sobota, 26 kwietnia 2014

Cynamonowe Pulla

Jak ten czas płynie.... jeszcze nie tak dawno urządzałyśmy sobie z Julką babskie wieczory. Ona miała kilka lat, maksymalnie 4, a ja o te dziesięć mniej ;) Udawałyśmy, że jesteśmy w salonie kosmetycznym, była maseczka, jakiś krem, obowiązkowe malowanie paznokci i makijaż - wersja full color! Makijaż oczywiście robiła mi Julka, co oznaczało przynajmniej 10 kolorów na powiece w tym obowiązkowo 3 odcienie różu :) Po takiej zabawie przemykałam do łazienki i rozbawiona patrzyłam na swoje odbicie w lustrze. Byłam prze szczęśliwa, że Julka nie domaga się abym w takiej wersji wyszła do pracy.

Minęły lata i patrzę jak Julka szykuje się do występu robiąc tym razem makijaż samej sobie. Patrzę i nie mogę się nadziwić, że to ta sama dziewczyna, która makijaż oka rozpoczynała od nałożenia różowego cienia nawet na czoło. Jak ten czas leci.... 
Tydzień temu kwiaty wiśni kwitły w moim ogrodzie a już dzisiaj na drzewach widać małe owoce, które za kilka tygodni będą łapczywie zrywane z drzewa. Nieunikniona kolej rzeczy.

Tak jak nieuniknionym końcem duńskich drożdżówek Pulla jest ich konsumpcja. Ich wygląd mnie zachwycił a trafiłam na nie przeglądając piękną książkę "The Kinfolk Table". Jak się okazało nie tylko wyglądem zachwycają. Cynamon z nutą kardamonu to jedne z lepszych zestawień jeżeli chodzi o ciasta. Czerstwości nie doczekały, także nie powiem Wam jak smakują na drugi dzień, ale zaraz po wyjęciu z piekarnika, ze szklanką zimnego mleka.... idealnie.




Składniki na ciasto:
  • 25 g świeżych drożdży
  • 250 ml mleka (podgrzanego do temperatury około 40 stopni C)
  • 1/2  kg mąki
  • 150 g cukru pudru
  • 1/2 łyżeczki zmielonego kardamonu
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 85 g masła (miękkiego)

Przygotowanie ciasta:
Rozpuszczamy drożdże w ciepłym mleku. Drożdże wlewamy do miski, w której mamy przesianą mąkę, cukier, kardamon i sól. Całość mieszamy. Dodajemy masło i zaczynamy wyrabiać ciasto do momentu, aż będzie elastyczne (około 7-8 minut). Ciasto przekładamy do miski oprószonej mąką, przykrywamy je ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na około 1 godzinę.

Składniki na nadzienie:
  • 125 g masła
  • 100 g cukru trzcinowego
  • 1 płaska łyżka cynamonu
  • 1/2 łyżki zmielonego kardamonu
Przygotowanie nadzienia:
W misce mieszamy roztopione masło, cukier, cynamon i kardamon.

Dodatkowo:
  • 1 jajko (roztrzepane)
  • Cukier trzcinowy do posypania
Przygotowanie drożdżówek:
Blat posypujemy mąką, na blat przekładamy ciasto i rozwałkowujemy je tak, aby miało kształt prostokąta. Ciasto smarujemy przygotowanym wcześniej nadzieniem, pozostawiając nieposmarowane brzegi (około 1 cm). Całość zwijamy, tniemy na 7-8 cm. kawałki i sklejamy górę ciasta (postępujcie zgodnie z poniższą instrukcją).


Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, na papierze układamy drożdżówki (pozostawiamy przerwy około 5 cm. pomiędzy nimi). Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia, na około 1 godzinę. 

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200 stopni. Drożdżówki smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy cukrem trzcinowym. Pieczemy do zezłocenia, przez około 10 minut. Studzimy.

Smacznego!!

13 komentarzy:

  1. Czas leci no niestety...ale pamiętaj! To nie Ty się starzejesz tylko Twoje dziecko rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tej wersji będę się trzymać :*

      Usuń
  2. Oj tak, zbliża się małymi krokami czas, kiedy Julka będzie dokonywała wyboru liceum, studiów...Gosia, już Cię podtrzymuję na duchu! ;)
    A te cynamonowo- kardamonowe drożdżówki biorę w ciemno. W Kopenhadze zajadałam się nimi w przeróżnych kształtach i wszystkie były boskie! Niestety prócz nich miałam do czynienia pierwszy raz w życiu z jajecznicą z proszku ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andźka nawet nie wiesz jak mnie to przeraża. Wczoraj jej oznajmiłam, że zamykam ją na strychu i tak już zostanie ;) Próżne gadanie ;) a podtrzymywanie oj tak bardzo wskazane :*
      Jajecznica w proszku....... nie, nie chcę nawet o tym myśleć ;)

      Buziolki

      Usuń
  3. Czas leci nieubłaganie, stanowczo za szybko. Bułeczki wyglądają pysznie! Zapisuję przepis do wykorzystania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak stanowczo za szybko :*

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Moja córeczka ma dopiero 5 lat, a zleciało nie wiem kiedy i jak. Też czasem mam na sobie wspaniałą tęczę i to nie tylko na powiekach, uwielbiam te chwile :) Bułeczki wspaniałe, ostatnio kusi mnie cynamon, więc pewnie w wolnej chwili wykorzystam przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te chwile są bezcenne.... a drożdżówki polecam :) i pozdrawiam!

      Usuń
  5. Pyszne drożdżowe zawijasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, mam do nich słabość, chyba po prostu mam słabość do cynamonu i ciasta drożdżowego :)

      Usuń
  6. A mnie zachwycają u Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło... :) dziękuję!!

      Usuń
  7. W kuchni jestem raczej amatorką, a te ciacha robi często moja siostra, od której podkradłam przepis ;) z tym, że kroję je tak, że po upieczeniu wychodzą takie ślimaczki :) Następnym razem użyję twojego pomysłu, bo wyglądają znakomicie! ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...