poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Cytrynowe muffinki i niebieski post na Światowy Dzień Autyzmu


Autyzm – dla większości z nas jest po prostu zaburzeniem rozwoju, totalnie niezrozumiałą chorobą. Jeszcze do niedawna miałam o autyzmie, czy jego łagodniejszej postaci Zespole Aspergera, takie samo pojęcie jak o piłce nożnej, czyli coś tam wiem, ale tak naprawdę to nie wiem nic. 

Od jakiegoś czasu autyzm to dla mnie cudowna Ninka i jej mama - moja przyjaciółka Gosia, Aspik Jasiek- wielbiciel blogerek kulinarnych i jego dzielna mama Hania, Antoś z wiecznie uśmiechniętą mamą Małgosią, dzielny Franek i jego mama Agnieszka oraz Kubuś i zdolna jak diabli mama Ola. To Oni mi uświadomili, że śnieg padający na twarz może sprawiać ból, że muzyka nie zawsze jest ukojeniem i że wspólne wyjście do kawiarni może być wyprawą na miarę lotu na księżyc. 

Tak sobie myślę, że my rodzice zdrowych dzieci nie mamy pojęcia jak trudne może być rodzicielstwo i narzekamy na trójkę z matematyki... a co dodatkowo jest niesamowite to to, że jak to mówi Gosia – mama Antosia, Autyzm to taki nieproszony gość, który wprosił się do życia ich rodzinki, ale gdy już się pojawił to nauczyli się z nim żyć i nawet go polubili. Takiego nastawienia do życia powinno się uczyć w szkole! Zachęcam Was, zbliżcie się do autyzmu, wyciągnijcie rękę, pomóżcie, zainteresujcie się...cokolwiek:)

Dla wszystkich dzielnych rodziców i ich dzieci dzisiaj na blogu jest bardzo niebiesko, chociaż muffinki są bez barwników. Są to zdecydowanie najlepsze muffinki cytrynowe jakie jadłam! Cytrynowe i bardzo puszyste. Julia stwierdziła, że są nawet lepsze od marchewkowych co powinno być dla nich ogromym komplementem. Naprawdę polecam!!





Składniki na około 7 sztuk:
  • 50 g masła
  • 80 g cukru
  • 1 jajko
  • 1 szkl. mąki
  • 15 g płatków owsianych
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • Szczypta soli
  • 1 łyżka skórki z cytryny (startej na tarce o małych oczkach)
  • 30 ml soku z cytryny
  • 125 ml mleka
  • 60 ml jogurtu naturalnego
Przygotowanie:
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni.

W misce mieszamy przesianą mąkę, płatki owsiane, proszek do pieczenia, sodę, sól oraz skórkę z cytryny.

W drugiej misce mieszamy mleko, jogurt, sok z cytryny. W dużej misce ucieramy masło z cukrem, następnie dodajemy jajko, mieszankę z mąką oraz z mlekiem. Mieszamy do połączenia się składników.

Masę przelewamy do foremek na muffinki. W rozgrzanym piekarniku pieczemy przez około 20 minut.

Aby przymocować ewentualne ozdoby proponuję pyszny krem z sera mascarpone i ricotta:

  • 100 g sera mascarpone
  • 50 sera ricotta
  • 2 łyżki miękkiego masła
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1/3 łyżeczki pasty z wanilii

Wszystko ubijamy do uzyskania kremowej konsystencji. Schładzamy przez około 30 min. a następnie smarujemy nim górę muffinek.
 PODPIS

24 komentarze:

  1. To właśnie dzięki blogosferze i cudownym mamom-blogerkom dowiedziałam się czegokolwiek o autyzmie. Dobrze, że o tym piszesz Deli. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też nasze koleżanki wiele uświadomiły i pokazały, że to co dla jednych wydaje się być końcem świata dla innych nie jest żadnym problemem, że nie ma takich trudności, z którymi nie jesteśmy sobie w stanie poradzić!!

      Usuń
  2. Ja po pierwsze najpierw doszkolę się trochę w teorii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto o tym poczytać aby być bardziej świadomym bo przecież autyzm jest wokół nas !

