poniedziałek, 24 lutego 2014

Mus czekoladowy z chilli i pistacjami

Są takie dni kiedy masz w głębokim poważaniu dodatkowe centymetry w biodrach czy w udach, spódnice, które zatrzymują się na wysokości kolan, wszędzie porozrzucane papierki po słodyczach i nawoływania, że wiosna już blisko i trzeba szykować ciało do sezonu bikini. 

Masz gdzieś, że to Twoja druga czekolada tego dnia i że nieodpowiedzialnym jest zastępowanie każdego posiłku wyrobem czekoladowym... Ty to wszystko wiesz, ale masz to tam, gdzie jeszcze nie tak dawno była Twoja pasująca na Ciebie spódnica. 

Zbliżają się TE dni i masz to gdzieś, że jesteś opuchnięta, zła, przewrażliwiona, smutna i rozdrażniona, zrozpaczona i pobudzona, wesoła i zmienna. Po prostu jesteś kobietą i nic nie poradzisz, że tak TO działa. 

Proszę nie mówcie nam wtedy, że spódnica jest jakaś taka bardziej dopasowana, że nie powinno się jeść takiej ilości czekolady i że nad emocjami należy panować. Mrugnijcie okiem i przynieście coś słodkiego np. taki deser :) 

Mus z czekoladą i chilli z dodatkiem pistacji wraca do mnie jak bumerang, prawie każdego miesiąca. Czasami dodaję do niego inne dodatki, zamiast pistacji są to orzechy, zamiast likieru pomarańczowego likier kawowy, możliwości jest mnóstwo, ale najważniejsza jest czekolada. Poszukajcie tej naprawdę dobrej jakościowo bo od tego zależy smak deseru. Jeżeli zostawicie go w lodówce na wiele godzin przed podaniem powinien przynajmniej 30 minut stać poza lodówką.




Przepis pochodzi z mojej "kulinarnej Biblii" Gino D'Acampo "Fantastico"


Składniki na 4 porcje:
  • 150 g gorzkiej czekolady (dobrej jakościowo)
  • 100 g białej czekolady
  • 3 jajka (osobno żółtka i osobno białka)
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 8 łyżek pistacji + kilka sztuk do dekoracji*
  • Chilli w proszku (szczypta, dwie - wg uznania)
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego ( u mnie Cointreau)
  • 250 ml schłodzonej śmietany kremówki (36%) ubitej na sztywną pianę

Przygotowanie:
Rozpuszczamy czekolady w kąpieli wodnej. Pamiętajmy, że umieszczając miskę nad wodą nie może ona dotykać jej powierzchni a woda powinna być jedynie bardzo gorąca. Miskę z rozpuszczonymi czekoladami odkładamy na bok do lekkiego ostudzenia, jednak czekolady nie powinny stać się twarde.

W misce ucieramy żółtka z cukrem, dodajemy czekolady, pokruszone pistacje, chilli i likier. Mieszamy dokładnie i dodajemy do ubitej śmietany. Ubijamy białka ze szczyptą soli, dodajemy je powoli do czekoladowego kremu i ostrożnie mieszamy. 

Mus przekładamy do małych szklanek, przykrywamy folią aluminiową i umieszczamy w lodówce na 2-3 godziny. 

Przed podaniem wyciągamy z lodówki, ściągamy folię a górę deseru posypujemy pokruszonymi pistacjami. 

Smacznego!


* aby pistacje były zielone i pozbawione skórki wrzucamy je (oczywiście bez łupin) na około 15 sekund do gotującej się wody, następnie odcedzamy i przelewamy zimną wodą. Skórka powinna wtedy bardzo łatwo odchodzić. Suszymy na papierowym ręczniczku.

 



5 komentarzy:

  1. Jak ten mus obłędnie wygląda! *.*
    Zdjęcia są tak sugestywne, że mam ochotę zjeść go już, teraz!
    Bardzo dobry przepis!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pistacje i czekolada? Tym mnie kupiłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie taki dzień mam :D

    OdpowiedzUsuń

  4. sposób podania intrygujący, a mus wiadomo - dopadł mnie ślinotok :-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...