poniedziałek, 2 września 2013

V Festiwal Opolskich Smaków - podsumowanie :)

V Festiwal Opolskich Smaków przeszedł do historii, ale mam nadzieję, że mieszkańcy Opolszczyzny jeszcze nie raz będą go wspominać, bo my opolscy blogerzy, którzy współorganizowali tą imprezę, z całą pewnością Tak!
Do udziału w tym ogromnym i ambitnym przedsięwzięciu blogerów zaprosił Urząd Miasta Opole i za to serdecznie dziękujemy, bo powierzono nam bardzo ambitne zadanie, ale i zaufano naszym umiejętnościom kulinarnym i organizacyjnym. Mam nadzieję, że to nie ostatni raz gdy Opolska Blogosfera współtworzy tak smaczne imprezy. 
Gdy tylko zaproszenie zostało przez nas przyjęte, wpadliśmy w wir przygotowań, planowań, ponagleń i permanentnego uczucia stresu. Tak, to nie pierwsza impreza, w której blogerzy biorą udział, ale pierwsza tak duża (w zeszłym roku opolski rynek odwiedziło około 10 tyś. osób) dlatego czuliśmy na swoich barkach presję i poczucie, że dać "ciała" nie możemy! 
A moje ostatnie chwile przed Festiwalem wyglądały mniej więcej tak ;) Piątek, godzina 6 rano, stres osiągnął fazę umiarkowaną. Wzięłam urlop, aby dokończyć zakupy, wypożyczyć jakiś hiszpański strój z Teatru (dziękujemy za możliwość nieodpłatnego paradowania w kieckach), szybkie spotkania z blogerską bracią, odebranie garnków itd... Godzina 11, kiecka wybrana, teraz jadę na zakupy. O dziwo prawie wszystkie składniki, w ilości hurtowej, były do dostania w jednym supermarkecie. Na liście zakupów pozostały krewetki. Takie zwyczajne koktajlowe, niby nic, łatwa sprawa, kupić je można prawie wszędzie. No właśnie prawie, jak się okazuje znalezienie ładnych w przyzwoitej cenie graniczy z cudem, po godzinie mam!!! Znalazłam pyszne i cena nie powaliła mnie z nóg. Dobra, jest godzina 13 jadę po garnki....garnki będą wieczorem :) Do tego czasu skorzystam z tych, które są w posiadaniu moich sąsiadów ;)

Godzina 16 rozpoczęłam krojenie, siekanie, rozdrabnianie... wszystkiego musi być około 300 porcji... Godzina 18 a ja jestem w ciemnej dziurze ;) dzwoni Adam i pyta co słychać a mi chce się płakać z bezsilności... gdzie jest Artur???? Help!!!
Godzina 21 Samfaina zrobiona, rano będę doprawiać, zupa krewetkowa prawie na finiszu a krem z kukurydzy to także kwestia chwili... myślę sobie, że to jakiś cud, dzisiaj położę się spać przed 23 :))
Dochodzi pierwsza w nocy a ja dopiero kładę się spać ;) nastawiam budzik na 3 i modlę się, aby czas stanął w miejscu :) Budzik jednak punktualnie zadzwonił a ja idę robić ciasto na Mallorcę. I tak do rana, tej nocy spałam dwie godziny, o 11 w stroju zbliżonym do hiszpańskiego pojechałam na zaplanowaną zbiórkę. Stres nie pozwalał mi jeść i były momenty lekkiego załamania, ale gdy tylko zaczęli zbierać się inni blogerzy i pozostali współorganizatorzy już wiedziałam, że ta impreza nie może się nie udać :) O godzinie 13.45 cały opolski rynek pachniał kuchniami świata.

Adam - przygotowywał dania kuchni rosyjskiej
ja - hiszpańskiej
Bistromama - szwedzkiej
Karola - francuskiej
Kasia - tureckiej
Krysia - litewskiej
Aurora - meksykańskiej
Małgorzata - żydowskiej 

Imprezę poprowadził Tomek oraz Radek a warsztaty dla dzieci Patrycja i jej książę :) 
Magda i Ola z Miejskiej Biblioteki Publicznej poprowadziły akcję "Zaserwuj historię połknij książkę" i dzięki temu pomysłowi wiele książek znalazło swoich nowych właścicieli w zamian za historię z kulinariami w tle :) 

Bardzo serdecznie zapraszam Was na fotorelację. Za zdjęcia dziękuję Arkowi, Meli oraz Monice :) Za ogromną pomoc Marcelowi, Hani i Arturowi :* 



 Szybki wywiad na scenie ;) Tomasz pyta my odpowiadamy :)




Kuchnie Świata na opolskim rynku :)











Warsztaty dla dzieci


Akcja Miejskiej Biblioteki Publicznej



Mieszkańcy nie płacili za pyszne jedzonko :) Oni dawali nam przepisy a my im porcję strawy :)




Nazbieraliśmy kilka takich pudełek a w nich prawdziwe perełki :)


A to taka moja osobista perełka :* od kogo???? proszę o informację :)



Z blogerami gotował nawet Pan Prezydent :) Przepyszna zupa rybna, którą ugotował rozeszła się w kilka minut!



 Na koniec jeszcze kilka fotografii z Festiwalu :) sami zobaczcie jak było smacznie !













