czwartek, 31 stycznia 2013

Z cyklu polski obiad - przepis na bigos

   Bigos, czyli jedna z tych potraw, która wydaje się być możliwa do przygotowania tylko w przypadku gdy jesteś 60-letnim mężczyzną, najlepiej myśliwym ;) I chyba właśnie dlatego nie pomyślałam, że byłabym w stanie sprostać wyzwaniu jakim jest przygotowanie tej potrawy bo taki ze mnie 60-letni mężczyzna jak z "tofu dziczyzna" (dziękuję Karolinie za dokończenie zdania;). Zresztą jest jeszcze kilka  kulinarnych Mount Everestów, z którymi przyjdzie mi się kiedyś zmierzyć, mianowicie: gołąbki, pasztet, grochówka, krem na bazie masła, który chyba wyczuwa moją niechęć i za każdym razem ulega... zważeniu ;) No nic przyjdzie mi kiedyś w samo południe stanąć twarzą w twarz z gołąbkami i powiem im wprost albo WY albo JA :)
   A wracając do bigosu :) Kojarzy mi się z Tatą i ciężko mi konkurować z jego kulinarnym cudem dlatego postanowiłam przygotować coś uderzającego w inną nutę. Oto bigos zacny, bogaty w smaki, idealny.





Przepis inspirowany przepisem odnalezionym na stronie Kwestia Smaku

Składniki dla 10 osób:
  • 40 g suszonych borowików
  • 150 g suszonych śliwek
  • 200 ml czerwonego wina wytrawnego
  • 50 ml whisky
  • 3 łyżki oliwy
  • 200 g mięsa wołowego (u mnie piękne mięso na rolady)
  • 200 g polędwicy wieprzowej
  • 1,5 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 1 cebula
  • 450 g kiszonej kapusty
  • 450 g białej kapusty
  • 1 łyżka masła
  • Przyprawy: 1 liść laurowy, 2 ziarna ziela angielskiego, 2 łyżeczki soli, 1 łyżeczka cukru, świeżo zmielony pieprz
  • 2 pomidory z puszki
  • 1 łyżka powideł śliwkowych
  • 1 małe jabłko
  • 2 łyżki oliwy z oliwek do doprawienia

Przygotowanie:
Borowiki wkładamy do miski, zalewamy zimną wodą, płuczemy, wylewamy wodę i jeszcze raz wlewamy - tym razem 1/2 szklanki zimnej wody. Odstawiamy do namoczenia (na około 30 minut).

Suszone śliwki kroimy na pół, wkładamy do miseczki, zalewamy czerwonym winem oraz whisky. Odstawiamy do namoczenia (na około 30 minut).

Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy, kładziemy mięso oczyszczone z wszystkich żyłek, błonek i pokrojone w małą kostkę. Obsmażamy z każdej strony.

Do dużego garnka wlewamy 2 szklanki wody, dodajemy sos sojowy i zagotowujemy, wkładamy mięso, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu przez około 45 minut.
W międzyczasie kroimy cebulę na małą kostkę. Kiszoną kapustę przekładamy na sitko i dwukrotnie płuczemy pod bieżącą, zimną wodą, odcedzamy (mocno wyciskamy).

Białą kapustę siekamy na cienkie paseczki. Rozgrzewamy patelnię, dodajemy masło i 1 łyżkę oliwy, wkładamy cebulę, liść laurowy, ziele angielskie. Smażymy przez około 5 minut aż cebula będzie lekko zrumieniona. Dodajemy pokrojone pomidory i smażymy przez kolejne 5 minut. Dodajemy kapustę kiszoną, zwiększamy ogień i smażymy przez 5 minut. Wlewamy 1 szklankę wody i zagotowujemy.

Z garnka z podgotowanym mięsem wylewamy wodę, do mięsa dodajemy posiekaną białą kapustę, mieszamy i gotujemy pod przykryciem przez 10 minut (do czasu, aż kapusta będzie odrobinę miękka). Dodajemy zawartość patelni oraz namoczone borowiki (razem z zalewą) i suszone śliwki (razem z winem i whisky). Doprawiamy solą i mieszamy. Przykrywamy i zagotowujemy.

Ciągle gotując dodajemy resztę składników: cukier, powidła śliwkowe oraz starte na tarce jabłko (obrane). Mieszamy, przykrywamy pokrywką i gotujemy na małym ogniu przez około 2,5 godziny. Podczas gotowania od czasu do czasu mieszamy bigos.

Pod koniec gotowania doprawiamy solą oraz pieprzem i dodajemy 2 łyżki oliwy z oliwek. 

Bigos jest pyszny od razu po sporządzeniu, a najlepszy po dwóch dniach!!

Smacznego!

