środa, 26 czerwca 2013

Zupa marchewkowo-pomarańczowa

Ten post napisałam przedwczoraj i miał być o zazdrości i tego typu negatywnych emocjach, które od czasu do czasu wychodzą z ludzi niczym robak na powierzchnię jabłuszka, ale po głębszym zastanowieniu oraz po wielu sygnałach z zewnątrz, które jak nic wskazywały na to, że nie wszyscy ludzie obdarowani zostali przez naturę genem zawiści postanowiłam odpuścić sobie temat. Po pierwsze nie powiem nic odkrywczego w tym zakresie a po drugie wczoraj miałam taki fajny dzień, że stwierdziłam - nie warto sobie zaprzątać głowę tego typu bzdurami. Tacy ludzie istnieli, istnieją i istnieć będą - był czas przywyknąć. Pomyśleć tylko, co to by było gdybym osiągnęła prawdziwy sukces czyli wygrała MasterChefa w drugim odcinku, Jamie powiedziałby na antenie, że kocha Delimammę a Nigela zamiast Nigellissima zmieniłaby tytuł książki na Delissima ;) Wtedy to miałabym przerąbaniutko, teraz to małe piwo, pikuś czy coś równie drobniutkiego. Dlatego keep smiling i do przodu czy jakoś tak:)

W poprawie humoru pomogła mi również moja zupka. Po niej można wszystko a najbardziej to można zjeść kolejny talerz zupy. Artur zachwycał się jej smakiem całe popołudnie, nawet powiedział, że to jest teraz jego number one. Jak zapytałam "lepsza od pomidorowej?" zastanowił się przez chwilę po czym stwierdził "no nie, tak samo dobra". Mleko kokosowe fajnie łagodzi papryczkę chilli i sprawia, że zupa ma aksamitną konsystencję. Lekko słodkawa z ostrym wykończeniem ;)

p.s. Wojtku dziękuję za Delissimę ;) 





Składniki dla 2-3 osób:
  • 380 g obranej marchewki
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 250 ml soku z pomarańczy (świeżo wyciskanego)
  • 1/4 drobno posiekanej małej papryczki chilli (bez pestek)
  • 100 ml wody
  • 150 ml mleczka kokosowego
  • 5 czubatych łyżek jogurtu naturalnego
  • Sól, świeżo zmielony pieprz
  • Odrobinę kiełków i ziaren dyni do posypania zupy

Przygotowanie:
Obraną marchewkę kroimy w talarki. Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy marchewkę i podsmażamy na małym ogniu przez około 5 minut. Następnie dodajemy sok z pomarańczy, posiekaną papryczkę oraz wodę. Gotujemy przez około 15 minut (marchewka nie ma być rozgotowana, ale nie może też być zbyt twarda).

Do blendera wlewamy zawartość patelni, dodajemy mleczko kokosowe oraz jogurt. Miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Jeżeli zupa będzie za gęsta dodajemy więcej jogurtu naturalnego. Doprawiamy solą oraz pieprzem.

Podajemy gorącą, górę zupy posypujemy ulubionymi kiełkami oraz ziarnami dyni.

Smacznego!!
PODPIS

22 komentarze:

  1. Jasne, że nie ma sensu zaprzątać sobie głowy zawistnymi ludźmi, którzy mają na tyle nudne życie, że muszą zajmować się cudzym! Trzeba robić to, co się lubi, chce, może, spełniać swoje marzenia i iść do przodu. :) Na szczęście przyciągasz do siebie dostateczną ilość pozytywnych osób, że nie ma potrzeby przejmować się tymi, którzy nie pojmują Delimammowskiej magii. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*** masz racje alleluja i do przodu a jak :))

      Usuń
  2. Super zupka :) Koniecznie będę musiała spróbować... Intryguje mnie połączenie marchewki z pomarańczą i mlekiem kokosowym, wydaje się być pyszne!
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje się i naprawdę jest :) Ściskam!!

