środa, 15 maja 2013

Pizza z karmelizowaną cebulką i suszonymi pomidorami

Kalendarz pęka w szwach, jeszcze tylko czwartkowe zajęcia, dwa spotkania, skracanie sukienki, farbowanie włosów, dopieszczenie planu podróży, pranie, prasowanie, pakowanie i.... PARYŻ :) Przed nami kilka dni i mnóstwo planów. Oczywiście główne punkty programu muszą być zaliczone, ale w bardzo okrojonej wersji. Co tylko możemy rezerwujemy przez internet, żeby zminimalizować konieczność stania w jakichkolwiek kolejkach. Po lekturze bloga Paryż z lotu ptaka na listę miejsc, które mamy w planach zobaczyć, wskoczyły urokliwe, mało znane uliczki, chyba najbardziej znana księgarnia, gdzie mam nadzieję spotkać autorkę bloga i kilka innych miejsc. Tym razem Paryż chcę zobaczyć także od tej kulinarnej strony, ale oczywiście nie spędzimy tych kilku dni przesiadując w cukierniach, restauracjach czy urokliwych bistro. Mój główny plan to relaks psychiczny połączony z wysiłkiem fizycznym, wchłanianie atmosfery tego miasta każdym porem umiejscowionym na mojej skórze, inspirowanie się miejscami, ludźmi... a potem wykorzystanie tych inspiracji. 
Przed wylotem mam mniej niż mało czasu, dlatego gotuję szybko, prosto, ale również smacznie. Ciągle zakochana w karmelizowanej cebuli wrzucam ją na kanapki, tarty, do zapiekanek a tym razem na pizzę. Prostą pizzę, która podbiła nasze serca i brzuchy. Zostawiam Was na kilka dni z moim blogiem. Nie wiem czy dam radę jeszcze coś wrzucić przed sobotnim wylotem. Trzymajcie kciuki za pogodę i bezpieczny lot, na wszystko inne mam wpływ ;) Buziaki




Przygotowujemy ciasto na pizzę jak w  TYM przepisie

Dodatkowe składniki na pizzę:

  • 4 łyżki sera ricotta
  • 2 łyżki sera mascarpone
  • 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • Sól, pieprz
  • Oliwa z oliwek
  • 2 cebule (mogą być czerwone)
  • Szczypta cukru
  • 10 szt. pieczarek
  • 5-6 szt. suszonych pomidorów z zalewy
  • Garść tartego sera mozarella

Ser ricotta, mascarpone oraz koncentrat mieszamy w misce. Doprawiamy solą oraz pieprzem.
Cebulę kroimy na cienkie paski. Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy, wrzucamy cebulę i posypujemy szczyptą cukru. Zmniejszamy ogień na minimalny i smażymy (często mieszając) przez około 30 minut. Po tym czasie cebula powinna być miękka i mieć karmelowy kolor. Odkładamy na bok.

Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy z oliwek, obrane i pokrojone w cienkie plasterki pieczarki wrzucamy na oliwę i podsmażamy przez 5-6 minut. 

Wyrośnięte ciasto dzielimy na 2 równe części i formujemy z nich spody na pizzę pozostawiając grubsze brzegi.

Spody smarujemy mieszanką serów oraz koncentratu, układamy na nich karmelizowaną cebulę, pieczarki oraz pokrojone w cienkie plasterki suszone pomidory. Pieczemy około 15 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 240 stopni. Serem mozarella posypujemy pizzę kilka minut przed końcem pieczenia.
Smacznego!!
PODPIS

16 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że zarzucisz nas zdjęciami Paryża po powrocie! Liczę też na bogatą relację kulinarną. :))

    A pizzę przemilczę, bo aż mi smutno, że nie jest moja. Mam tygodniowy odwyk pizzowy. ;))

    Ps. 'jeszcze tylko' i wypisanych milion czynności. :D Kobieta wulkan!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ zazdroszczę, ale ja mój Paris też będę mieć, tyle że w Wrocławiu :P

    Do zobaczenia dziś, kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  3. taka rustykalna.lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pizza z karmelizowaną cebulką to apetyczna propozycja! Życzę pięknej pogody, bezpiecznego lotu (sama nie cierpię latać i czasami marzy mi się, żeby ktoś wymyślił proszek -jak w Harrym Poterze-lub coś innego ułatwiającego przemieszczanie;)!)i mnóstwa fantastycznych odkryć kulinarnych..i nie tylko :)!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. mam ochotę TO jeść :) !!!
    zazdroszczę Ci tego Paryża, rób zdjęcia i oczywiście się podziel:)
    gdybyś już tu nie zaglądała to - udanego!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ubóstwiam karmelizowaną cebulę - pizza musiała być wyśmienita! W Paryżu byłam w zeszłym roku, było cudnie! *__* Przyjemnej podróży! :D Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja w głowe zachodziłam co to za ser risotta:) uwielbiam karmelizowana cebule, zawsze połowe z patelni wyjadam ;) Chyba jestem jedyna osobą na swiecie , której Paryż w ogóle do gustu nie przypadł.

    OdpowiedzUsuń
  8. O mamo jak tylko widzę suszone pomidory to już wiem, że będzie boskie a tutaj jeszcze pizza !

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio mam fazę na pizze. wypróbuje ten przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bawcie się dobrze i wypoczywajcie! Przywieźcie też dużo energii i inspiracji :-) Oh, jak ja kocham domową pizzę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie zrobię tę pizzę po powrocie z urlopu! A póki co, wcinając kolejną sałatkę, ściskam kciuki za Waszą podróż. I niecierpliwie czekam na foto-relację! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Karmelizowana cebula... pycha :)
    jestem ciekawa Twoich paryżowych relacji ... udanego pobytu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale Ci zazdroszczę tego Paryża,jeszcze nie miała okazji postawić tam swej stopy :) U mnie też ostatnio pizza, bardzo lubię i na taką z karmelizowaną cebulą mam wielka ochotę, tylko u mnie niejadek cebulowy w domu, z tego powodu bardzo cierpię bo nie mogę się cebuli najeść :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama nie potrafię zrobić dobrej pizzy, bo zawsze coś skocę. Muszę podrzucić ten pomysł mojemu koledze, który pracuje w Pizza Dominium. Może wprowadzą ją do karty ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Karmelizowana cebula to jedno z moich największych odkryć ostatniego czasu, na pizzy to musi smakowa doskonale! Dlaczego ja ciągle jestem na diecie?!
    I jeszcze ten Paryż, chcesz żeby wszyscy pomarli z zazdrości?! :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...