wtorek, 26 marca 2013

Przepis na granolę


Perfekcja, doskonałość, ideał… każdy ma inny, dla każdego oznacza to zespół zupełnie innych cech. Wiosna to okres, w którym chyba szczególnie jesteśmy z każdej strony atakowani zdjęciami podobno idealnych ciał, stylizacji czy pomysłów na idealne wakacje itd. 

Kluby fitness pękają w szwach, kobiety masowo nękają fryzjerów i wcale się nie dziwię bo idzie wiosna, ma się ochotę na zmiany, ale często efekt jest taki, że co byśmy nie zmienili to i tak lądujemy na stosiku z napisem „daleko od ideału”. 

A jakby tak po prostu zmienić swoje nastawienie i zweryfikować swoje pozamykane szufladki z napisem TO JEST IDEALNE. Razem z wiosną zrobić w nich remanent i poumieszczać w nich nasze ideały a nie te narzucane nam przez innych

Nie zgadzam się, że rozmiar 0 jest idealny, dla mnie idealne są pośladki JLO, przepiękne piegi Asieji, cudne rude włosy Aurory, boski uśmiech Andźki, nogi Moni i moje ukochane tatuaże – a co! i jeszcze futrzasty Tofik i Figa z cudnie nieregularnymi plamkami na pyszczku, drewniana decha pełna pozornych wad i mój facet, który nie trafia brudnymi skarpetkami do kosza na pranie;) 

Ideałów niech nikt nam nie narzuca a nawet jak próbuje odpowiedzmy – nie, dziękuję mam swoje:)

Moje idealne śniadanie jest kremowe, słodkie i sycące, do tego lubię jak jest kolorowe bo to bardzo miłe dla oka. Przygotowanie granoli to prosta sprawa ale uwaga to wciąga. Po pierwszej macie ochotę na kolejną, więc miksujecie przepis, dodajecie, dosypujecie i macie chrupiącą mieszankę, którą można wykorzystać także jako bazę do batoników, ciast czy deserów. Ja w przeciągu miesiąca zrobiłam ją kilka razy z czego dwie partie zjadłam bez dodatków a inne w wersji owocowo - jogurtowej. Odrobinę jogurtu naturalnego, ulubione owoce, granola i mniommmm :)








Składniki Granola I:
  • 100 g płatków owsianych (nie błyskawicznych)
  • 50 g łuskanego słonecznika
  • 80 g suszonej żurawiny
  • 50 g orzechów laskowych (polecam bez skórek)
  • 50 g migdałów
  • 50 g moreli suszonych (przez 2 minuty moczonych w ciepłej wodzie)
  • 40 g jasnego sezamu
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • 4 płaskie łyżki cukru brązowego
  • 2 łyżki oleju z orzechów włoskich (lub innego)
  • ¼ szkl. miodu (płynnego)

Morele kroimy na mniejsze kawałki. Wszystkie składniki mieszamy w misce. Naczynie żaroodporne delikatnie smarujemy olejem i wysypujemy masę. Pieczemy przez około 35 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 170 stopni. W trakcie pieczenia co około 10 minut mieszamy granolę. Po wyciągnięciu z piekarnika lekko mieszamy. Po wystudzeniu kruszymy zbyt zbite kawałki. Przechowujemy w zamkniętym pojemniku.

Składniki Granola II:
  • 50 g płatków jaglanych
  • 100 g płatków owsianych (nie błyskawicznych)
  • 70 g łuskanego słonecznika
  • 100 g suszonej żurawiny
  • 60 g migdałów
  • 100 g suszonych moreli (przez 2 minuty moczonych w ciepłej wodzie) 
  • 50 g orzechów nerkowca
  • 2 łyżeczki jasnego sezamu
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 4 płaskie łyżki cukru brązowego
  • 2 łyżki oleju z orzechów włoskich (lub innego)
  • 4 łyżki miodu (płynnego)

Morele kroimy na mniejsze kawałki. Wszystkie składniki mieszamy w misce. Naczynie żaroodporne delikatnie smarujemy olejem i wysypujemy masę. Pieczemy przez około 35 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 170 stopni. W trakcie pieczenia co około 10 minut mieszamy granolę. Po wyciągnięciu z piekarnika lekko mieszamy. Po wystudzeniu kruszymy zbyt zbite kawałki. Przechowujemy w zamkniętym pojemniku.

Smacznego!
 PODPIS

32 komentarze:

  1. Domowa jest najlepsza :) Samo zdrowie w pysznej odsłonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Już jestem uzależniona;) pozdrawiam!

