środa, 12 grudnia 2012

Bombowa manufaktura i kalafior pod beszamelem

   Jakie prezenty cieszą Was najbardziej? Lubię wiedzieć, że otrzymany upominek był przemyślany, wymyślony specjalnie dla mnie a gdy dodatkowo wykonany przez obdarowującego to już jest szczęście maksymalne. 
   W tym roku Julia zainspirowana pomysłem koleżanki wykonała pierwszą bombkę, całą w kolorowych cekinach, zupełnie wyjątkową. Od czasu pierwszej bombki wpadłam w ciąg wymyślania, wykonywania a potem obdarowywania :) Panie z pasmanterii jak mnie widzą to pewnie myślą, że ruszyłam z masową produkcją ale nie potrafię się oprzeć. 
   Zrobienie takiej bombki to bułka z masłem. Potrzebujecie kule ze styropianu (dostępne w pasmanteriach ale także w Empiku - koszt w zależności od wielkości od 1 zł do 5-6 zł.) półokrągłe cekiny (na małą bombkę zużywa się około 200 cekinów - koszt około 2,40) krótkie szpilki (całe opakowanie to kwota około 6,50) kawałeczek wstążki - grosze. W internecie dostępnych jest mnóstwo filmików instruktażowych także nie będę Wam tłumaczyć sposobu wykonania bombek, zachęcam jedynie do zabawy i do przygotowywania tego typu wyjątkowych prezentów!
   Ja zrobiłam sobie sama wyjątkowy prezent i moja pierwsza i największa bombka to prawdziwa bomba do tego spersonalizowana - z napisem Delimamma :)
   Jako, że bez reszty wciągnęła mnie produkcja a dodatkowo dzisiaj rozpoczynam sezon snowboardowy obiad będzie szybciutki ale bardzo smaczny - kalafior romanesco pod beszamelowo-parmezanowo pierzynką :)







A to moja propozycja na szybki i bardzo smaczny obiad - kalafior romanesco czyli miss kalafiorów i kremowy beszamel z parmezanem !



Składniki na 6 porcji:

  • 1 kalafior romanesco (ale można użyć każdego dostępnego kalafiora lub brokułów)
  • 50 g masła
  •  50 g mąki (5 łyżek)
  •  500 ml mleka
  •  1/3 szklanki (80 ml) śmietanki kremowej 30%
  •  1 jajko
  • 1/3 szkl. drobno startego parmezanu

Przygotowanie:

Kalafior kroimy na małe kawałki, umieszczamy w kokilkach.  

Na małym ogniu w głębokiej patelni lub w rondelku roztopić masło, dodać mąkę i ciągle mieszając smażyć przez około 1 - 2 minuty. Odstawić z ognia i stopniowo wlewać mleko, dokładnie mieszając. Postawić z powrotem na ogniu i ciągle mieszając gotować, aż sos zgęstnieje. Gotować jeszcze przez kolejne 2 - 3 minuty, aż sos będzie gładki. Dodać śmietankę kremówkę, doprawić solą i pieprzem. Po ostudzeniu wymieszać z roztrzepanym jajkiem. Przygotowanym sosem polewamy kalafior, tak aby sos go całkowicie przykrywał. Górę posypujemy startym parmezanem.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni. Pieczemy przez około 30 minut, aż wierzch lekko się zarumieni a sos nieco stężeje. 

Smacznego!
 

12 komentarzy:

  1. Co do bombek, to naprawdę bardzo i bardzo podziwiam, bo ja raczej nie mam takich zdolności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kochana robienie tych bombek to bułka z masłem - naprawdę proste :))

      Usuń
  2. Wygląda cudnie ! Gdzie znalazłaś taki kalafior ??:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Upolowałam go w Tesco - też byłam zaskoczona bo nie mogłam go nigdzie dostać a swego czasu mogłam mu robić zdjęcia na warsztatach kulinarnych w Warszawie i szukałam go w Opolu przez kilka miesięcy :)Jestem nim zachwycona, smak kalafiorowy ale wygląd to już wyższa półka ;)

      Usuń
  3. Gosia ;-) musimy wymienić się informacjami ;-) ja Ci powiem gdzie kupić tańsze szpilki, a Ty mi gdzie kupujesz takie tanie cekiny :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cekiny i wszystko inne nałogowo kupuję w pasmanterii na tzw. ruskim targu. Kojarzysz? Panie zaczną mi narzucać jakieś limity ;)

      Usuń
  4. Anonimowy12.12.12

    Ja juz dziś porwę się w wir tworzenia bombek cekinowych, które obok moich bombek wstążkowych będa wyglądac znakomicie. Zachęcam do tworzenia tym razem bombek wstążkowych, które w wykonaniu są równie proste ! http://www.bazardekoracji.pl/Bombka-wstazkowa-cinfo-pol-40.html
    Pozdrawiam - Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę wciąga! Panie z pasmanterii pokazywały mi ostatnio jak to się robi ale muszę zobaczyć to na filmiku bo patrząc na bombkę wygląda to na mega skomplikowany proces twórczy ;) a efekt jest cudny!! Pozdrawiam!!

      Usuń
  5. Gosia ;-) szpilki kupuję po 4zł w papierniczym na rogu Ozimskiej i Reymonta - przy przejściu dla pieszych ;-) a technika karczochowa jest banalna ;-) nawet ja się nauczyłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puszczam mimo uszu stwierdzenie "nawet ja się nauczyłam" ;) dziękuję za info - to prawie ... no dużo procent różnicy :)

      Usuń
  6. Bombki są rewelacyjne :] Mi brak cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu każdy tak mówi, że brak cierpliwości, ja też do spokojnych dusz nie należę ale to niesamowicie uspokaja a efekty pracy są na tyle szybko widoczne, że satysfakcja z "dzieła" dodatkowo nakręca do pracy a raczej zabawy :))

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...