wtorek, 29 stycznia 2013

Sery Polskie i zapiekana gruszka z serem

 Propozycja wypróbowania "serów zagrodowych" zaskoczyła mnie ale i bardzo ucieszyła. Po pierwsze jestem maniakiem serów a po drugie firma Sery Polskie to przykład połączenia ogromnej pasji Gienia Mientkiewicza - odkrywcy polskiego serowarstwa z szerzeniem idei Slow Food oraz promocją świetnych regionalnych produktów. Smak serów, które degustowałam był dla mnie ogromnym zaskoczeniem i kulinarną przyjemnością.

  Kozia Rura - czyli kozi ser o konsystencji twarożku. Delikatnie słony jest moim objawieniem i wielkim zaskoczeniem. Odczarował mi kozie sery, których fanką, delikatnie rzecz ujmując, nigdy nie byłam ;) Pomimo tego, że po raz pierwszy jadłam je we francuskim Bistro Le Marie u samych stóp bazyliki Sacre Coeur na samą myśl o kozim serze wykręcało mnie na drugą stronę, dlatego pełna obaw postanowiłam przygotować danie z jego dodatkiem. Efekt - rewelacyjne gorące panini z kozim serem, które już za kilka dni zawitają na bloga :)

  Niebieski Książę  - oj mocna rzecz ;) dlatego użyłam go z należytą rozwagą. W połączeniu z kremowym serem brie, mascarpone, gruszką i orzechami daje nieziemski efekt, który do tego przepięknie wygląda na talerzu. Przepis już dzisiaj na blogu :)

 Na koniec Wiżajn czyli 120-lat tradycji na talerzu. Nie potrzebuje zbędnych dodatków. Ułożyłam go na gorącym jeszcze chlebie, skropiłam oliwą i zjadłam z ogromnym smakiem.


Zajadając te arcysmaczne sery przyszło mi na myśl tylko jedno stwierdzenie "cudze chwalicie, swego nie znacie" :)








Składniki na 2 osoby:
  • 1 bardzo duża gruszka, lub 2 małe
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki posiekanych orzechów włoskich
  • 5 łyżek sera mascarpone
  • 50 g sera brie z orzechami włoskimi
  • 1 łyżka sera niebieski książę
  • 1/4 szkl. białego półsłodkiego wina
  • Sól oraz pieprz
  • 2 łyżki posiekanych pistacji

Przygotowanie:
Gruszki myjemy, kroimy na połowy, delikatnie np. przy pomocy ostrej łyżeczki wycinamy trochę miąższu aby zrobić miejsce na farsz. Gruszki obficie polewamy sokiem z cytryny.

Do garnka wkładamy orzechy włoskie, ser mascarpone, brie, niebieski książę oraz wino. Podgrzewamy na małym ogniu przez 1 minutę, doprawiamy solem oraz pieprzem. 

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni, ustawiamy program GRILL. Gruszki napełniamy farszem, układamy w naczyniu żaroodpornym i zapiekamy przez około 30 minut, do zezłocenia się góry. Po wyjęciu posypujemy pistacjami. Podajemy na ciepło.

Smacznego!!


PODPIS

13 komentarzy:

  1. Ty to masz życie, celebrity, degustacje, autografy, wywiady... od tych serów musieliby mnie siłą odciągać albo i wołem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie taka ze mnie celebrytka jak z koziej... (sam wiesz co powinno być dalej;) Wołu ci u mnie brak, siły na odciągnięcie Wojciecha od serów też pewnie by mi zabrakło także konsumowalibyśmy sery do ostatniego serowego okruszka ;) czekając, aż sława trzepnie nas w głowę i powie heloł pora ruszać ;)

