piątek, 22 listopada 2013

Słoik dobrych wspomnień

Jest już prawie zapełniony, chociaż jego zawartości nie traktuję jak zabawy konkursowej typu kto ma więcej. Już nie wiem gdzie o nim przeczytałam, ale byłam zachwycona pomysłem. Na początku roku, ale tak naprawdę możesz to zrobić w dowolnym momencie, zakładasz taki słoik i umieszczasz w nim każde dobre wspomnienie a następnie patrzysz jak słoik się zapełnia. Czasami te wspomnienia są błahostkami, o których będę chciała sobie przypomnieć za jakiś czas... wspólny spacer, włoskie słońce na mojej twarzy czy dobre słowo, które sprawia, że rozjaśnia mi się cały dzień:)
Zbliżający się weekend mam nadzieję również umieścić w moim słoiku. Sesja kulinarna w samym środku lasu, urodziny znajomego, spotkanie opolskich blogerów i kilka godzin spędzonych w kuchni na eksperymentowaniu....

Miłego weekendu Wszystkim :)




Deli

12 komentarzy:

  1. mam i ja taki ... hm, u mnie jest pudełeczko, nie słoik :) ale dużo w nim dobry wspomnień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pudełko, słoik - nie istotne :) ważny cel :)

      Usuń
  2. O kurczę, Weczek taki założył na początku roku i wrzucił chyba 1-2 karteczki, a potem słoik gdzieś zaginął w gąszczu wydarzeń różnych. Idea świetna!!! To naprawdę działa. Szczególnie jak ktoś ma tak jak ja tendencje do dłuższego przeżywania złych momentów niż sukcesów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to działa :) a ja mam taką samą tendencję :)

      Usuń
  3. Anonimowy22.11.13

    Mam nadzieje ze nasz wspólny wyjazd do Wawy tez się tam znalazł:) (Adas )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w nim bo to jedno z moich piękniejszych wspomnień ever :*

      Usuń
  4. Jeszcze nie mam takiego słoika, ale w pamięci mam wiele dobrych wspomnień: przyjemnych chwil, pięknych miejsc, dobrych ludzi. Jest tam bardzo dużo Ciebie :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*** a w moim jest nasze pierwsze spotkanie na pikniku francuskim, Twój przepis na festiwalu... i obecność na wystawie... :***

      Usuń
  5. The marriage of sticks J. Carrolla to pierwsze moje skojarzenie. I jedna z ulubionych książek tegoż własnie autora. Idea ta sama, lecz zamiast karteczek były patyczki :-) Ja też chyba zacznę bo ostatnio same smutki wokoło. Wielkie smutki, niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju jakie smutki... :( mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki z całych sił!!!!! Buziaki!

      Usuń
  6. Super inspirujące. Przenoszę na grunt szkolny, zachęcam dzieci do tworzenia własnych słoików. dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam!!! ja swoją Julkę namówiłam a ona pomysł podała dalej :)

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...