poniedziałek, 1 lipca 2013

Zupa krewetkowa


"Krewetki to owoce morza, można je smażyć, gotować, dusić, piec, są szaszłyki z krewetek, krewetki w tomacie, krewetki w zalewie, krewetki smażone w głębokim tłuszczu, panierowane, krewetki z ananasem, krewetki z cytryną, krewetki z kokosem, krewetki z papryką, zupa z krewetek, gulasz z krewetek, sałatka z krewetek, hamburger z krewetek, kanapka z krewetkami.... to chyba wszystko" - to mówił Benjamin "Bubba" Bufford-Blue, przyjaciel Forresta Gumpa, człowiek, który o krewetkach wie wszystko. Ten film widziałam chyba z 10 razy i nigdy nie mam dosyć. Gdy wątpię, gdy jest mi smutno puszczam Forresta i już po chwili jest jakoś tak cieplej pod sercem. Są takie magiczne filmy, które pomimo tego, że trochę smutne czy nostalgiczne, poprawiają nasze samopoczucie. O "Amelii" już pisać nie będę, ale jeżeli jeszcze ktoś z Was nie widział "K-PAX" to bardzo mocno polecam! Ciekawa jestem jakie filmy Was nakręcają pozytywnie - podzielcie się swoimi ulubionymi tytułami. 
Wracając do cytatu, z krewetkami jadłam sałatkę, jadłam je smażone, jadłam w sosie a teraz w zupie z dodatkiem papryki, papryczki chilli oraz pomidorów i mleka kokosowego. Próbowałam już kilku zup krewetkowych, wybitną specjalistką nie jestem, ale wiem co mi smakuje - ta zupa mi smakuje. Nie jest bardzo pikantna, ale odpowiednio hot aby podkreślić jej smak. Na wieczór, przed dobrym winkiem będzie idealna.







Składniki na zupę dla 2-3 osób:
  • 3 płaskie łyżki masła
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka startego, świeżego imbiru
  • 1 czerwona papryka, drobno pokrojona
  • 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 1/2 szt. drobno poszatkowanej cebuli
  • 1/2 łyżeczki drobno posiekanej papryczki chilli (bez pestek)
  • 200 g krewetek (ja użyłam zamrożonych black tiger)  
  • 1/2 szkl. zmiksowanych pomidorów z puszki 
  • 500 ml wody 
  • 100 ml mleka kokosowego
  • Sól, świeżo zmielony pieprz, słodka papryka
  • Natka pietruszki do posypania oraz odrobina słodkiej śmietany

Przygotowanie:
W garnku rozgrzewamy masło oraz oliwę, dodajemy imbir, pokrojoną paprykę, czosnek, cebulę oraz papryczkę chilli. Podsmażamy przez około 8 minut, co jakiś czas mieszając. Dodajemy krewetki i smażymy przez kolejne 5 minut. Następnie wlewamy zmiksowane pomidory i ponownie smażymy przez 8 minut, od czasu do czasu mieszając. Po tym czasie dodajemy wodę i odrobinę soli, pieprzu oraz słodkiej papryki. Gotujemy na małym ogniu przez około 20 minut. Gdy krewetki będą już ugotowane, ale nie rozgotowane, dodajemy mleczko kokosowe i jeszcze raz doprawiamy. 
Zupę podajemy gorącą z odrobiną śmietany, posypaną poszatkowaną natką pietruszki.

Smacznego!!
 PODPIS

34 komentarze:

  1. "Forrest Gump". <3 Tom Hanks. <3 To absolutna czołówka moich ulubionych aktorów. Niezależnie czy grał w komediach romantycznych w stylu "Masz wiadomość" czy "Bezsenność w Seatlle", czy nie odzywał się przez cały film w "Cast Away" a i tak mnie nie nudził, czy też jego bohater powodował, że płakałam od początku filmu do 2 godzin po zakończeniu, jak w "Filadelfii".

