środa, 16 lipca 2014

Tarta czekoladowa z owocami

Urodziny zbliżają się wielkimi krokami, czas refleksji nad życiem itd...;) no może nie do końca, ale ciężko nie zauważyć, że już prawie kolejny rok za mną. W sumie to rok bardzo, ale to bardzo fajny, pełen ciekawych spotkań, obfitujący w wyzwania wszelakie i raczej w te pozytywne momenty. Osobiście gdybym miała sobie czegoś życzyć to chyba tego, aby ten kolejny był równie udany i jeżeli będzie tylko a może AŻ taki jak ten mijający to będę mogła o sobie powiedzieć szczęściara :)

W kontekście mijającego czasu i tego, że chociaż nadal pozostaję w grupie trzydziestolatków to bliżej mi do czterdziestych niż trzydziestych urodzin, zobaczyłam jakiś czas temu taki napis TOO OLD TO BE YOUNG. Zobaczyłam, zaśmiałam się pod nosem i poszłam dalej, ale swoje pomyślałam. No właśnie, co oznacza to stwierdzenie? Czy czegoś mi już nie wypada? Czy trampki powinnam schować do głębokiej szuflady a jeansy zamienić na garsonkę? Chciałabym być młoda mając świadomość, że mam 37 lat a nie oszaleć i robić sobie pomiar wieku biologicznego i wciskać wszystkim głupoty twierdząc, że chociaż według metryki urodzenia skończyłam 37 lat to według biologii mojego ciała - 25 :) Chyba można czuć się młodo pozostając w zgodzie z informacjami umieszczonymi w dokumencie tożsamości? 
 
Patrzeć na pojawiające się zmarszczki, uśmiechnąć się do siebie, wskoczyć w jeansy i całą rodziną pojechać na longboard. Dla mnie chyba YOUNG to bardziej stan ducha, to brak obawy przed próbowaniem i eksperymentowaniem jak wtedy gdy miałam  te .... lat mniej :)

Zresztą eksperymentowanie jest wskazane wszędzie, a w kuchni chyba szczególnie. W przypadku tego przepisu eksperymentem nie było samo czekoladowe ciasto, ale dodatek do kremu już tak. Zrobiłam masę i stwierdziłam, że coś bym jeszcze do niej dodała. Otworzyłam ulubioną szafkę, w której zawsze jest coś z masakrycznie wielką ilością węglowodanów, i ujrzałam opakowanie ptasiego mleczka. Pokruszyłam, zamieszałam i rozsmarowałam. Powiem tylko tyle, warto eksperymentować bo jest naprawdę pysznie :) 







Składniki:

  • 225 g mąki
  • Szczypta soli
  • 3 łyżki kakao
  • 50 g cukru pudru
  • 1 łyżka esencji waniliowej
  • 140 g zimnego masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżka zimnej wody
  • 200 g mascarpone
  • 200 g śmietany kremówki
  • 2 płaskie łyżki cukru pudru
  • 6 sztuk ptasiego mleczka w białej czekoladzie
  • Owoce do dekoracji


Przygotowanie: 

Formę na tartę o średnicy 25 cm. delikatnie smarujemy masłem. Na stolnicę przesiewamy mąkę, dodajemy szczyptę soli, kakao, cukier puder, esencję waniliową oraz pokrojone masło. Całość wyrabiamy do momentu, aż z ciasta utworzą się okruchy. Dodajemy jajko oraz 1 łyżkę zimnej wody i ponownie wyrabiamy. Z ciasta formujemy kulę, owijamy ją w folię i wkładamy do lodówki na 1 godzinę.


Ciastem wykładamy formę, nakłuwamy je widelcem i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni. Ciasto pieczemy przez około 30 minut. Wyjmujemy z piekarnika i studzimy.


W misce ubijamy kremówkę, dodajemy mascarpone, cukier puder i miksujemy przez chwilę na wolnych obrotach. Dodajemy pokruszone ptasie mleczko i ponownie miksujemy.

Na wystudzony spód tarty wykładamy krem i dekorujemy górę owocami. Tartę przechowujemy w lodówce.

4 komentarze:

  1. Wiek to tylko liczba i jak już napisałaś liczy się stan ducha heh ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kto je dużo czekoladki, ten zawsze będzie piękny i gładki ;) Deli, eh... tęsknię za za Opole, za Tobą i w ogóle... dobra, idę, bo się robi za bardzo sentymentalnie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wygląda; )
    Moja mama ma 43 lata, ubiera się w czarną skórę, zakłada obcasy i dumnie idzie na spotkanie w pracy. Wiek nie gra roli, uwierz mi.: )

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepszy rocznik:)
    Ja też mam 25 lat :)
    A poza tym tyle mi dają:) Tobie pewnie też, bo stan ducha odzwierciedla się na buziaku i w uśmiechu:) Tak trzymaj! I zmarszczki hoduj tylko te śmiechowe:)

    Wszystkiego NAJPIĘKNIEJSZEGO!

    A ciasto - no obłędne, teraz to ptasiomleczkowe nadzienie będzie za mną chodzić....

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...