środa, 3 kwietnia 2013

Pomysły na koktajle

Po okresie, kiedy kuchnia była dla nas sypialnią i chyba najczęściej odwiedzanym pomieszczeniem w naszym domu, zapraszam na lekkie sprzątanie organizmu czyli szybki poświąteczny detoks. Koktajle wprawdzie nie są specjalnie dietetyczne, ale z całą pewnością energetyzujące. Pojawiamy się w kuchni dosłownie na kilka chwil a następnie wybiegamy z niej ze szklanką w dłoni, wybiegamy bo przecież ruch to zdrowie;)

A jeżeli o detoksie mowa;) wczoraj wymieniłam swoje poglądy z koleżanką Olą (również blogerką), którą słowo detoks bardzo irytuje. Po pierwsze jak najbardziej ma prawo a po drugie Ola zainspirowała mnie do podzielenia się z Wami słowami, które królują na mojej prywatnej liście, „Oj nie lubię, nie lubię";) Jestem bardzo ciekawa czy Wy też takie posiadacie?? Jeżeli tak podzielcie się swoją niechęcią do nich:)


Miejsce 1 - Podomka, czyli po prostu szlafrok, ale z niewyjaśnionych powodów są tacy, którzy używają słowa na P. Jak się dowiedziałam z wszechwiedzącej Wikipedii nazwę podomka zawdzięczamy czytelnikom gazety "Przekrój", którzy wybrali ten wyraz, jako właściwy zamiennik słowa szlafrok. Podobno była próba wypromowania słowa "okryjciałko”, ale nie przeszło a szkoda:(


Miejsce 2 - Event, czyli wydarzenie, tyle tylko, że w mojej opinii nie każdy event jest wydarzeniem, czasami to po prostu zwyczajna impreza;),

Miejsce 3 - Generalnie - słowo generalnie wrzucamy wszędzie, wszystko jest generalnie jakieś tam, generalnie gdzie się tylko da a ja nie lubię tego słowa. Kiedyś przeczytałam, że "za każdym razem kiedy mówisz "generalnie", Bóg zabija jednorożca" a ja bardzo lubię jednorożce, z tego co wiem są nawet pod ochroną!


Miejsce 4 - używanie słowa TAK na końcu zdania np. "idę wieczorem do kina, TAK" - zastanawiam się wtedy czy ktoś mi zadaje pytanie, na które powinnam odpowiedzieć?;)

 

Jeszcze jedno, jak tak sobie buszowałam po internecie to okazało się, że ludzi irytuje tyle słów, że głowa mała...aż strach cokolwiek pisać;)






Składniki na koktajl malina-mango:

  • 300 g malin (rozmrożonych)
  • 200 g mango (ważymy po obraniu i usunięciu pestki)
  • 2 łyżki lodów waniliowych
  • Pestki granatu do posypania góry

Maliny, mango oraz lody miksujemy, górę posypujemy pestkami granatu.

Składniki na koktajl ananas-banan:

  • 700 g ananasa (ważymy po obraniu)
  • 1 banan
  • 200 g lodów waniliowych
  • Sok z jednej pomarańczy (u mnie czerwona)
  • 150 ml śmietany kremówki

Wszystkie składniki miksujemy.

A poniżej kilka innych propozycji :) 

shake bananowo-jagodowy=truskawkowy milkshakekoktajl owocowyjogurt i owoce

 PODPIS

30 komentarzy:

  1. Chciałabym takie pyszności jadać na kolację! :) Te koktajle wyglądają pięknie, ale i zapewne smakują genialnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie urozmaicenie i coś co przypomina mi lato i wiosnę :) uwielbiam je na śniadanie, podczas obiadu i po kolacji ;)

      Usuń
  2. Zaczęłam zastanawiać się nad słowami, które mnie irytują i nie potrafię sobie przypomnieć jakiegoś słowa z mowy potocznej, które wzbudzałoby we mnie negatywne odczucia.

    Co innego temat coraz częściej stosowanych przez ludzi baaardzo niewybrednych wulgaryzmów, wręcz w miejsce przecinków. Jestem osobą (chociaż w tej kwestii czasem wydaje mi się, że bardziej już dinozaurem), z której ust największym przekleństwem jest 'o kurczaczki' i niesamowicie irytuje mnie nałogowe przeklinanie ludzi. Generalizując oczywiście.

