wtorek, 4 lutego 2014

Deser chałwowy z sosem kokosowym

Zastanawiam się w jaki sposób wprowadza się nowe wyrazy do słownika języka polskiego. Czy można złożyć petycję z podpisami obywateli do Ministerstwa Edukacji Narodowej (chyba tam;), szczegółowo uzasadnić potrzebę zmian i czekać na pozytywne rozpatrzenie naszej prośby? 

Z uzasadnieniem chyba nie miałabym problemu ;)

Zwracam się z uprzejmą prośbą o wprowadzenie do słownika języka polskiego synonimu słowa Macocha. Obecnie jest to wyraz o bardzo negatywnym wydźwięku, który dodatkowo wzmocnili bracia Grimm zestawiając dobrego Kopciuszka ze złą Macochą. Szukając synonimu tego wyrazu nie odnajduję niczego odpowiedniego a Wikipedia definiuje Macochę jako przybraną matkę, kobietę, która wychowuje nieswoje dzieci jakby były jej własnymi. Fatalnie to brzmi :(
Szczerze, nie cierpię tego wyrazu, chyba na równi z wyrazem konkubinat ;) a tak się składa, że macochę posiadam, i to taką która nie każe mi oddzielać ziaren piasku od maku. Powiem więcej Terenia jest kochana a jej andruty z masą karmelową najlepsze na świecie. Dlatego jeżeli nie MEN a Wy macie jakiś pomysł na zastąpienie słowa macocha czymś sympatyczniejszym piszcie o tym w komentarzach :) 

A to, że o Tereni wspomniałam w tym poście nie jest przypadkiem. Znam dwie osoby, które na widok chałwy robią się rozkojarzone, jedną z  nich jest właśnie Ona i ten deser dedykuję jej i wszystkim tym, którzy kochają chałwę. Ja wprawdzie, od chałwy wolę żelki i karmel, ale jej intensywny smak jest tutaj przyjemnie zrównoważony smakiem bitej śmietany. Deser podałam jak lody i polałam je jeszcze gorącym sosem kokosowym....mmmmm. Jeżeli macie ochotę na trochę inną wersję tego deseru zapraszam na blog Adama - tam też jest chałwowo :) 





Składniki:

  • 1,5 szkl. śmietany kremówki(36%)
  • 250 g waniliowej chałwy
  • 1 łyżka cukru pudru
Przygotowanie:
Śmietanę ubijamy, na koniec dodajemy cukier i ubijamy jeszcze przez kilka sekund. Dodajemy pokruszoną chałwę i mieszamy łyżką. Naczynie z wyższym bokiem wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy masę z chałwą. Całość umieszczamy w zamrażalniku do ścięcia. Podajemy jak lody np. z sosem kokosowym i świeżą miętą. 

Sos kokosowy:
  • 100 ml likieru Malibu
  • 100 ml śmietany kremówki
  • 3 łyżki cukru trzcinowego
Przygotowanie:
Do garnka wlewamy likier,  dodajemy cukier i mieszamy. Na bardzo małym ogniu zagotowujemy i czekamy, aż płyn się zredukuje i powstanie gęsty syrop. Dodajemy śmietanę i energicznie mieszamy. Ponownie czekamy na redukcję płynu do postaci gęstego kremu. Jeszcze ciepłym sosem polewamy deser.

31 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo smacznie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskakuje bardzo pozytywnie :) ucieszyłam się gdy mi przypadły w udziale dwie porcje ;)

      Usuń
  2. Rzeczywiście, że też przez tyyyle lat nikt nic nie wykombinował z tym paskudnym słowem! Jak znajdę pomysł, to dam znać :)) póki co oblizuję się ze smakiem :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) myśl kochana, nie znam bardziej kreatywnej osoby niż Ty :)

      Usuń
  3. O Macocho! Boski deser. No co ja mogę, że jednak wolę te wszystkie słodkie, tłuste, kaloryczne, pyszniutkie słodkości... Pojadłabym, oj pojadła. Macocha w sumie najlepiej się nie kojarzy, a konkubinat mi nie przeszkadza. Może to dlatego, że w takowym związku moi rodzicie żyli ponad 18 lat? Wzięli ślub dopiero jak skończyłam 16stkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierdzielę po tylu latach :) ciekawe jak się czułaś na ich ślubie? Ja na ślubie mojego taty byłam i było to dziwne i pozytywne uczucie :)

      Usuń
    2. Jak się czułam? Byłam zajarana jak gwizdek, gdy dowiedziałam się, że wieczorem brat bierze mnie na dyskotekę! :D Wymalowałam się i ubrałam, jak "Pani z trasy" i wchodziłam z własnym bratem za rękę.- Byle mnie wpuścili!
      W końcu rodzice musieli mieć swoją noc poślubną, nie? ;)

      Usuń
    3. Dobre :))) zajarana jak gwizdek powiadasz, właśnie to sobie zwizualizowałam ;)

      Usuń
  4. Anonimowy4.2.14

    macuchna może? deser zrobię bo wielbię chałwę, podobnie, jak własne zbyt rozłożyste biodra :D , pzdr, Dag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macuchna :) dobre!!!! a rozłożyste biodra są w modzie :* pozdrawiam !!

