niedziela, 21 kwietnia 2013

Kanapka z wszystkim i chleb z ziemniakami

Zakochaniec - duży ssak lądowy z gatunku Homo sapiens. Najczęściej żyjący w zorganizowanej grupie socjalnej, jednak w przypadku intensywnego stanu zakochania zaleca się odosobnienie. Znaki szczególne: rozmarzony wzrok, nieprzyzwoicie promienny uśmiech, rumieńce i prawie maksymalne tętno. Zakochańce najczęściej zaobserwujemy wiosną i latem w parkach, na ławkach i romantycznych mostach. Pewnie wiecie o kim mowa:)

Zakochanie to boska sprawa, przemiana materii przyspiesza, cera staje się promienna i generalnie wszystko jest piękne, cudowne, interesujące i możliwe! Pytanie co zrobić, aby wraz z opadającymi liśćmi nie opadły nasze uczucia względem siebie, jak zatrzymać Zakochańca przy sobie?? Marchewką go czy kijem? 

W moim małżeństwie sprawdza się marchewka, a że w tym roku obchodziliśmy piętnastą rocznicę ślubu (masakra;) marchewki na kij zamieniać nie będę;) Tylko, że to nie jest taka zwyczajna marchewka. Odkąd pamiętam, ulubionym daniem Artura była KANAPKA, ale nie taka zwyczajna to musiała być kanapka z WSZYSTKIM. Kanapka zawsze zwyciężała z sernikami, jabłecznikami, kotletami, makaronami czy najbardziej wyrafinowanymi przekąskami. Kanapką mogłam uzyskać wymarzoną sukieniunię, lody z MC Donalda o 23 i masaż stóp! Kanapka przyniesiona do łóżka to był powód do powtarzania "i że cię nie opuszczę, aż do śmierci", tak to jest zdecydowanie mój sposób na Zakochańca.

Wczorajsza kanapka to było COŚ. Najpierw upiekłam facetowaty chleb, czyli z dodatkiem ziemniaków (polecam, polecam, polecam), potem zrobiłam pastę jajko-avocado-ser żółty i dodałam całą masę ulubionych dodatków czyli podpieczona szynka szwarcwaldzka, sałata, rzodkiewki, ogórki, pomidory, papryka i jajka. Mina Artura po zjedzeniu... bezcenna.... rozmarzony wzrok, nieprzyzwoicie promienny uśmiech, rumieńce i prawie maksymalne tętno;)

Jeżeli tylko macie ochotę pobawić się razem ze mną z Andźką z bloga Cuda i cudeńka oraz Pestką z bloga to Pestka! i odpowiedzieć na pytanie co zrobić, aby wraz z zakończeniem lata taki Zakochaniec nie poszedł w swoją stronę, aby trwał przy swojej drugiej połówce jabłka czy też śliwki robaczywki, jak sprawić aby już nie chciał próbować innych owoców? Zapraszamy do zabawy a po szczegóły udajcie się TUTAJ!





No właśnie marchewką czy kijem...? :))






Przepis na chleb z ziemniakami 
(Przepis pochodzi z bloga Pracownia Wypieków)
  • 100 g ugotowanych ziemniaków (rozgniecionych na gładkie puree)
  • 400 g pszennej mąki
  • 200 ml wody
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 10 g świeżych drożdży
  • 3 łyżki oliwy z oliwek

Rozdrobnione drożdże wsypujemy do miski, dodajemy cukier i mieszamy. Gdy drożdże będą miały płynną postać dodajemy 100 ml ciepłej wody, mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 15 minut.
Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy sól, ziemniaki, zaczyn, resztę wody oraz oliwę z oliwek. Jeżeli ciasto będzie zbyt luźne dodajemy maksymalnie 1 łyżkę mąki. Zagniatamy ciasto, gdy będzie już gładkie i elastyczne przekładamy je do miski wysmarowanej oliwą z oliwek, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrastania na około 1 godzinę.

Po godzinie z ciasta formujemy okrągły bochenek (ja zrobiłam dwa małe) i przekładamy je do miski wyłożonej ściereczką, obficie posypanej mąką. Odstawiamy do wyrośnięcia na 40 minut.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 240 stopni. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, układamy bochenki i wstawiamy do piekarnika. Na samym dnie piekarnika kładziemy blachę a w niej około 7 szt. kostek lodu (dzięki temu uzyskujemy chrupiącą skórkę). Po 10 minutach zmniejszamy temperaturę do 210 stopni i pieczemy przez 15 minut, do zarumienienia się skórki. Gotowy chleb studzimy na kratce.

Przepis na pastę avocado-jajko:
  • 1 dojrzałe avocado rozgniecione widelcem
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2 jajka ugotowane na twardo, starte na tarce
  • 2 łyżki sera żółtego, startego na tarce
  • 1 łyżka majonezu
  • Sól oraz pieprz

Rozgniecione avocado skrapiamy sokiem z cytryny, dodajemy ser, jajka, majonez, sól oraz pieprz. Mieszamy.

Smacznego!!

 PODPIS





27 komentarzy:

  1. Obłędna i piękna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta kanapka jest po prostu wspaniała! A przepis na chleb muszę zapisać, bo mnie zachwycił.