      Usuń
  2. Mamy podobne smakowe klimaty ;-) Ja, pomimo tego że miałam okazję próbować koziego sera u podnóża Alp Szwajcarskich, to jednak zupełnie nie przypadł mi do gustu. I jeszcze nie dojrzałam do tego by spróbowac po raz kolejny. Sam zapach mi wystarcza. I dziwne jest to ze najgorzej śmierdzący ser mi nie przeszkadza a koziego odrobina powoduje odruchy...wiesz jakie. Ale miałam o gruszce: To jeden z moich ulubionych grillowych klimatów, gruszki z serem, orzechami, czasem z odrobiną żurawiny. Robię zawsze i bezgranicznie UWIELBIAM. Super pomysł, żeby zrobić je w piekarniku :-) Mam jeszcze w swoim repertuarze pieczone jabłka z niebieskim serem ale o tym kiedy indziej ;-) Pozdr. z pracy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko po primo :))) Po drugie żurawina!! uwielbiam i nie muszę chyba prosić na kolanach o przepis na jabłka?? ;) Pieczone jabłka to coś co uwielbiam bezgranicznie ale jeszcze nie próbowałam ich z niebieskim serem :)
      A jeżeli chodzi o kozi ser to uwierz mi strasznie źle mi się kojarzył, dlatego smakiem Koziej Rury byłam bardzo zdziwiona. Jego zapach można porównać do zapachu sera pleśniowego ale tego o akceptowalnym poziomie serowej woni ;) Oto jak wytłumaczyła mi ten fakt Pani Asia z firmy Sery Polskie cyt. "Co do kozich serów - wszystkie, które promujemy pozbawione są tego nieprzyjemnego zapachu, jaki kojarzymy z serami kozimi ze sklepu. Wynika to z higieny zachowanej w koziarni i odseparowania capa od kóz - ale to dłuższa historia, Jeśli Panią ten temat interesuje - zapraszamy do oglądania programu "Przez dziurkę od sera" na kuchni+ od 3 lutego z Gienem w roli głównej".
      Pozdrawiam serdecznie z zacisza domu. Anginowe L4 mnie dopadło a w sobotę ruszamy na deskę i muszę być w pełni sił także trzymaj Kochana kciuki żebym nie poległa!!

      Usuń
  3. ale inspirujesz:) a ten ser "kozia rura" to spróbowałabym z samej nazwy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Mnie nazwa też powaliła ;)

      Usuń
  4. Cudowności! Spróbowałabym każdego z osobna i wszystkie razem! A to połączenie z gruszką - mistrz. :) Chociaż wygląd Niebieskiego Księcia mnie minimalnie odrzuca, bo mam w pamięci francuski ser o podobnym wyglądzie (bij, zabij, nazwy nie pamiętam) który mnie niestety nie zachwycił. Ale w połączeniu z gruszką wygląda wybornie. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Niebieski Książę jest bardzo intensywny dlatego rozważnie go dodawałam do gruszki. Co mnie rozwaliło totalnie to jego idealne współgranie z gorzką czekoladą - tak na boku spróbowałam i poległam. Bez tych kremowych serów byłby zbyt intensywny ale z gruszką, serami i orzechami jest idealnie :) Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  5. Bardzo lubię połączenie smakowe: gruszka + ser pleśniowy, ale nie próbowałam jeszcze zestawienia tego owocu z innymi serami. Podejrzewam, że musi to być niezły, niezwykle smakowity pomysł warty wypróbowania ;)
    Na dodatek super wygląda, więc kto wie, może wypróbuję przy okazji wizyty gości? :)

    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) W moim odczuciu dzięki mascarpone całość jest delikatniejsza - ale o gustach ciężko dyskutować :) Po prostu trzeba szukać, próbować i odnajdywać swoje klimaty kulinarne. To była moja pierwsza przygoda z gruszką i serami (nie licząc sałatki) i powiem, że zachwyciło mnie to połączenie. Mam w głowie jeszcze jedną modyfikację trochę dziwną ale zobaczymy co z tego wyjdzie :)) Pozdrawiam serdecznie :))) i czekam na relację z ewentualnej konsumpcji :)))

      Usuń
  6. Anonimowy1.2.13

    Bardzo dziękujemy za tak sympatyczny opis naszego serka "Kozia Rura".
    Bardzo się cieszymy, że smakował, a najbardziej, że przełamał opory w stosunku do kozich serków :).
    Pozdrawiamy serdecznie Honorata i Tomek z Gospodarstwa "Kaszubska Koza"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jej :) To ja się cieszę, że odczarowaliście mi kozi ser :) Tylko wiem, z tajnego źródła ;), że Wasz ser jest po prostu wyjątkowy :) Dało się to odczuć :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. dziękuję za udostępnienie tych wspaniałych książek kucharskich

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...