poniedziałek, 25 listopada 2013

Risotto dyniowe z rozmarynem i szałwią

Dawno, dawno temu był sobie kot o imieniu Tofik, ale tak naprawdę ta historia może dotyczyć każdego innego kota, psa lub chomika. Tofik był przedziwnym kotem, chociaż z pozoru wszystko było na swoim kocim miejscu. Był i puszysty ogon, cztery łapy, pazury, które ostrzył na fotelach i sofach, były uszy, mięciutki brzuszek i nos a na nim kilka plam, ale co najważniejsze były oczy... piękne, kocie i zielone. Czyli sami widzicie, że Tofik był kotem kotowatym w 100%. 
Jego życie opływało w dostatki. Przekąski, których nie musiał zdobywać, bo same lądowały w jego misce, kocie smakołyki, którymi był częstowany a przede wszystkim mizianie o każdej porze dnia i nocy. Powiecie, że Tofik to zwyczajny kot, taki jakich wiele, ale nie znacie jeszcze jego największej tajemnicy. Tofik myślał, że jest psem... zapytacie dlaczego tak myślał a ja Wam powiem... ponieważ nikt mu nie powiedział, że nie może nim być. I tak jak nikt nie powiedział Tofikowi, tak i ja sobie przyrzekłam, że nigdy nie powiem Julce, że czegoś nie może zrobić, że kimś nie może być!!! Najlepszym na świecie fotografem, aktorką, malarką a może tancerką - jasne, dlaczego nie?
Będąc pod ogromnym wrażeniem biografii S.Jobsa, współzałożyciela Apple, postanowiłam wcielić w życie kilka prawd, którymi się kierował i właśnie ta mnie zainspirowała najbardziej. Ta i jeszcze kilka innych np. o posiadaniu odwagi, która pozwala nam na kierowanie się sercem i intuicją.... jako blogerka kulinarna dodałabym, że warto się jeszcze kierować smakiem i zapachem. Ja przynajmniej tak robię i jeszcze się nie zawiodłam. 
Smak tego risotto testowałam w Gdańsku a po przyjeździe postanowiłam odtworzyć. Myślę, że mi się udało i poczęstowałam gości naprawdę fajną wariacją na temat dyni, której królowanie dobiegło końca. Tym razem jednak, mając jeszcze w pamięci poprzedni rok, zrobiłam takie zapasy, że jeszcze w marcu będę się raczyć tym daniem :) Naprawdę polecam!











Składniki dla 4-5 osób:

  • 2 łyżki masła
  • ½ drobno posiekanej cebuli
  • 300 g ryżu do risotto
  • 4 szklanki bulionu warzywnego
  • 250 g dyni
  • ½ szklanki puree z dyni (upieczona i zmiksowana dynia)
  • 2/3 szklanki śmietany kremówki
  • 2/3 szklanki białego wina (półsłodkiego)
  • 1 łyżeczka suszonego rozmarynu
  • 4 łyżki pokruszonych orzechów włoskich
  • 12 listków świeżej szałwii
  • Olej do smażenia szałwii
  • Sól, pieprz 



Przygotowanie:

W dużym garnku lub patelni roztapiamy masło, dodajemy pokrojoną cebulę i podsmażamy przez około 1 minutę (mieszając). Dodajemy ryż, 2 szklanki bulionu, puree z dyni, pokrojoną na małe kawałki dynię, śmietanę oraz wino. Mieszamy i gotujemy przez około 20 minut. Gdy ryż wchłonie prawie cały płyn ponownie dolewamy resztę bulionu, dodajemy rozmaryn oraz sól i pieprz. Risotto gotujemy do czasu, aż ryż uzyska kremową konsystencję, ale nie będzie rozgotowany. Zdejmujemy z ognia.

Na patelni rozgrzewamy olej i na kilka sekund wrzucamy listki szałwii. Risotto nakładamy do miseczek, posypujemy orzechami i listkami szałwii. 

Smacznego!!

18 komentarzy:

  1. "Ja, Steve"? Chyba czas zajrzeć do tej książki, bo jesteś kolejną osobą, która się nią zachwyca. :)

    A co do treści wpisu, cóż... jedyne co nas ogranicza, to my sami. :))

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to naprawdę inspirująca książka :)
      a w kwestii ograniczeń - cała prawda :) buźka!

      Usuń
  2. Chwała Tofikowi, Jobsowi i Tobie, Deli :*

    OdpowiedzUsuń
  3. W historii Twojego kota-psa i dyniowym przepisie odnalazłam analogię do pewnej dyni, która od grubo ponad 2 miesięcy stoi na mojej lodówce i nie okazuje żadnych oznak zepsucia...może dlatego, że nikt jej nie powiedział, że już nie rośnie i pora zgnić? :) tak czy inaczej propozycja risotto wydaje się być zacnym pomysłem na jej wykorzystanie...ściskam!! Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i nawet nic jej nie mów :) fajnie jest jeść coś dyniowatego w okolicach grudnia ;) Buziaki :)

      Usuń
  4. Hehe, moi znajomi mają też kota i przyznam szczerze, że zachowuje się jak nie kot. nauczyli go aportować:D kot fenomen!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może to jakaś nowa rasa albo obecne koty tak mają... przez te hormony w kurczakach ;) Pozdrawiam ciepło!!

      Usuń
  5. Też mam w dorobku takie risotto i to moje ulubione danie z dynio jest. A co do Jobsa to obejrzałem ostatnio film z Asztonem - masakra, jedyne co mi się w nim podobało to podobieństwo aktorów do rzeczywistych postaci. Nie ma porównania do Social Network, szkoda, że Fincher tego nie kręcił też. Filmowo Facebook - Apple 1:0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego jak usłyszałam co to za denny film jest postanowiłam nie oglądać, żeby sobie nie psuć radości z pochłaniania książki o nim :) nie wiem czy nie zostanę zlinczowana ale jak dla mnie nie tylko filmowo Facebook - Apple 1:0 ;) chociaż logo "firmy sadowniczej" ;) bardzo mi się podobie :) Pozdrowionka

      Usuń
  6. Mijałam wczoraj na ulicy dziewczynę. Energiczny krok, piękne długie włosy i ... ten błysk w oczach :) Włączyłam procesor, przeanalizowałam i załapałam - przecież to Delicórka :) Ależ ona piękna :)
    Jestem przekonana, że pozostawiona jej swoboda w wyborach kiedyś zaprocentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) no wyrasta mi na fajną nastolatkę :) Buziaki :***

      Usuń
  7. Ach ten Tofik! Zakochałam się w nim od pierwszego zdjęcia! Filmik z aportującym Tofikiem też zrobił furorę :)
    A marzyć trzeba i to dużo! Trzeba też walczyć o swoje i iść w zaparte, jak mówią Tobie że się nie da. Widziałamz djęcia Julki i jestem pod mega ogromnym wrażeniem. Pogratuluj jej ode mnie! Pod ogromnym wrażeniem jestem też tego risotto. Na szczęście też pomroziłam dyńkę, więc mogę sobie takowe przygotować. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julka dziękuje i bardzo jej miło :) a Tofik... oj to kot Megamocny ;) spełniający swoje marzenia i tak trzymać!! :)
      Buziaki :*

      Usuń
  8. hahhaha mój kot myśli, że jest człowiekiem :)
    i kto mu zabroni!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nikt :)
      Buziaki :***

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...