      Usuń
  5. Takie desery są zdradliwe ! Kusisz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj zdradliwe, bo szybkie w wykonaniu, pyszne i niestety kaloryczne, ale co tam :) raz się żyje :)

      Usuń
  6. Oj tak, konkubinat to paskudne słowo, a w sądzie raczej nie szukamy dla niego zamiennika i pewne rzeczy aż się nieprzyjemnie czyta od nadmiaru tego wyrazu. :(

    A deser brzmi smakowicie, nawet jak dla mnie, która nie lubię chałwy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konkubinat :( ale dzisiaj napisała mi koleżanka, żyjąca w konkubinacie, że posługując się tą nazwą, czyli konkubentka, jest usprawiedliwiona do bycia zołzą ;) bo z taką nazwą nie wyobraża sobie aby być miłą ;)

      Ja za chałwą też tak średnio, ale tutaj jest jest naprawdę pyszna, to chyba zasługa tej bitej śmietany i całkiem możliwe, że sosu :) Buziaki!! i trzymam kciuki za sesję, jeżeli jeszcze coś zdajesz :)

      Usuń
    2. Szczególnie, że konkubinat jak dla mnie ma pejoratywny wydźwięk i kojarzy się automatycznie z patologią... Chociaż wiadomo, że są 'normalne' konkubinaty;))

      Haha, Deliś :D w czerwcu 2013 obroniłam się na śliczną piąteczkę i już nie mam zamiaru przekraczać progu mojej uczelni. :D teraz tylko smutna rzeczywistość i 5 dni pracy w tygodniu.. :(

      Usuń
    3. to gratuluję!!! chyba coś przeoczyłam ;) no te 5 dni pracy w tygodniu... skąd ja to znam :( z drugiej strony lepiej tą pracę mieć :) Buziaki!

      Usuń
  7. Bardzo dobre pytanie, zwykle spotkałam się po prostu z używaniem imienia w takich sytuacjach :)
    Btw. moja mama uwielbia chałwę, więc pewnie zrobię taki deser dla niej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na co dzień do Teresy zwracam się Terenia, ale jak przedstawiam ją komuś, albo w towarzystwie coś opowiadam to często zadają mi pytanie a kto to jest Teresa?

      A swoją mamę pozdrów serdecznie i koniecznie zrób jej taki deser :) Buziaki!

      Usuń
  8. Chałwę lubię od niedawna (ale za to jak!), a macoszkę (używam tego właśnie zdrobnienia) mam dopiero od jakichś 8 lat. Deserek zapowiada się przebossssko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macoszka :) o wiele lepiej niż macocha :) pozdrawiam!

      Usuń
  9. W mojej rodzinie przyjęło się określenie "macoszka" i jest odbierane bardzo pozytywnie.

    Co do deseru to wygląda obłędnie, chętnie przetestuję przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetestuj, koniecznie :) a Macoszkę pożyczam i zaadoptuję, takie nazewnictwo bardzo mi odpowiada :)

      Usuń
  10. Brrr...ja tez nie cierpie tych slow. Masz racje, kojarza sie tak jakos nieprzyjemnie.... Co do deseru to ten na pewno nalezy do baaardzo przyjemnych :) I pysznych. Zdjecie mowi samo za siebie :)

    P.S. Jak tam nowe ksiazki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzą się bardzo nieprzyjemnie i co dziwne nie mają synonimów :( ale my coś wymyślimy ;)

      Byłam dzisiaj w tk maxx w poszukiwaniu Twoich propozycji i niestety nie natrafiłam na żadną z nich, chyba zamówię ;) ale za to w tk maxx znalazłam piękną książkę Davida Lebovitz :)

      szukam recenzji i chyba po nią wrócę ;)

      buźka

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Do Rady Języka Polskiego raczej :) Ale moim skromnym zdaniem polonisty-naukowca raczej nic z tego, bo amerykańskim zwyczajem mówimy do macoch po imieniu. Myślę, że w Twoim wypadku "Terenia" jest najładniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz dobrze wiedzieć z tą Radą ;) wiesz to nawet nie jest kwestia jak ja się do niej zwracam, bo oczywiście po imieniu, ale jak zastąpić to słowo, które brzmi... fatalnie :) Pozdrawiam ciepło !

      Usuń
  13. Zapisuje do przepiśnika!

    OdpowiedzUsuń
  14. dziś ja robię swoją wersję tego zajefajnego deserku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem ciekawa czy zasmakuje :)

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...