      Usuń
  3. Kurcze, jak to jest? Dobrze pamiętam, jak naokoło ludzie gderali, że jak dziecko ma autyzm to już klops- zero kontaktu...A z biegiem czasu człowiek dowiaduje się więcej i więcej widzi. Też mam koleżankę, której przesympatyczny Adaś choruje na autyzm. Cudny dzieciak z Niego! Pozdrawiam wszystkie mamy wspaniałych i wyjątkowych dzieci!
    Gosiu, piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andźka bo to się pewnie trochę zmienia z czasem. Jeszcze kilka lat temu dysleksja była powodem żeby dziecko nazywać leniwym debilem a teraz jest diagnozowana, dzieciom się pomaga i ich dysfunkcje są naprawdę minimalizowane, często dzięki odpowiedniej "terapii" są nawet niezauważalne. Pewnie podobnie jest z autyzmem, kiedyś dzieci autystyczne były skreślane już na samym początku swojego życia a nieświadomi rodzice nie wiedzieli, że ich dzieciom należy się pomoc i że dzięki niej mogą sobie świetnie radzić w życiu :) Cieszę się, że to się powoli zmienia chociaż słuchając koleżanek, których dzieci chorują na autyzm jeszcze dużo musi się zmienić żeby można było powiedzieć, że jest dobrze!

      Dziękuję za komplementy pod adresem zdjęć - zabawa z niebieską farbką to był niezły ubaw ;)

      Buźka

      Usuń
  4. Anonimowy2.4.13

    Powinno być więcej takich wpisów w kulinarnej blogosferze. Przecież ktoś kto kocha gotowanie, musi mieć w sobie tyle ciepła, żeby kochać dzieciaki, również te z problemami. pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj w blogosferze jest niebiesko!! I to mnie naprawdę bardzo ale to bardzo cieszy! A każdy taki komentarz dodaje skrzydeł :)Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  5. Widzę, że blog staje się coraz bardziej społeczny. :) Poruszasz ważny temat, zmuszasz do refleksji, do zainteresowania się tematem. Osobiście nie miałam styczności z dziećmi chorymi na autyzm. Ale to nie znaczy, że nie powinnam być świadoma, że taka choroba istnieje. I nie czyni tych dzieciaków w jakikolwiek sposób gorszymi od innych.

    Pozdrawiam poświątecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jakoś różne tematyki przewijają się na moim blogu i oprócz kulinariów, które kocham pozwalam sobie pisać jeszcze o innych sprawach, co jest dla mnie ogromną frajdą a jeżeli przy przy okazji kogoś mój wpis zastanowi, rozbawi czy wzruszy - pękam z radości!!

      Ja tak jak napisałam, jeszcze do niedawna żyłam w nieświadomości ,ale możliwość kontaktu z tymi cudnymi dziećmi i ich rodzicami pozwala docenić to co się ma ale przede wszystkim uczy niesamowitej pokory i radości :)

      Pozdrawiam Cię cieplutko !!

      Usuń
  6. Cieszę się , że "niebieskich" wpisów jest dziś wiele :)
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę bo każdy wpis to kolejne osoby, które dowiedzą się co to jest autyzm a to oznacza zbliżenie się do niego, większą świadomość i zrozumienie problemu.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. cudowne zdjęcia, kochana.
    cieszę się, że rozpowszechniasz takie posty. naprawdę, wspaniała sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) i ściskam gorąco !!

      Usuń
  8. Piękny post. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  9. Deli, i my dziękujemy i błękitne buziaki przesyłamy:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błękitne buziaki przechwycone :*

      Usuń
  10. Świetny post, a jakie niebieskie łapki... super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Te niebieskie łapki to była super zabawa!! Takie bezkarne paplanie się w farbie to niezła frajda :)

      Usuń
  11. dziękuję za udostępnienie tych wspaniałych książek kucharskich

    OdpowiedzUsuń
  12. Ahaa, its pleasant conversation about this article at this place at this weblog, I have read all that, so at this time me also commenting here “ Freedom APK

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...