poniedziałek, 6 maja 2013

100% szarlotki w szarlotce


Jakiś czas temu pisałam o zachowaniach młodych ludzi, których nie jestem w stanie zrozumieć, chwilę po tym przeczytałam o młodych, pięknych i zadłużonych na rewelacyjnym blogu co powie(sz) Molly i wydawać by się mogło, że przyszło się starzeć, siedzieć na ławce szyderców i marudzić, że młodzi to już nie mają celów, ideałów i marzeń… Błąd! uwielbiam jak życie mnie w ten sposób zaskakuje pokazując, że nie ma co generalizować, że wystarczy dokładnie rozejrzeć się wokół żeby zobaczyć, jak obecna młodzież potrafi być kreatywna, inspirująca i wartościowa.

 

A Ty za co kochasz Polskę?? Z tym pytaniem zwracali się młodzi ludzie ze Stowarzyszenia Jeleniogórskiej Młodzieży – „all–ternatywa” do przechodniów i zapisywali odpowiedzi na kartkach symbolizujących barwy narodowe. Wzdłuż ulicy wisiały porozwieszane odpowiedzi, które cieszyły oko i radowały duszę.
-za góry
-za bigos
-za piękne kobiety
-za nieprzewidywalną pogodę (bardzo na czasie;)
-za to, że jest
-za fajnych facetów
-za uśmiechniętych ludzi 

Nie neguję problemów z jakimi się zmagamy żyjąc tu i teraz, ale zawsze mogło być gorzej gdybyśmy żyli tam i wtedy.

 

Nie miałam czasu na dołożenie swojej cegiełki, bo to była bardzo szybka majówka w okolicach Jeleniej Góry, ale gdybym tylko mogła odpowiedzieć na to pytanie to moja odpowiedź brzmi… za zimę, po której przychodzi najpiękniejsza wiosna na świecie!! A Ty za co kochasz Polskę???

Może za najlepsze jabłka pod słońcem, za szarlotkę z mnóstwem owoców, chrupiącą skórką, która najlepiej smakuje w niedzielne popołudnie:)

Szarlotka jest autorstwa Pestki (trochę ją zmodyfikowałam) i jest to proszę Państwa 100% szarlotki w szarlotce. Bez nadmiaru ciasta i z całą masą jabłkowo-cynamonowego farszu. Niby nic wielkiego, ale podczas weekendu majowego Julia polowała na to ciasto w trzech kawiarniach i zawsze, absolutnie zawsze, widziałam smutek na twarzy Julii, gdy tylko kelnerka stawiała talerz na stole. Po powrocie zobaczyłam na blogu Pestki zdjęcie szarlotki, pokazałam je Julce i już wiedziałam, że to jest TO. Tak zdecydowanie to jest TA szarlotka.

p.s. za co Polski nie kocham?? za to, że żyją w niej ludzie którzy gwizdnęli spod mojej pracy stojak na rower. I jak tu żyć ekologicznie i nie przeklinać z rana :(











Za co inni kochają Polskę...




Składniki na szarlotkę (tortownica o wymiarach 23 cm):


  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 5 łyżek cukru pudru  + 1 łyżka
  • 2 żółtka i jedno całe jajko
  • 250g miękkiego masła + 1 łyżka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 1,3 kg jabłek
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 3 łyżki migdałów w płatkach
  • 1/2 szkl. orzechów włoskich 
Na blat lub stolnicę przesiewamy mąkę, cukier puder oraz proszek do pieczenia, dodajemy masło i całość szatkujemy nożem. Dodajemy jajko oraz żółtka i szybko zagniatamy ciasto. Owijamy je w folię i wkładamy do lodówki na 30 minut.


Jabłka obieramy, wycinamy gniazda i kroimy w grubą kostkę. Wkładamy do garnka i dusimy na małym ogniu z dodatkiem 1 łyżki masła. Jabłka dusimy, aż będą miękkie, pilnujemy aby nie utworzyła się z nich papka.
Na suchej patelni prażymy orzechy włoskie i razem z cynamonem oraz łyżką cukru pudru dodajemy do jabłek. Mieszamy i odstawiamy do wystudzenia.

Ciasto wyjmujemy z lodówki. Spód tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto dzielimy na dwie części (3/4 i 1/4). Większą część rozwałkowujemy i wykładamy nim spód oraz boki tortownicy. Gdy ciasto będzie się rozrywało, kawałek po kawałku przyklejamy je do tortownicy i dokładnie zlepiamy. Spód nakłuwamy widelcem, wsypujemy jabłka, delikatnie je ugniatamy aby dokładnie wypełniały tortownicę. Pozostałe ciasto ścieramy na tarce o grubych oczkach i posypujemy nim ciasto. Górę dodatkowo posypujemy płatkami migdałów.


Pieczemy przez około 45 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni (do zarumienienia się ciasta).

Idealne bez dodatków, ale ja je podaję z kwaśną, chłodną śmietaną albo lodami waniliowymi. 
Smacznego!!

PODPIS





30 komentarzy:

  1. "Za piękne kobiety" :)) zwłaszcza za cudowne blogerki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kulinarnie - za pieczonki z dworu latem.
    Krajobrazowo - za Mazury.

    Szarlotka pyszna. Ja robię swoją w czwartek na akcję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja jeszcze nigdy nie byłam na Mazurach..... masakra!!

      Usuń
    2. wielki, wielki, WIELKI błąd!