      Usuń
    2. Anonimowy29.11.13

      O matko!!! Ja tu jestem pierwszy raz na Twoim blogu i ta GRANOLA mnie pochłonęła . Zrobię zakupy i tez spróbuje . Pozdrawiam

      Usuń
    3. Polecam :))) i pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  2. Z tymi ideałami to nie jest łatwa sprawa.. Niby człowiek wie, że jest jaki jest, trzeba to akceptować, a i tak zawsze znajdzie się coś nie tak. Przynajmniej ja nie jestem wyjątkiem od reguły, jeżeli o ten problem chodzi. :)

    A granola wygląda cudnie. Z żurawinką, więc coś dla mojej mamy. Z nerkowcami, więc coś dla mnie. ;) Oj, szybko by zniknęła z naszego domu, szybciutko. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że sprawa nie jest łatwa :) Naprawdę wiem coś na ten temat ale przestawiam sobie powolutku w mojej głowie kilka kwestii i zgodnie z moją zasadą WYBIERAM SZCZĘŚCIE !

      Z koleżankami z pracy wiele razy snułyśmy plany co by tu sobie poprawić i lista zdaje się nie mieć końca ale jestem pewna, że brzydula siedzi w głowie - trzeba jej po prostu grzecznie podziękować i poprosić żeby już sobie poszła ;)

      Ja też wybieram wersję z nerkowcami!! W granoli w otoczeniu żurawiny są pyszne!!

      Usuń
  3. O ja pierdziu! Wersja z jogurtem, truskawką, borówką i granatem działa na moje kubki smakowe! Granoli nie robiłam, ale zawsze musi być ten pierwszy raz- jak z Twoim pasztetem :)
    A odnośnie ideałów: Moja Droga, wszystko fajnie i pięknie. Pośladki JLO? Kto ich nie lubi, ja się pytam? One akurat są idealne nawet dla tych, co uzależnieni są od skalpelowych poprawek! ;)
    A tak na serio- temat trudny. Wszystko fajnie brzmi, ale każda babka musi sobie czasem ponarzekać, powymyślać i snuć plany na "lepsze czasy", "lepsze włosy" i w ogóle masę rzeczy lepszych. Ja np. poproszę włosy Jenifer Aniston, pupę i brzuch JLO, a nogi...hmmm zaraz kogoś znajdę! Tatuaż może w końcu sobie też strzelę? ;)
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to życzę udanego pierwszego razu z granolą ;) będziesz uzależniona na bank!!
      Jasne, że są dni kiedy wszystko we mnie jest na nie, nawet to co najczęściej jest na tak. Snuje się marzenia o magicznej różdżce i to by się zmieniło a potem tamto, ja jednak zawsze się zastanawiam czy nie zmieniło by się jednak coś więcej niż sam wygląd a tego bym nie chciała bo całkiem sympatyczna ze mnie babka ;)

      Tatuaż polecam, ale pod warunkiem, że bardzo się chce bo to przecież decyzja raczej na całe życie. Mnie osobiście uzależniło posiadanie tatuaży i za miesiąc- dwa robię czwarty ale bardzo delikatny chociaż mało dyskretny :)

      A JLO - yes, yes, yes ;)

      Usuń
  4. na moich piegowatych policzkach właśnie pojawiły się rumieńce. i taki wielki uśmiech na buzi, że nawet nie masz pojęcia! to będzie dobra środa. idę poszukać w kuchni granoli, bo przecież jeszcze nie jadłam śniadania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rumieńce na Twoich piegowatych policzkach :)) Jak byłam mała i na twarzy przyjaciółki pojawiło się kilka piegów myślałyśmy, że to koniec świata a teraz wiele bym dała żeby mi się taki koniec świata przytrafił :)

      To jest bardzo fajna środa !!

      Usuń
  5. pyszne pyszne pyszne! :) a co do Twoich przemyśleń dotyczących ideału - masz 100% racji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)i pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. domowa granola jest świetna :) dużo zdrowsza i smaczniejsza od tej sklepowej, a i można tak kombinować ze smakami, z dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak!! Jest chyba nieskończona ilość wariacji na temat granoli i to jest bardzo fajna perspektywa :)

      Usuń
  7. Gosiu uwielbiam Twoje posty! czytam je jednym tchem!i z niecierpliwością wypatruję kolejnego! :) hmmmmmmm!!!!!!!! dla mnie ideałem jesteś TY!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kinga :**** Dziękuję, tym bardziej, ze jakiś czas temu zastanawiałam się poważnie czy blog kulinarny to jest odpowiednie miejsce dla moich przemyśleń niekoniecznie kulinarnych i takie komentarze jak Twój są dla mnie po pierwsze bardzo ważna a po drugie niesamowicie motywujące i nakręcające!!!