16 komentarzy:

  1. Mmm, bigos to u mnie potrawa typowo świąteczna. Uwielbiam zapach, smak i wyjadanie z wielkiego gara, kiedy jeszcze się 'przegryza'. I w sumie to jedyny moment, kiedy go jem, bo potem już nie ma w nim takiej magii. A im więcej w nim zebranych w lesie grzybków, tym lepiej. :))

    Ps. Uwielbiam gołąbki! Zawsze doprawiamy w domu farsz bardzo ostro, proporcje znam, zwijać umiem, służę pomocą. :)

    Ps2. Widzę, że w duszy Ci dziś gra Paperman. Zauroczyłam się tą animacją. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po gołąbki zgłoszę się do Ciebie na bank - bo ja jestem totalnie zielona jeżeli o nie chodzi :)Jakoś tak wiedza na ich temat totalnie nie została przeze mnie przyswojona :)
      A Paperman to jakaś magia :) Pozdrawiam!!!

      Usuń
  2. domowy bigosik jest zawsze najlepszy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Pewnych potraw nie jestem w stanie przełknąć np. w knajpce. Za dużo tam niewiadomych ;) A tutaj jest dokładnie tak jak lubię:) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Od razu przypomina mi się Master Cheff i ta konkurencja z składnikami bigosu... Ja wiem, co jest w Twoim, ale od zgadywania wolę po prostu rozkoszowanie się tymi składnikami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie bigos z Master Chefa :) no u mnie masz pewne ułatwienie, składniki jak na dłoni :)) ale lepiej jak są w brzuszku :)

      Usuń
  4. U mnie z bigosem tak, jak u Ciebie z gołąbkami...Pewnie kiedyś też się odważę :)
    Az innej beczki- piękny animowany filmik w prawym, górnym rogu! 28 lat, a ryczy jak dziecko...Tak skomentował mnie mój mąż :D niedługo zacznę płakać na reklamach...Echh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andźka :) wczoraj po obejrzeniu tego filmiku mój mąż ponagrywał go na laptopa, na komórkę na kompa aby tylko nie przepadł... Ja się zryczałam i chyba Artur trochę też... uff dobrze, że naszych komentarzy nikt nie czyta bo by się wydało ;)
      Ja pamiętam taką reklamę, w której kobieta wstaje rano, ubiera swoją małą córeczkę, potem ją zawozi do szkoły, w międzyczasie sprząta, pierze, gotuje, potem ją odbiera ze szkoły, podaje obiad, zawozi na zajęcia dodatkowe itp... potem akcja się dzieje na zawodach gdzie ta córeczka już nie jest taka mała, zdobywa medal i pierwsze co robi biegnie do mamy... nawet to pisząc ryczę jak głupia... Pal sześć z bigosem, jest dobry ale ta reklama... :)) Buźka :)

      Usuń
  5. Anonimowy1.2.13

    Jestem zaszczycona, iż słowa mej skromnej osoby przypadły Ci do gustu :)
    Teraz czuję się zobligowana do wypróbowania Twego bigosu!
    Pozdrawiam!

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Porównanie idealne :) Dziękuję jeszcze raz za podpowiedź. W przyszłości chyba będę ponawiać prośbę o inspirację bo to całkiem fajnie wyszło :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Ja tez szlochałam ZAWSZE na tej reklamie, Gosiu. A z bigosem u mnie to jest tak, ze ja go nie jadam. Kapustę kiszoną uwielbiam ale tylko w wersji na surowo, tak więc bigos, kapuśniak i inne zasmażane cuda są po prostu nie dla mnie :-)A jak powiem gdzieś na forum, że nie lubię bigosu to zawsze słyszę: bo DOBREGO nie jadłaś ;-)Wierzę zatem na słowo że Twój bigos jest pyszny i z niecierpliwością zaczekam na następny post :-)
    p.s. A co do komentarzy to nie liczyłabym na to ze nikt ich nie czyta :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybaczam awersję do bigosu ;) sama mam kilkanaście takich potraw, których nie tykam :) i to pewnie się nigdy nie zmieni dlatego ciężko będzie na moim blogu znaleźć śledzia, wątróbkę czy kaszankę :)
      Czytałam twój komentarz Arturowi :)) Uśmiał się przy ostatnim zdaniu :) Pozdrawiamy Was serdecznie!!!

      Usuń
  7. bigos im częściej się podgrzewa tym lepszy:)
    Ale każdy ma inni przepis-zauważyłaś?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój po 3 dniach był najlepszy... czwartego nie doczekał :P To prawda ile kucharzy tyle bigosów :) To pewnie kwestia takiej ilości składników i każdy dodaje coś od siebie albo wykreśla :)

      Usuń
  8. Anonimowy5.9.13

    ja dodaję jeszcze jałowiec- daje piękny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Прекрасный рецепт. Ели бигос в Польше. Обязательно попробую сделать!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...