokładnie łączymy z pastą i oliwą. Podajemy ciepły z dodatkiem świeżego tymianku.

* Pastę truflową bez problemu można zakupić przez internet (naprawdę warto), natomiast oliwa truflowa jest do dostania w większych supermarketach. Po trufle podobno należy jechać do San Miniato na Narodowy Jarmark Truflowy, ale i bez trufli makaron będzie przepyszny ;) 

Smacznego!

6 komentarzy:

  1. To danie chyba w zupełności oddaje ducha Toskanii :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! w prostocie siła :)

      Usuń
  2. Chcę tą pastę truflową! Poszukam jej w Piotrze i Pawle w Gdańsku, bo w Bełchatowie jedyne pasty jakie kojarzę w sklepach to do zębów lub butów ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać czy dostałaś, jeżeli nie to coś pomyślimy ;)

      Usuń
  3. Rany, daj trochę, łyżkę chociaż, łyżeczkę :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...