      Jeżeli chodzi o ideał... Kobieto szalona padłam i powstanę dopiero za dni kilka, nie wiem jak wpadłaś na pomysł z idealną Gosią, ale nie istotne, pozwólmy cieszyć się mojemu wewnętrznemu ja ;)))
      Całusy!!

      Usuń
  8. idealnie to wygląda Twoja granola w takim wydaniu! Bombowa!!:) cudo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, granola to jest także mój ideał ;) Nie rozumiem jak mogłam wcześniej kupować granolę w sklepie - Deli wariatka ;)

      Usuń
  9. Te wpisy się robią z lekka feministyczne, kiedy będzie coś o szybkich samochodach, piłce nożnej i stolarce okiennej się pytam??? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi blogerze Wojciechu;) czuła jestem na Twe prośby i groźby i klnę się na wszystkie świętości blogerskie, że przygotuję wpis specjalnie dla Ciebie i innych zaglądających tu mężczyzn ;) Jeżeli poczułeś się urażony brakiem testosteronu na moim blogu wybacz mi, postaram się naprawić swoje przewinienie :P

      Usuń
    2. nie ma zmiłuj, w imieniu wszystkich mężczyzn powołuję niniejszym organizację DelimammaWatch do śledzenia parytetu płci na tym blogu, po pierwsze żądamy mięsa, a na sałatki, jajeczka, granolę zapraszam do mnie :D

      Usuń
    3. Sam tego chciałeś, ukryta męska strona mojej osobowości siada do posta ;)

      Usuń
  10. Deli, wiesz że jeszcze nigdy nie robiłam granoli? Aż dziwne, bo uwielbiam musli ze wszelkimi dodatkami (no może oprócz ogórków kiszonych czy pasztetu, które z kolei razem smaczne ommm). Po Świętach się zabiorę w końcu, no bo jak to tak można! Wiosennych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dybka ja też kilka dni temu zaliczyłam mój pierwszy raz ;) i nie mogłam wyjść z zachwytu jakie to proste i pyszne - w sensie granola ;) Zanim wrzuciłam do miseczki z jogurtem i owocami połowa już lądowała w paszczy :) Puszka teraz świeci pustkami i jutro znowu ją zrobię!!

      Dla Ciebie również Słonecznych i Przepysznych Świąt!!

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. ja jadłam i będę jadła i zjadłabym nawet teraz :*

      Usuń
  12. Ideały są względne, i tego należy się trzymać :) Moja Klusia z za dużymi uszami i bez ogonka, Ptysia ze swoimi śmiesznymi minami, krzywe rysunki od młodszej Siostry - dla mnie to są ideały :)
    Granoli nigdy nie robiłam, ale mam zamiar w końcu spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie!!! Ja miałam Łatkę bez ogonka i to był jeden z piękniejszych kotów jakie widziałam - jakoś tak jest, że te krzywe obrazki zapadają nam w pamięć a te idealne, takie od linijki są trochę bezpłciowe.

      p.s. Granola koniecznie do przetestowania, nie ma możliwości żeby nie była Twoim przysmakiem :)

      Usuń
  13. Ach, co za zaniedbanie, że dopiero teraz trafiłam na ten przepis i wpis :-)! Jak tylko wyzdrowieję, kompletuję składniki i robię te pyszności żeby posprzątać żołądek na wiosnę :-). Co do ideałów to proszę nie wpatruj się w pupę JLo, spójrz w lustro kochana!!! Tatuaże znam, choć nie wiem czy wszystkie i potwierdzam, że te widoczne boskie są! Uśmiechu Andźki i piegów Asjeji nie doświadczyłam, ale wierzę na słowo :-). Rude włosy Aurory są mega sexy! A nogi to małej Moni czy moje miałaś na myśli, haha :-). Nogi to ma Julia Roberts, do nieeeeebbbbaaa :-)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Granole polecam bo to niebo w gębie i do mleka i jogurtu i tak do pochrupania!!

      Oj przestań być taką skromniachą !! Twoje nogi widziałam nie raz i tak, właśnie moim zdaniem są idealne!!! Wejdź na stronę Asieji i Andźki i sama się przekonaj jakie piękne uśmiechy i piegi tam znajdziesz!!

      Za JLo dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję :))

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...