środa, 6 listopada 2013

Drożdżowy wieniec dyniowy z cynamonem

Psychologiem nie mogłabym być, bardzo chciałam, ale wiem, że to nie dla mnie... dlaczego? Podczas rozmowy z pacjentem na bank zaczęłabym go zagadywać i paplać o swoich problemach ;) Coś w stylu "lepiej posłuchaj co mi się przytrafiło". To nie tak, że nie potrafię słuchać, ale gadać potrafię zdecydowanie bardziej. 

Jako, że psychologia zawsze leżała w strefie moich zainteresowań postanowiłam miźnąć ją na studiach podyplomowych i powiem Wam, że najprawdopodobniej to były najlepiej wydane pieniądze w moim życiu. Zero nudnych wykładów, statystyk, wykresów, za to studium ciekawych przypadków i rozkładanie na czynniki pierwsze swoich zachowań. Pamiętam, że gdy pierwszy raz czytałam o najważniejszych eksperymentach psychologicznych łapałam się za głowę do czego zdolni są ludzie. Podsumowując, ludzie są zdolni do wszystkiego, niestety do tego złego również, ale nie o tym. Mnie osobiście na dłuższą chwilę zatrzymał eksperyment, który można w ten sposób podsumować - Nie dostrzegamy tego, co znajduje się wprost przed naszymi oczami. "W 1998 roku psychologowie z Kent i Stanford University zaangażowali w badania przechodniów na uniwersyteckim kampusie, by sprawdzić jak wiele ludzie zauważają dookoła siebie. Przechodniów pytano o kierunek, a kiedy niczego nieświadomi zaczynali tłumaczyć drogę, pomiędzy rozmawiającą parą przechodzili mężczyźni niosący ogromne, drewniane drzwi. Na kilka sekund blokowali widok rozmówcy. W tym krótkim czasie badacz zamieniał się miejscami z innym człowiekiem – wyglądającym zupełnie inaczej niż ten pierwszy. Połowa badanych przechodniów nie zorientowała się, że rozmawia z kimś innym! Był to pierwszy eksperyment ilustrujący zjawisko „chwilowej ślepoty”.  
Pokazuje ono jak bardzo selektywna jest nasza uwaga." No właśnie selektywna uwaga - selekcjonujemy dostępne informacje, skupiamy się na jednym, wybranym aspekcie a jak już się skupimy to niech nas ktoś próbuje przekonać, że jest inaczej. Zastanawiam się czy pierwszy etap zauroczenia w związkach nie opiera się na zjawisku "chwilowej ślepoty" a gdy człowiek zaczyna odzyskiwać wzrok ... sami wiecie co jest dalej, czasami lepiej być ślepcem ;) Tak mnie wzięło na przemyślenia bo Julka właśnie wstąpiła w okres ślepoty permanentnej na którą ja też chorowałam w jej wieku... Nie no, gimnazjum jest super... ktoś, kto wymyślił ten sposób edukacji musiał być ślepcem totalnym...
To zupełnie tak, jak totalnie zawładnęło mym sercem i podniebieniem drożdżowe ciasto dyniowe. Robiłam już z niego rogaliki, robiłam bułeczki i przyszedł czas na wieniec.  Efektowny, słodki, cynamonowy i ten kolor, który uzyskujemy dzięki dodaniu musu z dyni... Przepyszne a z kubkiem gorącego mleka najlepsze!





Przepis na dyniowe ciasto pochodzi od Andźki z bloga Cuda i cudeńka

Składniki:
  • 350 g mąki
  • 1/2 opakowania drożdży instant
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 łyżka masła
  • 1/4 szklanki cukru
  • 2 łyżki puree z dyni (to po prostu upieczona lub ugotowana i zmiksowana dynia)
  • 1 jajko do ciasta + 1 jajko do posmarowania
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1/2 szkl. cukru pudru (na lukier)

Przygotowanie:
Do garnka wlewamy mleko, dodajemy cukier i podgrzewamy, dodajemy masło i rozpuszczamy (nie zagotowujemy).

Do miski wsypujemy przesianą mąkę i drożdże. Wlewamy podgrzane mleko, wbijamy jedno jajko, dodajemy puree z dyni i całość wyrabiamy na gładkie ciasto. Ciasto przekładamy do miski oprószonej mąką, przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce na 1 h, do wyrośnięcia.
 
