piątek, 15 lutego 2013

Zupa krem z kalafiora

Skąd się biorą dzieci.....? spokojnie ja wiem, ale kilka dni temu moja koleżanka, która ma kilkuletnią córeczkę, poprosiła mnie o radę bo stoi właśnie przed dylematem co i jak odpowiedzieć na tak postawione pytanie ;) Specjalistą się nie czuję bo na koncie mam sztuk dzieci - jedno, ale kilka lat temu zmagałam się z takim samym dylematem. Odpowiadając na jej pytanie sięgnęłam do własnych wspomnień.. a jest co wspominać ;)


Julia lat 4
- Mamusiu a ciocia to ma w brzuszku kangulka?
- Nie Juleczko, małego dzidziusia.
- Aha.
(Uff... na razie wystarczyło).

Julia lat 5
- Mamusiu a co robi dzidziuś w brzuszku?
- Rośnie.
- A jak tam trafił?
(Przełykam ślinę).
- No wiesz, tatuś z mamusią bardzo się kochają więc tatuś przynosi mamie nasionko a mamusia daje jajeczko.
- Żeby było po równo? 
(Nie uświadamiałam jej, że wcale po równo nie jest ;)
- Tak Skarbie.
- Aha.
(Uff...wystarczyło).

Julia lat 7
- Mamo ja wiem, że dziecko rośnie w brzuchu, że potrzebne jest nasionko i jajeczko, ale jak to nasionko dostaje się do środka, kto je wkłada? Mama?
(Płonę i myślę sobie trudno, w końcu muszę zdobyć się na odwagę i opowiedzieć jej o tym, wokół czego kręci się świat, tak swoimi słowami, zanim ubiegnie mnie wujek Google albo Julki towarzystwo ze szkolnej ławki).
-Wiesz Kochanie, że chłopcy mają siusiaki a dziewczynki nie? 
(W duchu dziękuję edukacji przedszkolnej za integracyjne toalety, w  których Julka dowiadywała się o pierwszych różnicach anatomicznych pomiędzy chłopcem a dziewczynką).
- No tak, wiem :)
- No więc... 
(Cała oblewam się potem).
Pan i Pani muszą się bardzo kochać i często przytulać, całować i być bardzo blisko. Pan ma te nasionka w siusiaku i przekazuje je Pani...
(Żeby nie chciała wiedzieć więcej, żeby nie chciała wiedzieć więcej)
- Czyli uprawiają sex?
(Słychać dźwięk mojej opadającej szczęki)
- Tak...
- Jak żyrafy?
- ????
- No bo byłam wczoraj z Kasią w zoo i tam Pan Żyrafa wyciągnął siusiaka z nasionkami i mama Kasi powiedziała, że żyrafy właśnie uprawiają sex bo chcą mieć małe żyrafiątko:)
- Tak Juleczko, dokładnie tak jak żyrafy ;)

Chciałabym w tym miejscu podziękować Dyrekcji Ogrodu Zoologicznego za sprowadzenie żyraf do opolskiego ZOO!! A Was drodzy rodzice, którzy na samą myśl o tego typu rozmowie głośno przełykacie ślinę, zapraszam do Opola. Ogród zoologiczny jest czynny od 1 maja 10.00-18.00 od 1 października 9.00-16.00 od 1 grudnia 9.00-15.00 od 1 marca 9.00-16.00, z tego co wyczytałam żyrafy rozmnażają się przez cały rok ;)

I tym wstępniakiem, który nie ma nic wspólnego z zaproponowanym obiadkiem, wprowadzam Was w klimat sycącej, zimowej zupy. Rozgrzewającej, prostej i bardzo smacznej. Dodając do niej kawałki szynki i grzanek uzyskacie pyszny obiadek albo porządny wstęp do niego.






Składniki dla 2 osób:
  • 1 mały kalafior
  • 1 mała cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1 marchewka
  • 150 g śmietany 18 %
  • Sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku
  • 5 plastrów szynki np. szwarcwaldzkiej
  • 1 kromka pieczywa np. pszennego
  • Masło do podsmażenia tosta
  • Olej do podsmażenia warzyw

Przygotowanie:
Wszystkie warzywa oczyszczamy, kalafior dzielimy na różyczki a pietruszkę i marchewkę kroimy w drobną kostkę. Cebule kroimy w małą kosteczkę a czosnek przeciskamy przez praskę.

W garnku, w którym będziemy gotować zupę, rozgrzewamy 2 łyżki oleju, wrzucamy cebulę, pietruszkę, marchewkę i podsmażamy przez 3 minuty (cały czas mieszając). Dodajemy czosnek oraz kalafior. Smażymy przez kolejne 3 minuty. Warzywa zalewamy wodą, do całkowitego zakrycia i gotujemy przez około 20 minut.

