poniedziałek, 8 lipca 2013

Kulinarna randka w ciemno i lody marchewkowe

Blogowanie łączy ludzi - każdy bloger to wie, blogowanie umożliwia poznawanie ciekawych osób, z którymi łączy nas wspólna pasja - to też jasne jest jak słońce, idąc tym tropem blogowanie zaprowadziło mnie i trzy inne blogerki na kulinarną "randkę w ciemno" do pięknego Krakowa. 

Znamy się z przestrzeni wirtualnej, kibicujemy sobie wzajemnie, darzymy sympatią, dlatego chciałyśmy się spotkać nie tylko na Facebooku czy w komentarzach na naszych blogach. Wypadło na Kraków i w lipcowy weekend spotkały się Andźka, Ania, Justyna oraz ja - Deli :) Pewnie każda z nas myślała o tym spotkaniu z lekką obawą, czy znajdziemy tematy do rozmów, czy na żywo jesteśmy tak samo sympatyczne ;) a dodatkowo Artur miał obawę czy koleżanki, z którymi się spotykam, nie są jakimś przestępcą seksualnym, który podszywa się pod blogerki aby wywabić i usidlić Deli ;) Jak się okazało, na żywo jest jeszcze piękniej, sympatyczniej i weselej a po Panu uwodzicielu nie było ani śladu;) 

Jak na blogerki kulinarne, bardzo mało czasu poświęciłyśmy na rozmowy o kulinariach, bo przecież chciałyśmy się tak po prostu lepiej poznać. Były przepyszne ogórki kiszone, chleb ze smalcem, zapiekanki o drugiej w nocy, nocne spacery po Krakowie, nawet tańce i mnóstwo śmiechu a po spotkaniu ochota na kolejne, bo jak się okazało łączy nas nie tylko blogowanie i zamiłowanie do kuchni. 
Po powrocie z Krakowa miałam jeszcze napisać post a skończyło się na wytapianiu mojego tłuszczyku na słoneczku, miałam czytać książkę a skończyło się na chrapaniu z twarzą w lekturze, miał być rosół a wyszła zupa kukurydziana z cukinią... ech te plany, same się tak pięknie weryfikują. O zupie napiszę Wam za jakiś czas a teraz póki co zapraszam na lody marchewkowo-waniliowe, które próbowałam w krakowskiej Cupcake Corner. Oczywiście jest to moja wariacja na temat tych lodów. Trochę smakują jak ciasto marchewkowe. Już zdobyły serca mojej rodzinki i mam nadzieję, że podbiją również i Wasze. 




  
A zanim przepis jeszcze krótka fotorelacja z naszej "randki" ;) z tej obfotografowanej części ;)









I przepis :)
Składniki: 
  • 250 ml mleka 
  • 45 g drobnego cukru 
  • 1/2 łyżeczki pasty z nasion wanilii lub nasionka z 1/2 laski wanilii
  • 3 żółtka
  • 1 płaska łyżeczka cynamonu
  • szczypta mielonego imbiru
  • szczypta przyprawy do piernika
  • 70 ml śmietany 30%
  • 3/4 szklanki marchewki startej na tarce o grubych oczkach
  • 25 g masła
  • 1/4 szklanki cukru trzcinowego

Przygotowanie:
Na patelni mieszamy masło oraz cukier trzcinowy, podgrzewamy na małym ogniu przez około 30 sekund. Dodajemy marchewkę i smażymy przez 5 minut. Dodajemy cynamon, imbir i przyprawę do piernika. Odstawiamy na bok.
Do garnka wlewamy mleko, dodajemy 20 g cukru i wanilię, na średnim ogniu doprowadzamy do wrzenia, cały czas mieszając. W międzyczasie w misce należy roztrzepać żółtka z pozostałym cukrem. Gdy mleko już się gotuje wlewamy je do żółtek, cały czas mieszając, a następnie z powrotem wlewamy wszystko do garnka.

Podgrzewamy na małym ogniu, cały czas mieszając, do momentu, aż krem będzie lepiący. Natychmiast zdejmujemy garnek z ognia, dodajemy marchewkę, mieszamy, przelewamy do miseczki, studzimy a następnie chłodzimy w lodówce.
Gdy krem już jest zimy mieszamy go z chłodną kremówką, wlewamy do maszyny do lodów i dalej postępować zgodnie z instrukcją. 

Smacznego!!