Blat posypujemy mąką, wykładamy ciasto i rozwałkowujemy na cienki placek. Posypujemy go cynamonem a następnie postępujemy zgodnie z instrukcją zamieszczoną na zdjęciach.

Wieniec układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, smarujemy rozbełtanym jajkiem i pieczemy do zarumienienia się, przez około 20 minut, w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni.

Przygotowujemy lukier. Do miseczki wsypujemy cukier puder i dodajemy około 2 łyżki wody. Mieszamy - powinna powstać gładka i dosyć gęsta masa. Ostudzony wieniec polewamy lukrem.

Smacznego!

15 komentarzy:

  1. No ale taki wieniec to nie sposób być ślepym :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega apetycznie! Z pewnością zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy7.11.13

    ja tez uwielbiam psychologie... a po wychowaniu 4 dzieci tytul mgr, co tam magister, doctor habilitowany!!! powinien sie nalezec z urzedu :))) a ten wieniec bedzie moj juz w sobote... dorzuce tylko rodzynki, bo lubie :)) beata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy9.11.13

      p.s. upieklam w piatek wieczorem... biedna drozdzowa, nie doczekala rana... dzisiaj powtorka :) az sie boje pomyslec, ze moze nie doczekac niedzielnego sniadania :)))

      Usuń
  4. u mnie dziś też drożdżówa z bakaliami! właśnie wyrasta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wieniec jest mega:-), i ten kolor:-). Uwielbiam dyniowe kombinacje i mam chrapkę na Twój wieniec:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio widziałam w telewizji inny eksperyment. Pan pokazywał drugiemu panu dwa zdjęcia - blondynkę i brunetkę - i pytał, która mu się bardziej podoba. Następnie kładł zdjęcia na stole, zamieniając je miejscami. Jeśli pytany wybierał brunetkę, pan pokazywał mu blondynkę i pytał, co w niej takiego jest. Ponad 2/3 mężczyzn nie zauważyło zmiany! Niektórzy nawet twierdzili, że wybrali właśnie tę ze względu na kolor włosów...

    Tak tylko mi się przypomniało ;) A ciacho wygląda bosko :)

    A, co do gimnazjum, byłam w tej kwestii królikiem doświadczalnym. Z tego co się orientuję, wcale nie jest teraz lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy wstęp :)).
    A wieniec drożdżowy to wiadomo - pychota. Dynia i cynamon bardzo się lubią, a i ja lubię i jedno, i drugie :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również robiłam, to jest coś pysznego. Zamiast mleka polecam jeszcze dodać mleczka kokosowego i więcej musu z dyni:) Pychota. Bardzo podoba mi się ten eksperyment. Ja na szczęście bardzo zwracam uwagę na szczegóły i jestem wzrokowcem, więc ja bym się nie nabrała. Chociaż, kto wie?
    7 lat temu też chciałam zostać psychologiem i dobrze, że mi się odmieniło i dostałam się do Krakowa, który był dla mnie za daleko. Co prawda też rozmawiam z ludźmi, ale na szczęście nie są to moi pacjenci;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chwilowa ślepota powiadasz? Sama napisałaś, że każdy to przechodził, zatem i Julka musi to przejść. Będzie co wspominać na "stare lata". Dobrze jednak, że są rodzice, którzy czuwają i trzymają rękę na pulsie ;)
    Ciasto u mnie też robi furorę. Zamroziłam sobie tym razem sporą ilość puree z dyni, aby w środku zimy móc upiec drożdżówę. Z cynamonem to musi być coś! Też zrobię!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy31.5.14

    This is a very good tip especially to those fresh to
    the blogosphere. Simple but very precise information… Appreciate your sharing this one.
    A must read post!

    Alsoo visit my web site - temp agency in westminster

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy3.6.14

    To monetize your blog means to link it to one of the many advertising programs
    out there. The internet professionals or as they call themselves 'gurus' would say
    loudly in one voice that the best way to make money online is to create your own product and then sell it
    through joint ventures made up with the other 'gurus'.
    That is what separates the winners from the losers.

    Also visit my web site ... quick ways to make money money

    OdpowiedzUsuń
  13. Serwus!
    NIESMOWITE CIASTO!! Zrobiłam wczoraj, dzisiaj pozostały po nim tylko wspomnienia i zdjęcia!! Jestem zachwycona! Dziękuję za przepis. Zaraz publikuję post, w którym odsyłam do Twojego ślicznego bloga :).
    Pozdrawiam,
    PolacaMala

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...