    Co do wątku głównego - zdecydowanie marchewka, którą na szczęście w tym stanie można uznać jeszcze wszystko. ;) Potem, sądząc z już poczynionych obserwacji, wyklaruje się to na łagodniejszą wersję marchewki - czyli babkę marmurkową i na wersję hard potrzebną w wyjątkowych sytuacjach - burgera domowego z wszystkim. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie fajnie jest mieć w zanadrzu kilka wersji marchewek i wiedzieć, która jest odpowiednia w danej chwili ;) chociaż tak naprawdę nie chodzi o jakieś kalkulowanie, ale o sprawianie przyjemności drugiej osobie czego "skutkiem ubocznym" (pozytywnym) jest pogłębianie się uczuć wzajemnych :)

      p.s. chleb jest obłędny! Kiedyś, będąc na Słowacji, widziałam chleb z ziemniakami i próbując nigdy bym nie powiedziała, że pieczywo z ziemniorem może być tak leciutkie i puszyste :) A jest!

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. A po zjedzeniu kanapki, oboje marsz na kanapę i... zaKochaniec nie tyle zatrzymany, co pobudzony :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) rozumiem, że marsz na kanapę bo tam wygodniej się robi masaż stóp :))

      Usuń
  4. uśmiechnęłaś mnie tym wpisem bardzo!
    Nie pokażę A. tej kanapki bo jeszcze sobie uświadomi, że jednak czegoś mu brakuje do szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam, żeby wpis uśmiechnął ludzi ;)

      A kanapki mojej nie pokazuj tylko zrób :)

      Usuń
  5. Świetny post:) sprawdza się powiedzenie przez żołądek do serca....A Kanapka mniam, uwielbiamy takie piętrowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę ciężko z ich konsumpcją, ale w zaciszu domowej kuchni nikt nie zwraca uwagi, że sosik po brodzie ścieka, liczy się tylko smak!!

      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  6. rozkoszna ta kanapka.. cudo cudo!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudo z wszystkim ;) Buźka

      Usuń
  7. O w mordę... pokażę dziś ten wpis Najwspanialszej-Z-Żon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O w mordkę!! 30-latek u mnie :))) robię PrtScn i w ramkę!!! Pozdrowienia dla Najwspanialszej-Z-Żon, mam nadzieję, że trampki już zakupione :))

      Usuń
  8. Facetowaty chleb wymiata! Też go wypróbuję :)
    U mnie też sprawdza się marchewka, ale zdecydowanie musi być mięcho- mięscho w roli głównej!
    Aaaa no i oczywiście muszę skomentować 15sto letni staż- gratuluję, gratuluję i jeszcze raz gratuluję! Widać oboje umiecie iść na ustępstwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ustępstwa to nasze drugie imię ;) ale to takie małe ustępstwa powiedzieć można ustępliwostki ;) Mój też musi mieć mięcho, w chwili obecnej w lodówce przygotowuje się do suszenia schab i wołowina... Artur to bliźniak z jednej strony kanapka a z drugiej mięsiwo :)

      Dziękuję, sama nie wierzę, że 15 lat za nami :) Jak to możliwe skoro ja mam ciągle 21 lat ;)

      Usuń
    2. Widać Artur skutecznie Cie adorował od przedszkola :D

      Usuń
  9. U mnie tylko marchewka.....w formie steka wołowego lub innego mięsiwa....i tak 21 lat :)! A też ciagle mam 21 ;)!Nie wiem kiedy to zleciało...
    Kanapka obłędna...i zawartość i zdjęcia....a chleb na pewno zrobię :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow 21 lat !!! to dokładnie tyle ile masz lat!! Czyż to nie piękne :)

      Coś jest na rzeczy z tym mięsiwem, że faceci dla niego tracą głowę i serce ;)

      chlebek polecam bo jest przepyszny i dla mnie zaskakująco puszysty jak na udział w przepisie ziemniaków :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Łał Kanapka, Łał CHLEB, łał 15 lat! :))

    Coś jest w tej marchewce... U mnie małą są wszelkie makarony, mogłabym je podawać w balii ;) większa to sernik, im słodszy, tym lepiej, za takie cudo można wynegocjować całkiem sporo. A jeśli marchewka jest czekoladowo-czekoladowa, spacer o 2 w nocy po dietetyczną colę przestaje być problemem. I nawet nie muszę dodać, że bez niej umrę ;) Swoją drogą, chyba każdy ma taką marchewkę, ja tracę głowę dla mojego męża i trufli, więc połączenie ich obu, bywa zupełnie zgubne.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z tym umieraniem bez dietetycznej coli to dałaś czadu ;) ja mogę zejść bez lodów z Mc Donalda, w wafelku z podwójną polewą karmelową!!! To jest zdecydowanie moja marchewka :)

      Trufle i mąż powiadasz... mam nadzieję, że on tego nie czyta bo właśnie mu podałaś na tacy sposób na Alcybiadesa ;) a ja po raz pierwszy czytam o mężczyźnie, który czekoladową-czekoladę stawia ponad mięcho!! Skąd ty takie cudo wykopałaś i jeszcze ten makaron w balii ... hi hi hi;)

      Buźka :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. na raz, na dwa... była taka piosenka ;)

      Usuń
  12. Gratulacje!

    Mnie też można kanapką zatrzymać, bo to moje ulubione danie :-)

    Jeszcze wielu lat i kanapek na kanapie :-P

    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, bardzo mocno!!

      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  13. Fajnie podany temat, wszak przez żołądek do serca...
    kanapkowo też można urzec, zwłaszcza w takim wykonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwodzę Artura kanapkami od 15 lat, czyli da się :)

      Pozdrawiam!

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...