sobota, 26 stycznia 2013

Parmezanowe ptysie

   Mijający tydzień to jakiś niesamowity zlepek emocji!! Od pozytywnych po przygnębiające zderzenie się z rzeczywistością. Na szczęście te dobre wzięły górę i wylądowały w słoiku dobrych wspomnień, które odczytam sobie w Nowy Rok 2014 r. a te złe wylądowały na górze śmieci z napisem było-minęło. 
   Kolejne nagranie w Radiu i szerzenie dobrych nowin o powstającej Opolskiej Blogosferze (czymś co ostatnio totalnie mnie wciągnęło), sesja zdjęciowa dla przyjaciół z DYNAMIKI to tylko dwa spośród wielu wydarzeń, które wywołują uśmiech na mojej twarzy :) A dzisiaj kolejne spotkanie Opolskiej Blogosfery, która rozprzestrzenia się po Opolszczyźnie niczym grypa po moim organizmie ;) No nic z grypą walczę bo przecież trzeba być twardziochem a nie mięciochem ;) 
   Aby uprzyjemnić sobie walkę podjadam parmezanowe ptysie czyli wytrawną opcję na Tłusty Czwartek :) Koleżanka poprosiła o pomysł na coś bez róży i rodzynek za to z ogromną ilością kalorii :) Tak kochani nie tylko ja jestem zwolenniczką akcji "KEEP CALM AND olej dietę w Tłusty Czwartek" ;) Serowe ptysie są świetne solo a zaraz po ich konsumpcji Julia wpadła na pomysł połączenia ich z żurawiną... jestem na tak!!  






Składniki na około 20 szt.:
  • 1/2 szkl. wody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 1/2 łyżki masła
  • 3/4 szkl. mąki
  • 2 jajka
  • 3/4 szkl. startego parmezanu (na tarce o drobnych oczkach)
  • 3/4 szkl. startego sera cheddar (na tarce o drobnych oczkach)
  • Szczypta gałki muszkatołowej
  • Olej roślinny do smażenia

Przygotowanie:
Wodę zagotowujemy z masłem oraz z solą. Wsypujemy mąkę, zdejmujemy z ognia i mieszamy energicznie drewnianą łyżką do momentu, aż ciasto będzie gładkie.

Stawiamy jeszcze raz na małym ogniu i podgrzewamy, aż ciasto zacznie odchodzić od boków garnka. Odstawiamy do lekkiego ostygnięcia.

Dodajemy jajka, po każdym mieszamy energicznie (trzepaczką). Dodajemy oba sery i gałkę muszkatołową. Dłonie posypujemy mąką i formujemy z ciasta kulki (wielkości małego orzecha włoskiego). Jeżeli ciasto będzie za luźne można dodać odrobinę mąki. 

W garnku rozgrzewamy olej (nie musi zakrywać całych kulek). Sprawdź czy olej jest już rozgrzany zanurzając kawałek ptysia, jeżeli olej zacznie wrzeć możesz już smażyć ptysie.

Smażymy do momentu, aż będą złocistobrązowe (około 5 minut). Na papierowym ręczniczku odsączamy je z nadmiaru tłuszczu. Podajemy na ciepło np. z żurawiną.

Smacznego!!
 
 PODPIS

8 komentarzy:

  1. no takiego tłustego czwartku to jeszcze nie miałam:) chyba się skusze;)

    Dzięki za warsztaty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze w tradycyjny sposób czciłam Tłusty Czwartek ;) ale co mi tam można połączyć tradycję z odrobiną innowacji :)

      Mam nadzieję, że warsztaty wypalą :)) Jesteśmy w kontakcie :)Pozdrawiam !

      Usuń
  2. świetna inspiracja! pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pyszności! Z chęcią się skuszę na przepis.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne, od razu wywołują u mnie odruch pawłowa, mam taki paradoks z takimi kuleczkami, mniejsze porcje a zjadasz więcej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :)bo to przecież tylko jedna kuleczka a zaraz potem kolejna... musisz te kuleczki ułożyć na małym spodeczku to wtedy zapełnia cały talerz ;)

      p.s. czy Wojciech czasami nie wybiera się na "szkolenie" do manufaktury czekolady ? ;)

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...