    Jeżeli chodzi o filmy wprowadzające w dobry humor, dla mnie będą to lekkie komedie romantyczne. Baardzo lubię "Oświadczyny po Irlandzku", za widoki, za właśnie niewymagającą poruszania zwojów mózgowych fabułę, za sympatyczych aktorów. Ale ogólnie pocieszenia szukam raczej w muzyce, pozytywna nuta wprawia mnie w dobry nastrój o wiele szybciej niż pozytywny film. :)

    Krewetki jadłam raz w życiu i nawet już tego nie pamiętam, więc jednym słowem mnie nie zachwyciły. Mam jakiś wewnętrzny hamulec przed ich przygotowaniem, chociaż ta zupa wygląda wcześniej.

    A tak dodatkowo, jak zobaczyłam kokosa, to przypomniała mi się wczorajsza opowieść mojego brata (który też właśnie wczoraj wrócił z narzeczoną z Malezji po 6 miesiącach poza domem), że tam takie kokosy jak nasze wyrzucają do kosza bo uważają już za zepsute. Kokos ma być zielony i mieć w środku wodę, wtedy jest ok. Szkoda, że u nas to nieosiągalne... ;)

    I znów się rozpisałam!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tam lubię jak się rozpisujesz :) :) Tak zdecydowanie Tom Hanks jest genialnym aktorem i chyba nie znam filmu z jego udziałem, który byłby do bani, a Wilson z Cast Away to w gronie naszych przyjaciół słowo wytrych ;) Wilson jeździ z nami na wakacje, na ferie, nawet święta z nami spędza ;) Na Filadelfii przepłakałam prawie cały seans... tez lubię takie komedie, jak ja to mówię odmóżdżacze ;) nie muszę się skupić, analizować mam się tylko zrelaksować ;)
      Za krewetkami też nie przepadałam, ale tak naprawdę to kwestia ich przygotowania - uwierz mi potrafią być wyśmienite :)

      A i Malezji zazdroszczę Twojemu bratu jak nie wiem co i tych kokosów, których pewnie nigdy nie spróbuję ... ech

      Buźka!

      Usuń
  2. Mnie tez Forrest zawsze podnosi na duchu.
    A w towarzystwie takiej zupy podnioslby podwojnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) bo Forresta nie da się nie lubić ;)

      Usuń
  3. A więc można z "Forresta Gumpa" dowiedzieć się czegoś nie tylko o czekoladzie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym, że życie jest jak pudełko czekoladek to też, ale i o krewetkach i o przyjaźni, miłości.... :)

      Usuń
  4. chyba polubię krewetki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, ta zupa to jest świetny starter dla kogoś kto zaczyna przygodę z krewetkami :)

      Usuń
  5. Zupa wygląda bosko i na 100% jest boska. Krewety uwielbiam, a w wersji na HOT są najlepsze. Pojadłabym takiej zupki, oj pojadła. A odnośnie filmów to jest ich takie mnóstwo, że ciężko mi wybrać TEN jeden, jedyny. Uwielbiam Pamiętnik z Ryankiem, ale to już wiesz... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ten Ryanek ;) no jest boski to prawda, musimy ustalić co zrobimy jak go spotkamy w Krakowie, która odpuszcza ? ;)

      Usuń
    2. Nie licz na mnie! :)

      Usuń
    3. Fight ;) w kisielu :) jeszcze na tym zarobimy :)

      Usuń
  6. zupka wspaniała i niecodzienna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale zabierając z niej krewetki a wrzucając np. dobry kawałek mięska będzie bardziej polska i pewnie też pyszna :)

      Usuń
  7. Nie lubię wracać do raz obejrzanego filmu, jakby nie był dobry, nie lubię i już ( jest przecież wciąż tyle nowych do zobaczenia!). Uwielbiam za to wszystkie składniki Twojej zupy: i pomdory i mleko kokosowe i krewetki i jak jest lekko HOT, i zdecydowanie za rzadko gotuje zupy, a taką bym zjadła! :) U mnie dzisiaj też krewetkowo i zdaje się, że ta propozycja w filmie nie padła, a jest warta uwagi: krewetki koktailowe podane na ryżu w kurkumie plus żółta papryka, ciemne winogrona i orzeszki ziemne a całośś na mixie sałat z paprykowym winegretem. Pozdrawiam! Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czasami zabieram się za nowy film i znowu ląduję na sofie z tymi sprawdzonymi ;) Czekam na Twoje krewetki, bo takiej mieszanki smaków przegapić nie mogę :) Buźka!!

