niedziela, 23 grudnia 2012

Opowieść Wigilijna Blogerów :))

   Oj dzisiaj nie będzie krótko, zwięźle i na temat, chociaż nie wiem czy kiedykolwiek było ;)

   Nie mogę napisać, że bardzo dawno temu, tym bardziej nie napiszę, że za górami i za lasami bo to przecież w moim Opolu i to całkiem niedawno zadziało się coś co wywróciło mój blogerski świat do góry nogami i co ma aspirację potrząsnąć światem wszystkich opolskich blogerów.    
   Powodów pewnie jest mnóstwo, chociaż jeszcze o nie nie zapytałam, w miejscu zwanym "Opolska Blogosfera", pewnego całkiem zwyczajnego dnia, spotkała się grupa zapaleńców, którzy pod przewodnictwem Krysi z co na obiad postanowiła zmienić obiegową opinię, że Opole to cichutkie, małe miasteczko, w którym naprawdę nie dzieje się nic... Już po kilku dniach okazało się, że "Opole blogerami stoi" i niczym pospolite ruszenie "Opolska Blogosfera" ruszyła w miasto!!
   Ludzie tak inni a tak podobni, którzy spotykają się nie dlatego bo muszą tym bardziej nie dlatego bo tak wypada. Z własnej i nieprzymuszonej woli (co zapowiada sukces ;) poświęcamy swój czas sobie nawzajem. Jesteśmy siebie ciekawi, co widać przy każdym spotkaniu, a nasza energia jest porównywalna z energią reaktora atomowego tyle tylko, że mamy jedynie pokojowe zamiary. 
   Było już wspólne Pierniczenie w Solarisie, było spotkanie podczas, którego część z nas mogła się poznać, myślimy o kolejnych z okazji Dnia Hutnika, Strażaka, Taksówkarza  i Górnika i była Wigilia - zupełnie zwariowana Wigilia opolskich blogerów, wyjątkowa pod wieloma względami... Cudni goście czyli ciepła i uśmiechnięta Kinga Paruzel, której sukces nie uderzył do głowy, wraz z mężem Adamem, był Jasiek pożeracz serc blogerek kulinarnych, było zapełnianie słoika marzeń, była TAKA energia, dobre słowo, mnóstwo uśmiechu i stół uginający się od smakołyków. Atmosfera, którą stworzyli ludzie rozmawiający ze sobą jak dobrzy znajomi i wspólnie pisanie posta. Rozpoczęła Kinga, pisali prawie wszyscy (Amelia niestety nie pisała ale robiła dla nas sweet focie;) a ja kończyłam (co okazało się bardzo ale to bardzo trudnym zadaniem). Efekt poniżej - Ladies and Gentlemen "Opowieść Wigilijna blogerów" czyli blogerzy nie gęsi i swój język mają ;)





Te Święta będą dla mnie wyjątkowe. Zawsze spędzam je w gronie rodziny. Dzięki blogowaniu, ona się powiększyła. Niesamowite jest to jak prosto można poznać fantastycznych ludzi, a spotkanie ich w rzeczywistości sprawia, że wierzę w magię świąt. www.alebabka.blogspot.com


Magiczny jest także dzisiejszy wieczór. Urocza knajpka w centrum Opola, światło świec, domowe wypieki oraz grupa ludzi zebranych przy jednym stole. Rozmawiają o czymś i, na pierwszy rzut oka, mogłoby się wydawać, że bardzo dobrze się znają. www.wiecejluzu.com


A tu klops. Bo jest i kuchenne lelum-polelum. Które nie było w stanie zwykłych ciastek, czy nawet pierożków (własnej roboty) przynieść ze sobą. I nie za bardzo te blogi kojarzy. I nie zna tych ludzi wokół. Ale wie jedno – wracam, piszę. Jak bardzo się myliłam, przychodząc przestraszona na spotkanie. Że to w sumie żadna magia świąt. Po  prostu – opolscy blogerzy. Każdym uśmiechem, potrząśnięciem dłonią zachęcili, by sprawdzić swoich internetowych podopiecznych. www.lubieogorki.com


Jedni sprawdzali podopiecznych, inni myśleli o podopiecznych, czytaj - o odnóżkach i klonach. Czuję się jak wypuszczona z buszu – jak ja dawno nie rozmawiałam na normalne tematy. Melduję, że żadnych pierożków, ani ciasteczek nie przyniosłam, ale te, które tu są, smakują fantastycznie :) Bo nie są robione przeze mnie :) www.dzielnyfranek.blogspot.com


Gdy już wszyscy zasiedliśmy do stołu, pomyślałam cytatem z filmu Lejdis: „Połowę z tych ludzi pierwszy raz na oczy widzę.” Nieważne, i tak jest fajnie. Zaczęliśmy rozmawiać i przez treść rozmowy popłynęły inspiracje i radość z naszej obecności. To Nasz Wieczór i prywatne święto każdego z nas. Nie planowałam przyjazdu do Opola, podobnie jak nie spodziewałam się, że powstanie Opolska Blogosfera. Jak widać, najlepsze przychodzi do nas tak po prostu, gdy jesteśmy najbardziej sobą. Każdy z blogerów jest jak najbardziej sobą – w końcu każdy pisze o tym, czym żyje.
www.yourchoiceisyourart.pinger.pl


Dobrze czasami zapomnieć o bożym świecie :) O praniu, prasowaniu i zmianie pieluchy. O kuchni, gotowaniu obiadów i szykowaniu dziecka do przedszkola na drugi dzień. Dobrze w jednym miejscu spotkać ludzi, którzy mają niby wspólną pasję, ale tak naprawdę inne zupełnie różne. Opole blogami stoi. Mam nadzieję, że za rok będzie nas tyle, że zabraknie w Opolu lokalu z wystarczającą ilością miejsc :) www.bistromama.blogspot.com


