piątek, 21 lutego 2014

Pralinki Porzeczkówny

Łatwo potrafię się na czymś zafiksować. Jak wchodzę do ulubionej opolskiej kawiarni to nie potrafię zamówić nic innego jak tylko deser wiśnia Amarena (i to od kilku lat), do McDonalda jeżdżę po lody waniliowe w polewie karmelowej, a w sklepie z czekoladkami, gdzie witryna kusi niezliczoną ilością pralinek, i tak wybieram porzeczkówny. 

Nie wiem jak się nazywają, ale ta nazwa idealnie do nich pasuje ;) Moje są wariacją na temat czarnej porzeczki i czekolady. Gorzka czekolada, konfitura z czarnej porzeczki i suszona porzeczka, która jest i w głębi pralinki i na jej powierzchni. Pałaszowanie tych słodkości kończy się ogromną miłością do Pani Porzeczkówny, brudnymi palcami i buzią całą w bordowym pudrze. Naprawdę polecam, jak dla mnie nie ma lepszych pralinek na tym blogu :)









Składniki:

  • 125 ml śmietany kremówki 36%
  • 2 czubate łyżki sera mascarpone
  • 2 łyżki suszonej czarnej porzeczki
  • 170 g gorzkiej czekolady
  • 4 łyżki konfitury z czarnej porzeczki
  • 20 g przesianych tartych migdałów
  • 2 łyżki zmielonej na proszek czarnej porzeczki
  • Dodatkowo zmielona czarna porzeczka do posypania

Przygotowanie:



Czekoladę drobno siekamy i umieszczamy w misce. Śmietanę kremówkę zagotowujemy razem z serkiem mascarpone oraz z suszoną czarną porzeczką (nie zmieloną), zalewamy nią czekoladę. Bez mieszania odstawiamy na 4 minuty. 



Następnie mieszamy do całkowitego rozpuszczenia się czekolady i połączenia się składników. Dodajemy konfiturę, migdały oraz zmieloną czarną porzeczkę, dokładnie mieszamy, miskę przykrywamy folią aluminiową i wkładamy do lodówki na 3-4 godziny (najlepiej na całą noc). 



Następnie małą łyżeczką nabieramy masę i formujemy z niej małe kulki. Wstawiamy je do lodówki na 30 minut. Uformowane kulki obtaczamy zmieloną i przesianą czarną porzeczką. Przechowujemy w lodówce.

Smacznego!!


8 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie pralinki! Nigdy na jednej się nie skończy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mercedes wśród pralinek, intrygująco wyglądają, a smakują chyba niebiańsko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie, bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O ja, już sobie wyobrażam ich słodko-cierpki smak. Też bym po nie zapewne sięgnęła w kawiarni. A lody lubię takie same :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o boziu !!!!! Porzeczkowe ??? Ja kocham porzeczki ! Biorę - wszystkie !

    A latem spróbuję porzeczki ususzyć i mieć będę podstawę do stworzenia pralinek !

    OdpowiedzUsuń
  6. w Wedlu zawsze biorę porzeczkowe :)
    ale te wyglądają baaaaaardzo! ♥

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...