      Usuń
  8. A ja kocham Fisher King'a. To już naprawdę staroć bo z 1991 roku ale dla mnie zawsze nr 1. Ale K-PAX tez uwielbiam ;-) Z krewetkami za to bywa różnie, bo w wersji HOT nie za bardzo (bo ogólnie wersja HOT w czymkolwiek dla mnie jest zbyt HOT)ale czasem mamy z moja córką smaczek na krewetki po prostu - z sosem zrobionym z majonezu i ketchupu (masakra co?)i nic do tego. Nasze krewetki po prostu krewetkowe ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fisher King to film, który oglądałam kilka razy i też nigdy mi się nie znudzi :) Z tymi krewetkami ja mam tak, że nie mogą być, jak ja to określam żywe ;) i nie mogą łypać na mnie swoimi oczętami a w innych wersjach je uwielbiam, z masełkiem, czosnkiem i pietruszką... zaśliniłam się :) a jak jem ketchup to jedynie wymieszany z majonezem ;)

      Usuń
  9. Uwielbiam krewetki! Zupa wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak smakuje! Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  10. Dla mnie takim filmem na całe zło jest "Ania z Zielonego Wzgórza" :) ta seria nigdy mi się nie znudzi, choć znam na pamięć niemal każdą scenę! Natomiast Darek z pewnością wymieniłby kilka tytułów z dorobku Stevena Segala lub innego Jean-Claude'a Van Damme'a...
    Ściskam! Dorota

    PS. Twoja zupa ma cudowny kolor! Kocham czerwone zupy - taki mały fetysz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałam taki piękny komentarz i gdzieś mi go wcięło!!!

      Pisałam, że "Ania..." to moja ulubiona książka, że film widziałam kilka razy a ostatnio Julia wybrała tą książkę jako lekturę dodatkową i fajnie było razem z nią podyskutować na ten temat. Zawsze chciałam być Anią, kochałam się w Gilbercie... piękna lektura :)

      Fetysz czerwonej zupy rozumiem i popieram, mam podobnie a Artura ulubiony film to "Trzystu" także zupełnie inna bajka :)

      Buźka i mam nadzieję, że ten komentarz się ostanie ;)

      Usuń
    2. Ooooooo! właśnie "Trzystu"..... Też lubię, choć to nie jest film na chandrę ;-)

      Usuń
  11. w tych miseczkach wyglada rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy13.3.15

    Zupa owszem wygląda świetnie. Przyczepiłbym się jedynie do czasu gotowania tych krewetek. Tu 5 minut, tu 8 , zaraz jeszcze 20 ? W życiu nie gotowałem krewetek tak długo. Dobrą wersja zupy jest z filetem z kurczaka, ostra pastą curry, imbirem, dymką, chilli, trawą cytrynową,mlekiem kokosowym,sosem rybnym, limonką, fasolą mung, i grzybami. Polecam i pozdrawiam serdecznie.
    Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za sugestię i propozycje na inną wersję zupy :) Pozdrawiam

      Usuń
  13. Anonimowy9.5.15

    Bardzo dobry przepis na zupę krewetkową. Polecam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy3.11.15

    wpisałam w google ,,zupa krewetkowa,, i wybrałam twoją stronkę--- jestem tu pierwszy raz ale nie ostatni---podoba mi się----zaraz idę robić zupkę---pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy3.11.15

    zupa przepyszna --- do każdą miseczkę dałam łyżkę ryżu---no i krewetki wrzuciłam na 5 min przed końcem gotowania --- przepis polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło! Zupa krewetkowa to jedna z moich ulubionych, szczególnie w czasie jesienno-zimowym :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  16. Anonimowy21.1.16

    za dzien za dwa bede realizowal przepis ,1900 Tornatore to jest film do wzruszeń Hanksa uwielibiam od zawsze ale

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham ten przepis! Sprawdzony już wielokrotnie! 😊

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...