środa, 4 czerwca 2014

Placek krucho-drożdżowy z truskawkami i rabarbarem

Uwaga będzie o kryzysie, ale nie twórczości tylko o kryzysie wieku średniego. Czytam w Wikipedii, że to taki okresu w życiu człowieka, który może nastąpić, gdy człowiek osiąga połowę oczekiwanego czasu życia. W tym momencie dopada mnie lekkie przygnębienie. Kryzys może być wywołany przez różne wydarzenia, nie jest chorobą, ale okresem przejściowym, który może wystąpić z większą lub mniejszą intensywnością. Jak dochodzę do głównych objawów to już mi słabo, szczególnie przy punkcie "zauroczenie w innej osobie, niebędącej partnerem życiowym" :) Nie, ja jeszcze kryzysu nie mam bo do 40-stki pozostało mi kilka lat, ale Artur jest kryzysowym mężem na 100% bo dokładnie 21 czerwca osiągnie połowę oczekiwanego czasu życia ;)

Czasami obserwuję fajne auta zaparkowane pod najlepszymi restauracjami, wychodzą z nich panowie w wieku słusznym a z drugiej strony wysiadają kobiety nieprzyzwoicie piękne i niestety nieprzyzwoicie młode i wtedy dopada mnie strach, że jak Artura taki kryzys dopadnie to gdzie mi do tej długonogiej piękności, odpadam w przedbiegach. Na szczęście za chwilę uświadamiam sobie (a może sobie wmawiam;), że akurat u Artura kryzys objawia się dziecinnieniem, czyli powrotem do czasów, kiedy kości ma się ze stali a kręgosłup z gumy ;) i szaleje mi małżonek na mountainboardzie, longboardzie i innym boardzie i udaje, że jest nastolatkiem ;) 

Na początku pukałam palcem w jego czoło a teraz całą rodzinką jeździmy testować deski ;) I życzę sobie, żeby każdy kryzys miał taki wymiar a Artur dodatkowo mnie uspokaja, że zarówno auta jak i kobiety woli starsze ;) Nie wiem czy śmiać się czy płakać :)

Mnie też ostatnio mały kryzys dopadł, bo zalatana zaniedbałam kochanego blogaska, znajomych i rodzinę, bo włosy nie chcą mi się układać a zmarszczki mimiczne już nie przykrywa dzienny makijaż, ale z drugiej strony cieszy mnie to zalatanie bo przecież robię to co kocham i nawet jak czasu już nie ma to na przygotowanie ulubionego ciasta zawsze znajdę chwilę. Szczególnie, że sezon na truskawki i rabarbar nie trwa wiecznie a ja osobiście nie znam lepszego zestawu w kontekście letniego ciasta :) Kwaskowate owoce na ciepłym cieście drożdżowym i cała góra kruszonki. Nie rezygnujcie z dodatku mąki ryżowej, gdy jej użyjecie nic już nie będzie takie samo!




Składniki na blachę 28 x 27 cm:
  • 250 g truskawek
  • 2 łodygi rabarbaru
  • 500 g mąki pszennej
  • 150 g masła
  • 150 g cukru
  • 2 żółtka
  • 50 g świeżych drożdży
  • 125 ml śmietany (18%)
  • 2 łyżeczki esencji waniliowej
  • Skórka z 1 cytryny
Na kruszonkę:
  • 150 g mąki pszennej
  • 50 g mąki ryżowej
  • 50 g cukru
  • 125 g schłodzonego masła
Dodatkowo: 
  • Tłuszcz do posmarowania blachy
  • Mąka do oprószenia blachy

Przygotowanie:
Truskawki oczyszczamy i kroimy na grubsze plasterki, rabarbar oczyszczamy i obieramy ze skórki, również kroimy na grubsze plastry.

Mąkę przesiewamy na blat, dodajemy masło i siekamy przy pomocy noża, równocześnie mieszając je z mąką. Dodajemy cukier, żółtka, drożdże roztarte ze śmietaną, esencję waniliową oraz skórkę z cytryny. Zagniatamy ciasto, gdyby było zbyt gęste dodajemy odrobinę śmietany. Ciasto należy rozwałkować i umieścić w blaszce, którą wcześniej delikatnie smarujemy masłem i oprószamy mąką.

Na cieście, którym wypełniamy całą blachę, układamy wcześniej pokrojone truskawki oraz rabarbar i przygotowujemy kruszonkę.

Do miski przesiewamy mąki przeznaczone na kruszonkę, dodajemy cukier oraz masło. Całość rozcieramy, do momentu aż powstaną okruchy. Przygotowaną kruszonką obficie posypujemy górę ciasta.

Blaszkę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłym miejscu do lekkiego wyrośnięcia.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni, ciasto pieczemy przez około 35 minut (do zezłocenia się kruszonki).

Smacznego!


6 komentarzy:

  1. Wysyłam anty kryzysowego buziaka :*

    OdpowiedzUsuń
  2. hehehehehe kryzysowa żona! :) Jaki mężczyzna chciałaby Ciebie zamienić na inną? Czekałaby go NUDA, NUDA i jeszcze raz NUDA!
    Pokręceni jesteście z Arturem i tylko ta Wasza Jula na zdjęciach taka spokojna, "rozważna i romantyczna" się wydaje.
    Olać półmetek, olać 40stke! Tylko ciasto mi zostawcie- zjadłabym ciepłej drożdżówki 2-3 kawałki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda pysznie :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy to ciasto można zrobić z śliwkami? Szukam przepisu na ciasto krucho-drożdżowe i twój przepis wydaje mi się najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :) robiłam je także ze śliwkami :)

      Usuń
  5. Anonimowy27.1.16

    Czy blacha ma na pewno 28x27? Bo jak na pół kg mąki to wydaje mi się jakaś za mała...

    Ewa

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...