PODPIS

26 komentarzy:

  1. A czy to przypadkiem nie był już lipcowy weekend? ;) Po zdjęciach widać, że było wesoło! Super. :)) A lody wyglądają obłędnie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem co ja mam z tym czasem ... w przeciągu ostatniego tygodnia 3 razy pomyliłam lipiec z czerwcem potem z sierpniem;) masakra ale spowodowana zbliżającym się urlopem , zakochanym albo zmęczeniem... czas na wypoczynek ;) dziękuję za czujność, a lody faktycznie są pierwsza klasa ;)

      Usuń
  2. wspaniałe lody. chyba się skuszę - ostatnio mnie bardzo inspirujesz, tak jak z tą zupą marchewkową :]
    w każdym razie - takie blogowe spotkania są naprawdę wspaniałę. My z Wielkopolski spotykamy się razem często i znamy wszyscy. To miłe, kiedy męczy Cię chandra, a po takim "zlocie" i gadaniu o kuchni wszystko mija i czujesz się jak nowo narodzona. Nawet spotykamy się rodzinnie, na urodzinach, chrzcinach, weselach czy innych rocznicach. tworzymy taką dużą blogową rodzinę.
    a okoliczności spotkania są po raz pierwszy naprawdę różne, dziwne zaskakujące, a czasem nawet zabawne.
    blogerzy to siła!
    pozdrawiam :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, takie spotkania to zawsze ogromna dawka pozytywnej energii :) warto podtrzymywać taką tradycję i od czasu do czasu, spędzić czas miłym blogerskim gronie ;) Pozdrawiam cieplutko!!

      Usuń
  3. świetne połączenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę pyszne lody ;)

      Usuń
  4. A że blogowanie łączy, to najlepiej wiem o tym ja i Ty :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Lody! ♥♥♥
    Dobre o każdej porze! Tak się właśnie zastanawiałam, czy będzie je robiła. Mnie kuszą te czekoladowo- orzechowe :)

    A spotkanie było super! Baaaardzo, ale to baaaaaaaaardzo się cieszę, że się wszystkie spotkałyśmy. I teraz nie ma wyjścia- trzeba to powtórzyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa i może ogórków nie zabiorę ze sobą, ale tym razem na pewno zabiorę %% :)

      Usuń
    2. Może masz rację, nie róbmy konkurencji ogórkom na Kazimeirzu ;)

      Usuń
    3. Było super i chociażby z tego powodu, że musiałam wcześniej wyjechać mam wielki niedosyt, nie tylko lodów:)
      Pozdrawiam! i mam nadzieję - do zobaczenia wkrótce!

      Usuń
    4. Powtórzymy spotkanie - zrobimy sobie własne Tour de Pologne ;) trzeba przecież sprawdzić jak smakują ogórki w innych zakątkach Polski ;)

      Usuń
  6. Moje ulubione lody! :D Nie wiem, czy sama kombinowałabym z przepisem. Deli, jesteś WIELKA!Dziękować za tę wariację marchewkową. Mój D., jak zobaczy ten wpis, nie odpuści, będe musiała zrobić te czekoladowe z brownies :) Tym razem też przytulę maszynę :P A potem już tylko pozostanie nam otworzyć Blogowe Cafe ;) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że taka wielka to nie jestem ;) ale jeszcze trochę to będę ;) Buziaki!!!

      Usuń
  7. Uwielbiam lody marchewkowe:-), mój przepis jest zupełnie inny i z tego wynika, że lody marchewkowe w każdej postaci są mega:-). Muszę wypróbować Twój przepis dla porównania:-). Uściskam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój przepis koniecznie muszę wypróbować - po powrocie z urlopu znowu wracam do produkcji lodów ;) Buźka

      Usuń
  8. Oł je! Jak namówię P. żeby mi marchewę starł (oj niecierpię tarki!), to lody będą myyy preccccioussss już w weekendzik :-) No to żescie nieźle pobimbały w Krakowie!
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ;) Kraków był nasz - może na następne spotkanie i Tobie uda się przybyć?? :))Ściskam!

      Usuń
  9. Marchewkowe lody ... wstyd przyznać ale jeszcze nie jadłam. czas na nadrobienie zaległości. przepis rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze dużo smaków przed nami, ludziska mają takie pomysły i warto je próbować :)

      Usuń
  10. ciekawa jestem smaku tych lodów :>

    OdpowiedzUsuń
  11. oj skosztowałabym lodów z największą przyjemnością, nigdy takich nie jadłam ....
    po minach Andźki widać, że było super !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ta Andźka ;) Cudna kobitka - a jej mina podczas konsumpcji lodów - bezcenna :)

      Usuń
  12. Nie mam maszynki, ale coś wymyślę:) I je jakoś przerobię na niemaszynkowe! Swoją drogą jadłam lody buraczkowe i szpinakowe. I zdziwiłam się, bo dobre:) Tylko trochę obawiam się o mój żołądek, bo od kiedy wczoraj zrobiłam lody w 2 smakach, na kolacje jadłam deser, a na śniadanie kawę z lodami.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...