    A koktajle pyszne. Szczególnie ten bananowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) "o kurczaki" przywołuje mi na myśl "Notting Hill" i Hugh Granta, który "przeklinał" w podobny sposób jakoś tak psia kostka czy coś w tym stylu :) To jest urocze, kobiece, wyjątkowe i godne pochwały !!

      Bananowy koktajl jest generalnie ;) pyszny!

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Wersję czerwoną już wypróbowałam po otrzymaniu od Ciebie przepisu na priv, TAK? :D Żartuję oczywiście! Mnie wkurza zdecydowanie więcej rzeczy i stwierdzam, że spokojna babka z Ciebie!
    W Bełchatowie dużo osób z wyrazów "ucina" literę "i" lub "e" podczas mówienia..np."śmiszne", "posype". Jest tego cała masa, ale z obawy o mego męża, który może to przeczytać już nic więcej nie napiszę! :D
    Z innych wyrazów drażniących, to kluski, jeżeli mowa o makaronie. Kluski dla mnie są lane, albo śląskie, a makaron, to makaron i basta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na wersję czerwoną otrzymałaś ode mnie na priv, TAK ;)
      Andźka nie chciałam pisać o wszystkich rzeczach, które mnie wkurzają, mam zamiar jeszcze trochę poblogować ;)

      Czy ty kobieto wiesz jak mówią w pod-opolskich wsiach... to jest dopiero hardcore ;) A słowo śmiszne jest całkiem urocze ;)Też to trochę napisałam z obawy przed Twoim mężem ;)

      Tak z kluskami się zgadzam !i ściskam nie kluski tylko Ciebie :)

      Usuń
  4. Do słowa "generalnie" dorzuciłabym słowo "jakby":) I "masakra".
    A słowo "podomka" mnie zawsze bawiło, podobnie jak słowo "kromka" ;)
    Generalizując i podsumowując, wybieram koktajl jakby czerwony, czyli ten z malinami.
    Masakra, jaki on musi być dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hi, hi, hi :)

      Generalnie czerwony koktajl jest jakby najlepszy. Czasami chodząc po domu w podomce wypijam go duszkiem i to jak fantastycznie się czuję to jakaś masakra ;)

      Usuń
  5. haha, fajny temat. O ile słowo podomka (i nie tylko w odniesieniu do szlafroka ale wszelkiego typu wdzianek noszonych po domu) i event są przeze mnie lubiane i używane, o tyle dwa kolejne przykłady tez mnie denerwują, bo są nadużywane.
    Masakry też nie lubię.
    A ja dorzucam "pieniążki"!!! o jak ja tego nie lubię ;) I wszelkich błędnie używanych: przyszłem, wyszłem i wziąść (jeszcze tak dokładnie wymawiane) ;p

    Ponarzekały ;)

    A koktajle piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WZIĄŚĆ rządzi! Tesz mi uszy więdną od tego!

      Usuń
    2. Oj tam ponarzekały ;) gdyby tak wszyscy narzekali to świat byłby piękny ;) pieniążki mogą być ja nie mogę zdzierżyć "piniendzy" ;) i oczywiście przyszłem i wyszłem też ;) Cudzoziemcy uczący się języka polskiego to mają przechlapane ;)

      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  6. mnie denerwują dwa słowa "kościółek" wypływający z ust nie małego dziecka oraz "supportować" jakby nie można było po polskiemu... pozdrawiam cieplutko w PODOMCE jeszcze siedząc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam Wiewiórę siedzącą w podomce ;)

      Jak wczoraj szukałam w necie wkurzających wyrazów to wiele osób narzekało na ślepe czerpanie słów z języka angielskiego, tak jakby nie było odpowiedników w języku polskim. Oczywiście jestem za tym, aby do wszystkiego podchodzić z rozwagą i hot dog niech jednak pozostanie hot dogiem ;)

      Usuń
  7. takie pyszności u Ciebie Deli że nie wiedziałabym który wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam malinę i mango!! Zresztą inne też są pyszne, chyba organizm już tęskni za owocami w takiej wersji :)

      Usuń
  8. Wszędzie wciskam "generalnie" ;)

    A koktajle wyglądają pysznie, uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ja po napisaniu tego tekstu, przeczytałam go jeszcze raz i dwukrotnie wykreśliłam słowo generalnie ;) Pomimo faktu, że tego słowa nie lubię sama go nadużywam - może coś w nim jest ;)

      Koktajle są pyszne, zgadzam się z Tobą :)