Podsumowując:
- Przygotowano ponad 2500 porcji, które rozeszły się w trzy godziny.
- Zebrano 3 kartony przepisów, które po selekcji mają posłużyć do stworzenia pierwszej tego typu książki kulinarnej, z przepisami mieszkańców województwa opolskiego.
- Każdy z nas spotkał się z ogromną sympatią, uśmiechami ludzi, którzy odwiedzili Festiwal i teraz ta energia niech nas niesie. Mam nadzieję, że w przyszłym roku blogerzy znowu będą karmić mieszkańców pysznościami, dzielić się z nimi swoją pasją i zarażać optymizmem.

Opolska Blogosfera współorganizuje imprezę m.in. z Urzędem Miasta, NTO czy Miejską Biblioteką Publiczną, ale nasz udział w festiwalu jest profesjonalnie przygotowany także dzięki współpracy z Partnerami „Strefy blogerów”, czyli domEXPO i Dom Bianco Sp. z o.o. - See more at: http://www.delimamma.pl/#sthash.2KSDPSn9.dpuf
Opolska Blogosfera współorganizowała imprezę m.in. z Urzędem Miasta, NTO czy Miejską Biblioteką Publiczną, ale nasz udział w festiwalu był możliwy także dzięki współpracy z Partnerami „Strefy blogerów”, czyli domEXPO i Dom Bianco Sp. z o.o.
domEXPO to nie tylko nowoczesne centrum wystawienniczo-handlowe, to nowatorska idea będąca odpowiedzią na dynamiczne przemiany rynku i potrzeby klientów. Skupienie w łączącym tradycję z nowoczesnością eleganckim wnętrzu przedstawicieli branży budowlanej i wnętrzarskiej pozwoli każdemu obejrzeć i wybrać właściwy produkt, oszczędzając czas, korzystając z inspiracji i fachowej porady. Wystawcy prezentują u nas ofertę w specjalnych boksach, showroomach, a cała ekspozycja zintegrowana jest z portalem internetowym, co maksymalnie ułatwia wyszukanie produktu, sprawdzenie go i złożenie zamówienia. domEXPO to również architekci, designerzy i wszyscy specjaliści gotowi doradzić na każdym etapie budowy i aranżacji wymarzonego wnętrza, a każdy produkt powiązany jest z fachową, certyfikowaną przez domEXPO usługą tak, aby odwiedzając jedno miejsce przygotować swój dom pod klucz!

 
Dom Bianco Sp. z o.o. jest od 1990 roku niezależnym przedsiębiorstwem reprezentującym na polskim rynku wybranych, renomowanych producentów urządzeń AGD do zabudowy Smeg, okapów Faber, a także zlewozmywaków ceramicznych Villeroy&Boch oraz Duravit .

Dzięki urządzeniom doskonałym zarówno pod względem wzornictwa, jak i cech użytkowych, staramy się współtworzyć piękne i praktyczne kuchnie, stanowiące serce każdego domu. Wyjątkowa stylistyka naszych urządzeń daje nieograniczone możliwości realizacji oryginalnych pomysłów.

Firma Smeg od ponad 60 lat oferuje urządzenia zarówno do zabudowy jak i wolnostojące. Gama urządzeń obejmuje kompleksowe wyposażenie kuchni: piekarniki, płyty grzewcze, kuchnie, okapy, chłodziarki, zmywarki, pralki oraz zlewozmywaki i baterie. Dzięki współpracy z architektami światowej sławy, nawet zwykły piekarnik czy płyta grzewcza, przeradza się w prawdziwe dzieło sztuki. Produkty Smeg odzwierciedlają styl "Made in Italy" - połączenie najwyższej jakości materiałów, zaawansowanych technologicznie rozwiązań i niepowtarzalnego wzornictwa.

Deli

18 komentarzy:

  1. Przepis z dedykacją obliguje Cię, żeby wypróbować i zamieścić efekt na blogu. ;) Am I right? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes, yes, yes :) Czekam na ujawnienie się autorki/autora przepisu i robię :)

      Usuń
  2. Jaka szkoda, że my nie mieliśmy okazji sami popróbować naszych kuchni ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do tego już chyba musimy przywyknąć ;)

      Usuń
    2. nie przywykajcie ;) następną razą coś Wam zorganizuję ;)

      Usuń
  3. Serce mi rośnie, jeśli słoiczki mają serca! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ale fajnie, że się tak potraficie zorganizować!
    w tej sukience wyglądasz jak prawdziwa hiszpańska chica :)
    pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, grupę mamy niesamowitą, jedno słowo a lecimy sobie z pomocą i na wspólna imprezę również :)

      Buziaki!

      Usuń
  5. To była jedna z lepszych imprez, ale miliony dużo lepszych przed Nami !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem pewna, ze Szpilkami wszystko jest możliwe :)

      Usuń
  6. Ja tych przepisy niesamowicie przeżywam :) Dedykowany jest naj! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To była fantastyczna impreza dzięki opolskim blogerom :) Przyjemne zapachy unosiły się nad opolskim rynkiem i w okolicznych uliczkach:) Ensaimada de Mallorca rozpływały się w ustach :) Żałuję tylko, że nie skosztowałam zupy krewetkowej :( A teraz z niecierpliwością czekam na Żarłostację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Żarłostacja już niebawem :) a zupę krewetkową jeszcze kiedyś ugotuję ;) buźka

      Usuń
  8. Tylko, jak się szaleni pasjonaci zbiorą, z mnóstwem pozytywnego myślenia i energi, taka boska akcja jest możliwa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dybka wszystko jest możliwe, ja to wiem :)))
      Buziaki!

      Usuń
  9. O to coś dla mnie! Moja pieczara ma smak w nazwie!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...