W tym czasie kromkę ulubionego chleba kroimy na małe kwadraciki i podsmażamy na rozgrzanym maśle (do zarumienienia). Szynkę również podsmażamy na patelni ale już bez dodatku tłuszczu. Kroimy na małe kawałki.

Gdy kalafior już będzie al dente całą zupę przelewamy do blendera i miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Dodajemy śmietanę, szczyptę gałki muszkatołowej oraz sól i pieprz do smaku. Jeszcze raz, przez chwilkę miksujemy.

Gorącą podajemy z szynką i grzankami.

Smacznego!!

 PODPIS

23 komentarze:

  1. ale się uśmiałam! wiem, mnie to łatwo, bo nie musiałam tłumaczyć małemu dziecku, jak to jest z tą całą ciążą. ale te żyrafy... niezłe.
    pamiętam, że mnie oświecała w tej kwestii starsza kuzynka, gdy miałam 7, on 11 lat. na przykładzie lalek Barbie :p

    wracając do kremu, dla mnie jest w sam raz! kiedyś robiłam podobny i wiem, że nawet mojej rodzinie zasmakował!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też pękałam ze śmiechu uczestnicząc w tym całym zajściu ;) Do dzisiaj dziękuję żyrafom ;) teraz już Julka ma 13 lat i kilka lat Przyrody za sobą a tam już mówią wszystko, prosto z mostu i nie posiłkują się zwierzętami z opolskiego zoo ;)

      Ja niestety nie miałam starszej kuzynki ale miałam koleżanki ;) a zupka - dzisiaj mamy powtórkę bo czasu na gotowanie mam tak z 30 minut ;)
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  2. hehehehe! Znowu zaciesz! :) A mnie opowiadano o bocianach, słyszałam też coś o pszczółkach, a szkoda- "edukacja żyrafia" chyba byłaby ciekawsza!
    A zupka wygląda obłędnie! Zdjęcie bomba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Ja chyba słyszałam coś o kapuście ale to jak byłam bardzo mała. Dzisiejsze dzieci nie są w stanie dać wiarę, że bociek przytarga w dziobie coś większego od żaby ;) A edukacja żyrafia powinna być bardziej rozpowszechniona bo z opowiadać mamy Kasi, która uczestniczyła w procesie uświadamiania mojej Julki, żyrafy seksiły się z wielką gracją :))

      Buziaki!

      Usuń
    2. Aaaa i widzę dzisiaj króluje Lenny :D

      Usuń
    3. Lenny króluje dzisiaj na blogu, ale tak dokładniej to Lenny króluje każdego dnia :))czasami dzieli się władzą z innymi ale ma u mnie zagwarantowane miejsce na płycie the best for me :))

      Usuń
  3. Uwielbiam Cię Dziewczynko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczynko :))) I znowu mam 18 lat! Szkoda, że zamiast na after party trafiłeś gdzieś gdzie z całą pewnością nie było tak... interesująco ;)

      Usuń
  4. Ja nigdy nie zadałam takiego pytania rodzicom, pewnie są mi za to wdzięczni:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ok, wiem, żem spóźnialska. Ale lepiej późno niż wcale. Aż się boję widoku żyrafiego siusiaka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja nie widziałam ale dzięki niemu nie musiałam cała płonąć lawirując pomiędzy krępującymi opisami :)

      Usuń
  6. Świetny dialog, się uśmiałam:)) PS. Moja Madzia kończy w marcu 6 lat, jestem już po pierwszych dwu "rozmowach" i pewnie niedługo czeka mnie ta trzecia... przydałyby się jakieś żyrafy;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś przygotuj się na szok w stylu... a co Mamusiu chciałabyś wiedzieć ;) te dzieci tak szybko dojrzewają :) Pozdrawiam i życzę powodzenia - a może na Animal Planet jakiś program o żyrafach nadają ;)

      Usuń
  7. pocieszna historia :)
    a kremik wygląda tak apetycznie, że aż mi w brzuchu zaburczało ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) niech burczy, albo lepiej zrób zupkę bo jest naprawdę pyszna!!

      Usuń
  8. Anonimowy4.4.13

    Witam !!
    Ja dziś 1 raz robiłam ten krem i muszę się przyznać że bardzo dobry. Przepis jest łatwy ale nie banalny i składniki można kupić w każdym warzywniaku :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że smakował :)) To chyba jedna z moich ulubionych zup-kremów :) Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Anonimowy18.10.13

    Zrobiłam dziś i właśnie jem:) Świetna zupka. Pozdrawiam Kasia z Opola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo!!! Kasiu z Opola :)

      Usuń
  10. Anonimowy5.12.14

    Historia zwala z nóg XD ale zupka genialna !

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...