      Usuń
    3. ale zastanawiałam się co począć z wakacjami... może to jest myśl :)) jak masz jakieś sugestie pisz :)

      Usuń
  3. Kocham za wspaniałych ludzi i za ich walkę o przetrwanie! Nienawidzę chyba również za kradzieże...mój pierwszy czerwony rower ukradli, jak miałam 6 lat. Mojemu bratu ściągnęli 3 pary jeansów z suszarki, jak był nastolatkiem...

    Kulinarnie kocham Polskę za... zbyt wiele rzeczy!

    Szarlotka piękna. Widziałam ją u Pestki i wtedy też się obśliniłam. W towarzystwie szafirków wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mi też z ogórka zwinęli Levisy, które kumpel przywiózł mi ze Stanów w czasach gdy w Polsce jeszcze takich nie było. Miałam po nich kilkutygodniową żałobę :(

      Kulinarnie Polska też mi strasznie odpowiada i blogerki, które inspirują i to jak :)

      Usuń
  4. Za bociany. Codziennie w drodze do pracy mijam jednego jak spaceruje na polu w poszukiwaniu smakołyków na śniadanie. Czasem są dwa a nawet trzy. Uwielbiam je. I jeszcze za wierzby na Warmii. Takie przydrożne cuuuuudowne. Choc mogę mieć do nich szczególny stosunek bo to miejsce mojego urodzenia i wszystkich dziecięcych wakacji które spędzałam u babci.
    I jeszcze pewnie za milion różnych rzeczy o których terach nie pamiętam ale które sprawiły ze kiedyś przed laty nie skorzystałam z możliwości wyjazdu hen daleko ;-)
    Szarlotka to mój absolutny numer 1. Twoja jak zawsze cudna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo bociany! Też je lubię!

      Usuń
    2. Bociany i Wierzby... Warmię muszę odwiedzić bo to podobno przepiękne miejsce :)
      Osobiście bardzo się cieszę, że wybrałaś Polskę :))

      Usuń
  5. z tą piękną wiosną to nie przesadzajmy ;) przymrozki, powodzie, ulewy, zmarnowane majówki... :P chyba, że mówisz o stanie umysłu i o tym jak wiele jesteśmy w stanie znieść

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojtku, Wojtku nie o stan umysłu mi chodziło, ani o wiosnę ludów na ziemiach polskich ;) chodziło o to co się zieleni za oknem, no nie mów, że nie zauważyłeś ;)

      Usuń
    2. zarobiony jestem :)

      Usuń
  6. ale mi miło:)
    Polskę kocham po prostu, zwłaszcza za wiosnę (chociaż ostatnio mi się naraża).
    Nigdy nie myślałam, żeby gdzieś wyemigrować chociaż widziałam tyle pięknych miejsc.
    Nie lubię Polski za smutne, wykrzywione twarze w tramwaju, a już ponad wszystko nie lubię polskich polityków, którzy nie szanują ludzi, dzięki którym dopadli się do żłoba, a Polskę traktują jak prostytutkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się rękami i gdybym potrafiła pisać stopami też bym się nimi podpisała :))

      Usuń
  7. szarlotke na pewno wyprobuje :)(ostatnio zbyt czesto tak pisze... ale ja naprawde chce wyprobowac wszystkie fajne przepisy :( :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam tak samo, dodaję tylko do zakładek a potem się gubię :)

      Usuń
  8. zarumieniłam się!
    Polskę kocham najbardziej za język!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się rumienić, sama prawda :))

      A ja już prawie przeczytałam wszystko co powie(sz) Molly i jestem uzależniona :)

      Usuń
  9. Szarlotka....palce lizać:)!

    OdpowiedzUsuń
  10. U Pestki widziałam to cudo i też mam na nią chrapkę. Po raz kolejny zakochałam się w Twoich zdjęciach:-), podziwiam!!!
    Choć w Polsce nie mieszkam to nadal ja kocham za to, że mam tam miejsca które kocham, ludzi których kocham:-), za najpiękniejsze zimy i prawdziwe lata. A mój niepolski mąż chciałby spędzić w Polsce starość:-), więc jak tu jej nie kochać:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :))

      Polska to naprawdę fajne miejsce do życia. Jasne, ze ma swoje cienie, ale gdzie ich nie ma... Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  11. szarlotka doskonała ! zdjęcia doskonałe! a nasza Polska też prawie doskonała, ja kocham ją za całokształt, dużo by tu wymieniać ... przez rok mieszkałam w Niemczech i pamiętam jak wróciłam to wiedziałam, że Polska to jest właśnie ten kraj, w którym chcę mieszkać
    małym domkiem w Chorwacji tez bym nie pogardziła, ale to tylko kiedy u nas czasem zbyt długo jest chłodek i ponura pogoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, wprawdzie doświadczeń z mieszkaniem na obczyźnie nie mam, ale nie wyobrażam sobie mieszkania w innym miejscu na ziemi. Po prostu tu czuję się jak w domu:) a domek bardzo bym chciała mieć w słonecznej Italii :))) Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Byłyśmy w tym samym czasie w tych samych rejonach, ja jakieś 40 km dalej od Jeleniej ;)
    I mam to samo co Marta, po rocznym pobycie w Anglii tęskniłam za wszystkim co polskie, a łzy poleciały mi jak usłyszałam polskie radio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Wasza majówka była także bardzo udana :) Fajne tereny, tak fajnie płynie tam czas :)

      Usuń
  13. To chyba jakiś znak z niebios. Szarlotka za mną dzisiaj chodzi i prosi żeby ją upiec. Cały dzień mówię jej nie, a tu u Ciebie takie cudo. Teraz to muszę ulec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, szarlotce nie wolno się opierać, to przecież grzech :)

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...