Aspik Jasiek przyszedł na Wigilię blogerską z wypiekami na twarzy ;-) czekał z niecierpliwością na spotkanie z Kingą ;-) przyniósł własnoręcznie wykonaną choinkę piórkową ;-) nie bez znaczenia był też fakt, że miało być jedzonko ;-) degustacja była tak intensywna, że brzuszek się zapełnił ;-) Jasiek uwielbia kulinarne blogerki ;-) i już czeka na spotkanie w przyszłym roku ;-) www.aspik-jasiek.blogspot.com


No i miało być też moje ciasto. Pech chciał, że nie wyszło, przez głupotę i nieznajomość własnego piekarnika. I jak ja mogę się nazywać kulinarną blogerką? Nie znam przecież własnego sprzętu podstawowego! Dobra dobra, ja się dopiero rozwijam, mogę popełniać błędy, prawda? :) A teraz, przekazuję komputer naszej prawdziwej znawczyni, bo sama coś wenę straciłam, pokaż klasę pani instruktor! :)
www.piekarniczeproby.blox.pl


Mało brakowało, a Pani Instruktor zabrakłoby na dzisiejszym spotkaniu. To byłby dopiero Koniec Świata;) www.delimamma.blogspot.com


I pomyśleć, że jeszcze dziś rano temperatura mojego ciała była tak wysoka, że można by jajko usmażyć na moim brzuchu. Byłam jak ten wigilijny śledź... Martwa, sflaczała... To, że nie miałam ochoty pójść do pracy jest naturalne. Ale żeby nie mieć ochoty na seks? To znaczy, że naprawdę było ze mną źle. Wzięłam tabletkę jedną. Wzięłam tabletkę drugą. I nic. Nic by nie pomogło, gdyby nie czekolada. Rozpuściłam kilka tabliczek. Dodałam szczyptę miłości i wyszły – piernikowe pralinki. A ja wyszłam z choroby. I doszłam do pewnego przytulnego lokalu. Jeśli prawie wszystkich ludzi łączy miłość do czekolady, to zdecydowanie wszystkich zebranych w tym lokalu łączyła miłość do blogowania. Co było czuć intensywnie, niczym aromat piernika. I co widać po tym, o jakże dobrze wypieczonym, wspólnym wpisie blogowym. www.blogczekolady.blogsot.com


Czas płynie, wieczór pełen emocji wydaje się nie mieć końca, w domu czekają mężowie i kochankowie/kochanki – na próżno! Niech to trwa... www.delimamma.blogspot.com

Naprawdę było ... zresztą sami zobaczcie jak:)

Kinga i jej największy opolski fan - Jasiek 
 


Przepyszny piernik prosto od Kingi - jak dla mnie Kinga zdecydowanie ma fartucha!!!


Rozmowy, emocje, stół pełen przysmaków i spisywanie marzeń...



Wspólne pisanie :) które nie obyło się bez moich wpadek - no comments ;)


No i obiekt moich pragnień - słoik marzeń, który strzeże Natalia :))


Na koniec tej wigilijnej opowieści... Kochani życzę Wam wszystkim tak po prostu zdrowych, szczęśliwych, rodzinnych Świąt, spędzonych w wyjątkowej atmosferze a pod choinką samych Najlepszości !!

Delimamma 

 

14 komentarzy:

  1. Piękna historia. :) Wesołych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wesołych i samych najlepszości!!!

      Usuń
  2. wspaniała sprawa. jesteście ludźmi o wielkich, dobrych sercach.
    z racji tego, że są święta, chcę Ci życzyć ciepłych, radosnych świąt w gronie tych, których kochasz. Szczęścia i radości oraz magii w ten cudowny czas.
    Pozdrawiam Cię świątecznie. Zdrowych Wesołych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Ja również życzę Ci samych tylko pięknych świątecznych chwil spędzonych w gronie najbliższych Ci osób :) Uśmiechu, cudnego zapachu wydobywającego się z kuchni i choinki pełnej wymarzonych prezentów!!

      Ściskam Cieplutko!!

      Usuń
  3. Piękny wpis :) Pięknych Świąt dla Delimammy i Rodzinki Delimammy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Kochana dla Was również wszystkiego co najlepsze!!! Ściskam :)

      Usuń
  4. Pięknie to ujęłaś ;-) Pozdrawiam i życzymy smacznych Świąt ;-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) Ściskam Was gorąco i mam nadzieję do zobaczenia po świętach ;) Jeszcze raz najlepszych!!

      Usuń
  5. a ja tez z opola tyle tylko ze od parunastu lat dziela mnie z opolem kilkaset kilometrow, szkoda bo chtetnie tez chetnie bylabym w takiej opolskiej blogosferze, mimo wszystko fajne was zobaczyc na zdjeciu i pozdrawiam swiatecznie oplanka :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby to tylko było możliwe Opolska Blogosfera przywitałaby Cię z otwartymi ramionami!! Jak tylko będziesz w Opolu koniecznie daj znać :)) Pozdrawiam cieplutko!!

      Usuń
  6. Super:) Szkoda, że nie jestem z Opola:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie było!! Szkoda, że nie jesteś... Pozdrawiam!

      Usuń
  7. to bardzo miło spotkać się z innymi blogerami :) my się spotykamy w Poznaniu i zawsze jest wesoło :) pozdrowienia dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Fajnie jest spotkać się z ludźmi tak samo zakręconymi jak my ;) Pozdrowienia dla poznańskich blogerów!!!! Może kiedyś zorganizujemy spotkanie Poznań-Opole :)

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...