sobota, 13 lipca 2013

Zupa kukurydziana z cukinią i curry

WAKACJE!! Kilka, no może kilkanaście lat temu oznaczały Dolce far niente, czyli błogie nieróbstwo. Jeden miesiąc spędzałam w domu lub na kolonii a drugi u babci, która mieszkała na wschodzie Polski, w takim miejscu, gdzie życie płynęło zupełnie inaczej. Dla dziecka mieszkającego w mieście możliwość spędzenia miesiąca na wsi, gdzie dzieci nie obowiązują żadne zasady, to było jak wycieczka do raju. Chociaż trochę mijam się z prawdą, jakieś zasady nas obowiązywały. 
1. Po pastwisku nie biegamy boso - krowie placki są trudno usuwalne, szczególnie spod paznokci;)
2. Nie podchodzimy do konia od tyłu.
3. Cielaczek, nawet mały nie jest psem, na spacery się nie nadaje.
4. Nutria to nie słodki króliczek z dużymi ząbkami!!!
5. Nie odzywamy się do dzieci sąsiada - sąsiad po lewej to nasz wróg ;)

itd. co by nie pisać, wakacje u babci to były najcudowniejsze momenty mojego życia. Bieganie po polach, robienie lalek z kolby kukurydzy, pilnowanie krów na pastwisku, zbieranie jeżyn, kąpiele w deszczówce i coś czego nie zapomnę do końca życia.... wieczór, podwórko przed domem, dorośli zmęczeni po całodniowym wysiłku związanym z pracą w polu, siedzą przy stole. Jest już ciemno, pies Pimpek wyczekuje poczęstunku, dzieci biegają samopas a starsi wspominają poprzednie lata, śmieją się, cieszą życiem. "Po co ci więcej niż możesz zmieścić w życiu swym?" tak śpiewają Poluzjanci a ja sobie myślę, że kiedyś chyba bardziej ceniono zapełnianie życia takimi momentami a nie kolejnym telewizorem najlepszym z możliwych. 
O takich wakacjach marzę i wiem, że one już nigdy nie wrócą i bardzo mi smutno z tego powodu. Powoli pakując się na tegoroczny wakacyjny wyjazd mam nadzieję przeżyć kilka chwil, które kiedyś będziemy wspominać siedząc w kuchni, bo o poprzednim czy obecnym telewizorze nikt pamiętać nie będzie...

Przed urlopem do Opola powróciła jesień i ochota na zupy. Tym razem z cukinią połączyłam kukurydzę i po raz kolejny stwierdzam, że cukinia potrafi wchodzić w kulinarne związki z ogromną gracją i smakiem. Zupa jest sycąca i naprawdę bardzo smaczna. Przypadła do gustu nawet Julii, która w kwestii zup jest tradycjonalistką, wg niej zmiksowane warzywa to nie jest zupa, rosół to jest zupa ;)

Wracając do pakowania ściskam Was ciepło ;) Nie wiem czy uda mi się zaglądać na bloga podczas urlopu. Jeżeli nie - do zobaczenia po powrocie, mam nadzieję z całą masą nowych kulinarnych inspiracji :) Tymczasem Viva Italia !!




Składniki dla 3 osób:
  • 200 g cukinii 
  • 300 g kukurydzy (ja użyłam mrożonej)
  • 1/2 cebuli
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka drobno posiekanej papryczki chilli (bez nasion)
  • 2 łyżki mascarpone
  • 5 łyżek jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka curry
  • 1 szkl. wody, w której gotowaliśmy kukurydzę
  • Sól, świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie:
Cebulę drobno kroimy, cukinię myjemy i ścieramy na tarce o dużych oczkach (nie obieramy). Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę a po minucie cukinię. Doprawiamy solą oraz pieprzem, dodajemy drobno pokrojoną papryczkę chilli. Smażymy przez około 7 minut, od czasu do czasu mieszając.

Do gotującej się wody wsypujemy kukurydzę, gotujemy do miękkości (kukurydza nie ma się jednak rozgotować). 

Do blendera przekładamy odcedzoną kukurydzę, wlewamy 1 szklankę wody, w której gotowaliśmy kukurydzę, dodajemy cukinię, mascarpone, jogurt naturalny, curry oraz odrobinę soli oraz pieprzu. Miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. W razie potrzeby doprawiamy jeszcze raz. Podajemy na ciepło, górę możemy posypać np. uprażonymi pestkami słonecznika lub pestkami dyni.