      Usuń
  9. To jak kupię gdzieś dzisiaj maliny to zrobię ten z mango (w Lidlu już brak...). A co do słów i stwierdzeń, których nie lubię to mam ich kilka: "włanczać/wyłanczać" (no masakra, przecież wiadomo że jest włącznik a nie włancznik), "fakt autentyczny" (fakt zawsze jest autentyczny), i jak ktoś po zadanym przeze mnie pytaniu pytaniu np. "Co myślisz o Zośce?" odpowiada "Szczerze?" (nie, na żarty kurde, przecież gdybym nie chciała szczerze to bym nie pytała, czy jak :-)?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hi, hi, hi

      Przeszukałam wszystkie Lidle w Opolu, malin brak :(((( a szkoda, ale jeszcze w makro są bardzo dobre :)

      "Szczerze" jest moim faworytem, fakt autentyczny rzadko spotykam na swojej drodze i "włanczać/wyłanczać" na szczęście też ;)

      Usuń
  10. Anonimowy4.4.13

    Nie cierpię słowa "salaterka" albo "kompotierka" - dla mnie zwykła miseczka i koniec kropka, nie zależnie od tego co się znajduje w środku czy sałatka, czy kompot. :) Ann

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie chyba dosyć archaiczne słowa ;) O kompotierce słyszałam ale nigdy nie miałam okazji poznać ;) Ja w domu też mam same miseczki :) Pozdrawiam!!

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Bajka, która może się ziścić ;)

      Usuń
  12. ja nie mam problemu, wybieram drugi koktajl.
    denerwuje mnie wiele słów, które już padły powyżej.
    Od siebie dodam tylko, że drażni mnie ESKALACJA, tak eksploatowana przez serwisy informacyjne, oraz "KOLOKWIALNIE MÓWIĄC" nadużywane, przez gadające głowy, którym się wydaje, że po takiej wstawce mogą GENERALNIE gadać bzdury, że MASAKRA;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hi, hi,hi - kolokwialnie to jest wyraz, którego bardzo nie lubię z racji brzmienia (kolejna moja przypadłość - brzmienie, jestem na to dosyć wyczulona;)

      Drugi też jest pyszny. Dla mojego małżowinka na przykład ten drugi tak jak w Twoim przypadku też jest pierwszym :)

      Usuń
  13. A mnie wkurza "porażka". No nie cierpię i już. I ogólnie nie lubię dziamgolenia, szczególnie w męskich ustach. Jak facet pyta co chcę na sniadanko, i czy może to być bułeczka z szyneczką, i może jeszcze do tego ogóreczek, pomidorek i rzodkieweczka i jeszcze kawusia z mleczkiem - omg. Pozdrawiam przy tej okazji Davida :-*
    Koktajle super świetne, choc ja nie dodałabym mango, nie moj klimacik ;-) smakowy. Ale reszta super :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziamgolenia też nie lubię zarówno w wykonaniu męskim jak i żeńskim :))

      Pozdrawiam ciepło :))

      Usuń
  14. Mnie irytuje na końcu zdania "co nie". Moi znajomi z Warszawy nie potrafią skończyć zdania bez dorzucenia, co nieeeeee? Ja zawsze odpowiadam z pogardą "Co taaaaak?". Irytuje mnie też określenie pudło na gitarę akustyczną, czy hajs czy kasa. W ogóle to nawet pieniądze i money też beznadzieja. Ale mnie w ogóle dużo rzeczy irytuje w języku ludzkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cholerka otworzyłam puszkę Pandory ;) Spoko ja też tak mam, w poście nie ujęłam wszystkich wkurzających mnie zwrotów ;)

      Pozdrawiam!!

      Usuń
  15. Cześć, w końcu jestem ;)
    Event!!!! To jest zdecydowanie coś!! (coś złego)
    Mnie irytuje jeszcze słowo na K stosowane chętnie jako zamiast pauzy przez pewien gatunek chłopców i chłopów, ale tu pewnie oryginalna nie jestem.
    A "tak" to ponoć warszawskie. Taką informację sprzedał mi kolega z Krakowa, który sam stosuje namiętnie to "tak"...
    Po "zapodaniu" wątku zaczęłam się zastanawiać nad słowami które uwielbiam- i podzielę się z tobą Deli, moją wielką miłością, czyli słowem DROBNOUSTROJE (rety, nawet jak to widzę na ekranie to w moim sercu wzbiera fala uczucia ;)) oczywiście nie musisz moich drobnoustrojów pokochać :) ale chciałam podzielić się ładunkiem miłości jaki we mnie wywołują (spokojnie, samo słowo!).
    Co do koktajli to ja poproszę ten malina-mango :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...