niedziela, 12 stycznia 2014

Naleśniki czekoladowe z dodatkami

Czasami kilka dni potrafi być tak przepełnione emocjami, że z powodzeniem mogłyby się nimi podzielić z całą resztą miesiąca. Wywiad, który już na samą myśl wywoływał drżenie rąk, ja w roli przepytywacza gwiazdy, dwudniowa impreza kulinarna, która była mieszanką pozytywnych i negatywnych wibracji, druga część wywiadu i zepsuty dyktafon a dokładniej moje gapiostwo i na koniec wieczór w teatrze. Przede mną praca nad tekstem wywiadu i przygotowania do długiej drogi. Już w piątek wyjazd a w sobotę rano zaczynam swoją przygodę na pierwszym FOOD Campie organizowanym przez Kamis. Dwa dni warsztatów, integracji, wymiany kulinarnych doświadczeń i pewnie świetnej zabawy - nie mogę się doczekać, a to wszystko w tak pięknych okolicznościach przyrody :)

Lubię taki intensywny czas. Pozwala mi zatęsknić za wyciszeniem, przeanalizowaniem emocji i docenieniem chwil, które poświęcam na bycie tylko ze sobą. Kiedyś usłyszałam od znajomej, że samotne spożywanie posiłku w restauracji jest przykre i dosyć żałosne a ja Wam powiem, że czasami odnajduję w tym radość, tak samo jak w samotnej wycieczce do kina czy teatru... To tak, jakbym wtedy czuła intensywniej. Nie potrafię tego wytłumaczyć, nie jestem samotnikiem, wręcz przeciwnie, ale mam wrażenie, że oglądanie filmu w samotności pozwala na jego mocniejsze wchłonięcie. Oczywiście nie jest to regułą, ale polecam Wam, spróbujcie :)

Jasne, że nie wszystko smakuje lepiej w pojedynkę ;) Czekoladowe naleśniki są o niebo lepsze gdy zjadacie je w miłym towarzystwie, wymieniacie się dodatkami i komentujecie ich smak. Ja uwielbiam ich czekoladowość przełamać wanilią i śliwką, ale dodatki to kwestia Waszych smaków i wyobraźni. Polecam na dobry początek tygodnia :)







Crepes czekoladowe



Składniki na 10 szt.:



  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 2/3 szkl. zimnego mleka (3,2%)
  • 2/3 szkl. zimnej wody
  • 3 jajka
  • ¼ łyżeczki soli
  • 3 łyżki masła + masło do posmarowania patelni
  • 1 płaska łyżka kakao
  • 40 g gorzkiej czekolady



Przygotowanie:



Masło roztapiamy na patelni razem z czekoladą. Wszystkie składniki umieszczamy
w blenderze i miksujemy na gładką masę. Ciasto wstawiamy do lodówki na 30 minut. Rozgrzewamy patelnię, delikatnie natłuszczamy ją masłem i wlewamy pierwszą porcję ciasta. Porcje mają być małe a naleśniki po upieczeniu cieniutkie. Smażymy z obu stron.





Naleśniki możemy podawać z dowolnymi dodatkami. Poniżej kilka propozycji. Przykryte smakują świetnie nawet na drugi dzień. 


Składniki na waniliowy serek:

  • 200 g sera białego (np. twarogowego półtłustego)
  • 4 łyżki jogurtu naturalnego (najlepiej gęstego)
  • 4 łyżki sera mascarpone
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka pasty z ziaren wanilii (opcjonalnie ziarna z 1 laski wanilii)

Wszystkie składniki dokładnie miksujemy na gładką konsystencję.



Składniki na smarowidło śliwkowo-czekoladowe:

  • 200 g śliwek
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 40 g cukru trzcinowego
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • Otarta skórka z 1/2 cytryny
  • 10 ml soku z cytryny

Przygotowanie:

Śliwki myjemy i kroimy na małe kawałki, zasypujemy cukrem, dodajemy skórkę
z cytryny oraz cynamon, mieszamy i odstawiamy na około 1 godzinę.

Po upływie godziny owoce zagotowujemy razem z sokiem z cytryny i smażymy na małym ogniu do uzyskania odpowiedniej konsystencji (gęstej). Na końcu dodajemy pokrojoną gorzką czekoladę, mieszamy do rozpuszczenia.



Smacznego :)

14 komentarzy:

  1. Twoja wersja czekoladowych naleśników bardzo mi się podoba ! Taka czeko-śliwka :)
    A ja jeszcze zjadłabym w towarzystwie masła orzechowego <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ich wygląd sprawił, że mam ochotę lecieć do kuchni i je zrobić:-).
    Ja bardzo lubię oglądać filmy w samotności:-) może dlatego, że z mężem mamy zupełnie inne gusta filmowe. Zdarza się jednak, że gdy on coś ogląda ja siedzę obok wtulona w niego z książką kucharska:-) i wtedy też jest fajnie:-)
    Patrząc na godzinę i moją dietę:-), naleśniki muszą poczekać do jutra rana:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja robię tak samo, tacham książki na dół i przeglądam je z oglądanym przez domowników filmem w tle ;) Buziaki!!!

      Usuń
  3. Ciekawe, jak to na Food Campie będzie! Zapowiada się smakowicie... Szkoda, że ja niefilmowa, nawet nie miałam możliwości się tam dostać.

    A naleśniki czeko jeszcze przede mną, ale kuszą niezmiennie...

    Buziaki Deli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem ciekawa jak tam będzie :) tylko szkoda, że Ciebie tam nie spotkam :( To by było ;) Buziaki :***

      Usuń
  4. Radosc przeplatana ze spokojem cudnych nalesnikow... Dobrze Cie czytac taka szczesliwa:).
    Ja nawet nie wiem co to Food Camp i nigdy nie slyszalam, ale zycze Ci dobrej energii i zabawy, Deliszku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słońce ja też wolę siebie w takiej wersji :) o Food Campie na pewno napiszę :) Buziaki!!

      Usuń
  5. Odpocznij na tym Food Campie, pozdrów Grzesia i... mogę podkraść takiego naleśnika? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpocząć to może się nie uda ;) a Grzesia nie pozdrowię bo go nie będzie :( inne gwiazdy nas zaszczycą ;)

      Usuń
  6. Wyglądają pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem nieskromnie, że takie też są :)

      Usuń
  7. Anonimowy15.1.14

    A miałaś zwolnić w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwolniłam, naprawdę :) mam nawet czas na czytanie, sprzątanie i Tv ;)

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...