Smacznego!
PODPIS

26 komentarzy:

  1. Robię to jutro na obiad! Uwielbiam kukurydzę, uwielbiam cukinię i pewnie będę uwielbiać tę zupę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To zdjęcie powoduje, że mimo, iż za kukurydzą nie przepadam, zjadłabym całą taką kolbę! Pysznie! :)

    Wielu wakacyjnych wrażeń i pięknej pogody! Ja do swoich wakacji mam jeszcze 9 dni. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja też za kukurydzą nie przepadam, do tego mój organizm średnio ją toleruje ale ta zupa to jakiś wyjątek, może cukinia tak na nią wpływa?

      Dziękuję za życzenia i Tobie również życzę cudownych wakacji!!!

      Buźka

      Usuń
    2. No co Wy? Kukurydzy nie jadacie? A ja mogłabym kilogramami :D

      Usuń
    3. Ja za kukurydzą nie przepadam wyłącznie z powodu nietolerancji pokarmowej ;)

      Usuń
  3. I u mnie na moment zrobiło się jesiennie więc zupka się częstuję bo uwielbiam takie:-)
    Udanego i pełnego przygód urlopu kochana:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częstuj się Kochana :) za życzenia dziękuję - niech się spełnią!! buźka

      Usuń
  4. Anonimowy13.7.13

    Cudownych, pełnych wrażeń wakacji :) Wypoczywaj, łap słońce i dobrą włoską energię:) I wracaj do nas szybciutko z nowymi pomysłami:):):) Pozdrawiam serdecznie. Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie zrobię :)) Buźka

      Usuń
  5. Baw się nieprzyzwoicie dobrze na wakacjach:)
    zupa idealna też na dziś, pogoda jak pod psem,
    mam nadzieję, że we Włoszech tego problemu nie będzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieprzyzwoicie to bardzo dobre słowo ;)Buziaki!

      Usuń
  6. Deli, zupa jak Twoja każda wygląda tak, że mam ochotę polizać, ugryźć i powąchać monitor...
    A wakacje u babci też wspominam dobrze, choć na wsi nie mieszkała i pewne przygody mnie ominęły. Mówisz, że sąsiad po lewej to wórg? ja pikole- normalnie jak w Sami Swoi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyś wiedziała, że jak Sami Swoi, były kłótnie o miedzę a wcześniej byli przyjaciółmi ;) Fajne czasy:)

      A monitor zostaw w spokoju ;) ja wiem jak potrafisz się zachowywać jak coś ci zasmakuje ;) patrz lody :)

      Buziaki!!

      Usuń
  7. Jeszcze nigdy nie łączyłam zupy kremu z kukurydzy i zupy kremu z cukinii... zawsze robiłam je oddzielnie. Same w sobie są pyszne, to w połączeniu to może być bomba, nie tylko smakowa ale i zdrowia :)

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, baw się i wracaj do nas szybko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bawiłam się i już wróciłam ;)

      Usuń
  9. Mmm, pycha. Aż mi ślinka pociekła. Uwielbiam kukurydzę, cukinię i chilli. Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam podobne wspomnienia z wakacji u dziadków...:)! I zgadzam się z Tobą....bo w tamtych czasach mimo braku wszystkich nowoczesnych środków przekazu i wszystkich portali społecznościowych ludzie byli sobie bliżsi... Teraz liczy się liczba znajomych na FB ale do sąsiada na kawę nie ma czasu zajrzeć...:( A zupka odlotowa :)! Udanych wakacji :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Jasne, że musimy iść z duchem czasów, ale chciałabym móc zatrzymać pewne kwestie w tym samym miejscu...
      Pozdrawiam!!

      Usuń
  11. Też mam takie wspomnienia! W ogóle mam wrażenie, że moje wspomnienia opisują czasy dzieciństwa, potem długo długo nic i jakieś tam migawki z Dorosłości... Ciekawe, czy współczesne dzieci będą miały co wspominać?
    A zupę na pewno wypróbuję:)
    Wspaniałych wakacji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Julka, gdy czasami przysłuchuje się jak razem z Arturem lub ze znajomymi wspominamy dawne czasy, mówi mi że żal jej że ona nie będzie mieć takich wspomnień... to niestety prawda, dzisiaj dzieciństwo wygląda inaczej.

      Zupkę szczerze polecam!! i pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Ech wakacje z dzieciństwa ;) cudne wspomnienia .. a zupka bardzo smakowita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak cudne... chciała bym móc czasem do nich wrócić...

      Pozdrawiam :)

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...