niedziela, 23 marca 2014

Popękane ciastka czekoladowe

Wiadomo, że sukces związku polega m.in. na tym, żeby każdy w jakieś dziedzinie był the best i żeby ta druga strona nawet nie próbowała przegonić towarzysza. Z mojego doświadczenia wynika, że fajnie jest być autorytetem dla współmieszkających ;) 

Nawet nie próbuję udawać, że wiem o co chodzi w tej całej technice, z którą spotykamy się każdego dnia w domu, wyszukiwanie najlepszych ofert też nie należy do moich mocnych stron (zawsze kupuję w pierwszym sklepie) ale jak trzeba zrobić deser albo dobry makaron to wiadomo, że wszyscy domownicy przyjdą do Deli.

Tak było do dzisiaj.... "Mamo idę sobie zrobić przerwę w nauce, otworzę lodówkę i z tego co znajdę zrobię jakiś deser ok?". Zgodziłam się nie wyczuwając zagrożenia ze strony Julii. Po 10 minutach dostałam porcję deseru i z niedowierzaniem patrzyłam raz na Julkę, raz na pucharek wypełniony musem w kolorze jagód, który smakiem przypominał czarne porzeczki z dodatkiem żurawiny, gorzkiej czekolady... "no wiesz, wymieszałam kilka składników, dodałam te zmiksowane porzeczki, czekoladę i płatki migdałów. Nic takiego". 

Nic takiego? Ja się pytam jak ja mam teraz żyć, gdy 14-latka, na moich oczach, w biały dzień, pozbawia mnie Deli-tronu ;)

Chociaż w sumie na blogu jest miejsce nie tylko dla Delimammy :) Jak tylko ten deser zostanie odtworzony dam Wam znać bo jest przepyszny, jednak zanim to nastąpi częstuję Was pysznie czekoladowymi ciastkami. Przyznaję, że już dawno zauroczył mnie ich wygląd a przecież je się także oczami. Są jak idealne kęsy czekoladowego ciasta, w sam raz do położenia na spodeczku obok kubka z kawą... Ciasto przygotujcie dzień wcześniej, a rano, po około 30 minutach będą gotowe. Polecam :)







Składniki na około 24 sztuki ciastek:
  • 100 g gorzkiej czekolady (min. 70%)
  • 50 g masła
  • 2/3 szklanki cukru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • szczypta soli
  • niepełna szklanka mąki 
  • cukier puder do obtoczenia ciastek

Przygotowanie:
Masło rozpuszczamy w garnku, pod koniec dodajemy połamaną czekoladę, rozpuszczamy i dokładnie mieszamy. Odstawiamy do ostygnięcia.

Białka oddzielamy od żółtek, ubijamy na sztywno. Pod koniec ubijania, łyżka po łyżce, dodajemy cukier. Następnie dodajemy żółtka, ekstrakt oraz ostudzoną masę czekoladową. Miksujemy jeszcze przez kilka sekund, do połączenia się składników.

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy sól oraz proszek do pieczenia. Przesypujemy do powstałej masy czekoladowej i dokładnie mieszamy.  Chłodzimy w lodówce przez całą noc.

Ciasto wyjmujemy z lodówki, formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego, obficie obtaczamy je w cukrze pudrze i wykładamy na blaszce pokrytej pergaminem.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 165 stopni. Zanim piekarnik się nagrzeje blaszkę z ciastkami umieszczamy w lodówce (masa powinna być twarda aby ciastka ładnie popękały). Wkładamy do piekarnika i pieczemy przez około 18 minut.

Smacznego!


12 komentarzy:

  1. Co ja teraz pocznę... Jak tu spać bez zjedzenia takich łakoci??? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wciągnij Bejbe z dwie kostki czekolady, będzie dobrze :**

      Usuń
  2. Widzę, że córę w moim wieku masz ;) 2 gimnazjum, tak? :)
    A jej deser brzmi wspaniale! Rośnie kucharka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 klasa gimnazjum :) Fajny czas! ale, że jesteście prawie rówieśniczkami to pozdrawiam Cię szczególnie ciepło !!!!

      Usuń
  3. Mniam! Uwielbiam te ciasteczka. Wyszły Ci przepięknie!

    PS. Też nie lubię jak ktoś jest lepszy w mojej kuchni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) i pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  4. Cudowne! Uwielbiam takie popękane dobroci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie lekko rustykalne :)

      Usuń
  5. To chyba oczywiste, że z takimi genami Julka będzie brylować w kuchni? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) oj sama wiesz, ze różnie z tym bywa :)

      Usuń
  6. Deli, a znasz powiedzenie - jaka matka taka córka? I wszystko jasne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tego się Kochana obawiam ;)

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...