środa, 25 czerwca 2014

Domowy burger z serem Halloumi

Miejsce akcji: Opole, Wyspa Bolko.
Czas akcji: czerwiec, niedzielne popołudnie.
Osoby:
- kobieta biegająca nr 1
- kobieta biegająca nr 2
- kobieta spacerująca

Tą kobietą spacerującą byłam ja. Maszerowałam sobie po mojej ukochanej Wyspie, idealnej do przemyśleń i zamyśleń. Będąc już na ostatniej prostej, praktycznie w drodze do auta, szybkim marszem dogoniłam dwie biegnące Panie, a że biegły w tempie mojego marszu wyraźnie słyszałam ich rozmowę. 

No i jak myślicie o czym mogły rozmawiać biegające kobiety, starające się w pocie czoła zgubić kolejne kilogramy. O jedzeniu!!!! Szłam sobie za nimi i słyszałam jakie to pysznie wyglądające ciasto koleżanka przyniosła do pracy, o tym, że chleb ze smalcem to największy rarytas pod słońcem i że marzą im się lody z nowo otwartej lodziarni. Rozmowom kulinarnym nie było końca, gdybym miała coś do pisania wynotowałabym przynajmniej trzy fajne pomysły na obiad i deser. Zastanawiam się tylko, do czego takie rozmowy prowadzą, czy samo rozmawianie o jedzeniu zaspokoi ich głód, czy mówienie o tym na co mamy ochotę sprawi, że nam to zbrzydnie? A gdyby tak porównać to z seksem? ;) Czy powiedzenie na co ma się ochotę sprawi, że ochota przeminie? Myślę, że wręcz przeciwnie a jak wiadomo sex i jedzenie mają ze sobą wiele wspólnego, także nic tylko wypatrywać jak Panie zamiast biec będą się toczyć po drodze, bo tą rozmową o smalcu tylko sobie pobudzą na smalczyk apetyt :)

A mój apetyt pobudza samo wspomnienie o serze Halloumi. Cypryjski, skrzypiący pod zębami, idealny do burgerów albo sałatek. Odkryłam go kilka tygodni temu i obdarzyłam miłością totalną. W połączeniu ze świeżymi warzywami, karmelizowaną cebulą... idealny pomysł na szybki obiad.





a to wyżej wspomniana Wyspa Bolko, a dokładniej moja ulubiona jej część - Kawiarnia Laba :)





 Składniki dla 2 osób:

  • 2 grube plastry sera Halloumi (plaster około 1,5 cm)
  • 2 bułki
  • 1/2 szt. avocado
  • Sałata lodowa, rukola
  • 4 plastry pomidora
  • 4 plastry świeżego ogórka
  • 1 czerwona cebula
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 szczypta soli
  • 1 płaska łyżeczka cukru trzcinowego
  • 1 łyżka kremu balsamicznego

Cebulę kroimy na cienkie paski. Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy, wrzucamy cebulę i posypujemy szczyptą soli. Zmniejszamy ogień na minimalny i smażymy (często mieszając) przez około 10 minut. Po tym czasie dodajemy cukier trzcinowy oraz krem balsamiczny, mieszamy i smażymy (często mieszając) przez około 10 minut. Odstawiamy na bok.

Na rozgrzanej patelni grillowej układamy ser i podsmażamy z każdej strony, do zezłocenia. 

Bułkę przekrawamy na pół. Podpiekamy ją na patelni grillowej. Na spodzie układamy sałaty, pomidora i ogórka, smarujemy karmelizowaną cebulą, na to kładziemy grillowany ser, pokrojone w paski avocado, pomidora oraz ogórka. Ponownie smarujemy karmelizowaną cebulą a następnie całość przykrywamy drugą częścią bułki.

Smacznego! 

15 komentarzy:

  1. Anonimowy25.6.14

    A gdzie można dostać taki ser ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanko!!!

      Usuń
    2. Na pewno w Piotrze i Pawle :) Kupuję regularnie i stąd te zapasy tłuszczu :D

      Usuń
  2. Mnie też dręczy to cudowne wspomnienie o tamtym burgerze.... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ładnie! Chyba muszę się wybrać na wycieczkę do Opola :) Mogłabym pół dnia leżeć na takim hamaku i żreć Twojego burgera :D
    A ser widziałam w Almie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak ser można dostać w almie :) a Opole polecam np. na takie wycieczki, które koniecznie trzeba właśnie skończyć na Wyspie Bolko :)

      Usuń
  4. Aaaaale burger! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak się zastanawiam co musiałabyś podać lub sfotografować, aby nie wyglądało apetycznie...hmmmm....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andźka no coś TY :) kiedyś wrzucę na bloga galerię swoich najgorszych zdjęć, naprawdę można się pochlastać ;)

      Usuń
  6. Spacerujesz w ochraniaczach i kasku ? ;) uwielbiam specyficzne sery, zwłaszcza na ciepło. Na pewno spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, w kasku nie, ale najczęściej z aparatem :) Tak halloumi jest jak najbardziej dla serożerców :) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno mnie nie było na Bolko, nawet nie wiedziałam, że oprócz leżaków pojawiły się tgam też hamaki ;)
    U mnie rozmowy o jedzeniu zawsze powodują ślinotok i od razu robię się głodna. Baaaa, co tam rozmowy, samo oglądanie blogów kulinarnych tak na mnie działa :D
    Burger smakowity, bardzo :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...