      Usuń
  3. Nie ma co się przejmować i patrzeć na innych :) Jesteś super i inni zazdroszczą i będą Ci zazdrościć, jakby podsumował to mój brat "ŻYCIE" :) A zupa świetna, zakochana ostatnio w mleczku kokosowym chętnie bym jej spróbowała :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rację ma Twój brat, nie ma co... życie ;) dlatego dłużej nad tym faktem nie mam zamiaru się zatrzymywać;) jak ktoś chce się taplać w błotku zazdrości i niechęci - jego sprawa. Na szczęście to błoto, które obkleja jego ciało jest świetnie zauważalne przez innych :) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Też chcę taką zupę! Dobrze, że wiesz aby takimi osobnikami z gatunku zazdrośnikus- głupolus-pospolitus się nie przejmować! Olać złośników!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olać złośników :) To sobie napiszę na lodówce i będę powtarzać jak mantrę :) Buziaki :*

      Usuń
  5. mam z tą zupą najlepsze wspomnienia:) może się uda to Ci opowiem na uszko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi się udać !!!! Justyna :*

      Usuń
  6. Ale pysznie wygląda! Ty to potrafisz skusić człowieka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) kuszę bo sama zostałam skuszona ;)

      Usuń
  7. a wiesz, że mam wszystkie składniki w domu?
    nie obrazisz się, jak przyrządzę? bo tak mi się spodobała!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uszy do góry :) Powtarzaj sobie jak mantrę - "jestem najlepsza i nic mnie nie złamie" a na negatywne emocje polecam http://fukitol.com.au/ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "jestem najlepsza i nic mnie nie złamie", "jestem najlepsza i nic mnie nie złamie", "jestem najlepsza i nic mnie nie złamie", "jestem najlepsza i nic mnie nie złamie" - to działa, naprawdę w to wierzę :)
      p.s. fukitol... to działa?

      Usuń
    2. jak sama nazwa wskazuje ;)

      Usuń
  9. Fajny przepis, muszę wypróbować. Ja obsesyjnie miłuję zupy (wszystkie). PS. Skąd masz ten klawy garnuszek? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękują a garnuszek kupiony za 14 zł. w Kauflandzie :)

      Usuń
  10. Dzieńdoberek ;-) o ja jestem brzydka zazdrośnica i zazdroszę Ci tej zupki :P ale sobie zaraz zapiszę na kartce co trzeba i zrobię też. Deli, a kiedy będzie namacalna książka kucharska z Twoimi pysznościami? Bo lubię przewracać strony i się gapić na smakołyki, a w internecie, to nie zawsze mi się chce....

    Ano i się nie martw, rób swoje i dawaj dalej! Buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zazdrościmy sobie nawzajem :) a wtedy to się równoważy czyli jest git ;) A namacalna książka.... się pisze, ale jakoś tak w żółwim tempie ;) Nic nas nie goni więc powoli się tworzy a ja przy okazji nie muszę rezygnować z całej reszty innych ciekawych zdarzeń ;) Ja też zdecydowanie bardziej wolę książki niż internety ;)

      Dziękuję Kochana już się nie martwię, wróciłam do życia pełna optymizmu, wiary w siebie i w innych, tych w których nie wierzę zostawiam daleko za sobą :)

      Buziaki!!

      Usuń
  11. Kochana ludzie zawistni są jak chwasty, ale bez nich czasami zajęło by nam zbyt dużo czasu by zrozumieć jacy jesteśmy dobrzy w tym co robimy. Przynajmniej ja tak sobie tłumaczę zazdrość innych:-).
    O ile prościej byłoby zazdrościć ale mówić dobrze o obiekcie naszych zazdrości. Podziwiać , inspirować się i być pokornym:-)
    Chylę czoła Tobie i Twojej zupie:-)i głowa do góry jesteś zdolna jak mało kto:-)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana :*** masz rację w 100%, nie ma co sobie życia zatruwać takimi negatywnymi emocjami!!

      Dziękuję i ściskam bardzo, bardzo mocno!!

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...