niedziela, 4 listopada 2012

Ryżowe kulki prosto z Marsa :)

   Z Marsa ale nie tylko dla facetów :) Z dodatkiem batona Mars - słodkie, karmelowe, pyszne! Przywołały wspomnienia z dzieciństwa a może raczej wspomnienia z czasów wczesnej młodości. Będąc dzieckiem nie znałam smaku szyszek/kulek ryżowych jedynie ryż preparowany był dobrze mi znanym produktem. Popołudnia spędzało się na podwórku wcinając ryż, słodzone mleko w proszku, które zaklejało całe podniebienie czy zajadając Satural prosto z torebki. 
   Nauki za dużo nie było, żadnych zajęć dodatkowych. Z perspektywy obecnych rodziców to jakiś koszmar i uwstecznianie się w rozwoju ale ja to widzę zupełnie inaczej. Nauka była w szkole i odrobinę w domu. Popołudnia spędzało się na intensywnej integracji podwórkowej. Gra w klasy, w gumę, w dwa ognie, w chowanego, w noża, kamień czy podchody. Niektóre znajomości przetrwały do dnia dzisiejszego a umiejętności, które nabyłam w dzieciństwie - bezcenne.
   Szyszki ryżowe są chyba bardziej znane mojej Julii. Na ich widok uśmiechnęła się i stwierdziła, że  kupowała je kiedyś w sklepiku szkolnym. Tak proste i przepyszne! Z podanych składników wyszło chyba z 30 sztuk. Wszystkie zniknęły jeszcze w dniu ich przygotowywania. 










Składniki na około 30 sztuk:

  • 1 pokruszony baton Mars
  • 5 łyżek słodzonego mleka skondensowanego
  • 2 czubate łyżki cukru
  • 125 ml. śmietany kremówki (36%)
  • 2,5 szkl. ryżu dmuchanego

Przygotowanie:

W garnku z grubym dnem umieszczamy wszystkie składniki oprócz ryżu. Zagotowujemy je cały czas mieszając. Zmniejszamy ogień i gotujemy przez około 15-20 minut, do czasu, aż nasza masa będzie miała gęstą, krówkową konsystencję.

Dodajemy ryż i mieszamy przy pomocy łyżki. Formujemy kulki wielkości dużego orzecha włoskiego. Ja jako miarki używałam małej łyżeczki natomiast mocząc ręce w chłodnej wodzie (ręce mają być wilgotne a nie ociekające wodą) udawało mi się nadać moim ryżowym kulkom idealny kształt.

Kulki ryżowe umieszczamy w małych papilotkach i schładzamy w lodówce.

Smacznego!! 

36 komentarzy:

  1. Gosiaczku, ale one cuuuudownie wyglądają! Muszę zrobić, koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję!! Mam nadzieję, że będą Wam równie smakowały jak nam :))

      Usuń
  2. U nas gościła już wersja kuleczek z płatków kukurydzianych prosto z mlecznej drogi (z milky way'em) :) ale Twoje wyglądają równie pysznie i już czekam na okazję, żeby je przyrządzić! :) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płatki kukurydziane i Milky Way!! to musi być pyszne. Macie może przepis na blogu? z chęcią wypróbuję :)) Pozdrawiam Was cieplutko - tradycyjnie razem z Tofikiem :)

      Usuń
    2. Niestety nie - robiłam je zanim zaczęliśmy prowadzić bloga. Przepis bardzo prosty: 4 batoniki Milky-Way, 1/4 kostki masła, szklanka płatków (tu podaję orientacyjnie - musi być ich tyle, żeby dało się formować kuleczki). W kąpieli wodnej rozpuszczamy batoniki z masłem, lekko studzimy i wrzucamy płatki. Teraz trochę ręcznej roboty, kuleczki do papilotek i voila! Smacznego :) Pozdrawiamy Was :)

      Usuń
    3. Jak tylko zrobię dam znać jak wyszło :)

      Usuń
  3. zabawne, ale właśnie w weekend mówiłam do męża, że muszę znaleźć przepis na takowe ;) bo zaopatrzyliśmy się w ryż preparowany ;-))) a tu proszę - myślisz - masz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie wróciłam z zakupami a w torbie kolejny raz znalazły się składniki na szyszki :) Strasznie wszystkim zasmakowały a pracy przy nich tylko odrobinkę :)

      Usuń
    2. jestem ciekawa czy smakują tak, jak je pamiętam z dzieciństwa ;) przez weekend przejrzałam parę opisów, ale nie spodobały mi się - jeden min. ze względu na użycie surowego jajka, a szyszki nie miały być poddawane żadnej obróbce termicznej... ja co prawda cały ryż już prawie zużyłam min. do sałatki, ale już wiem, że w Netto dostanę bez problemu (długo szukałam go i zwykle kupowałam okazjonalnie, jak gdzieś się "trafił"), więc na pewno Twój przepis wypróbuję... tylko jeszcze myślę, co zrobię z resztą mleka skondensowanego ;)

      Usuń
    3. Ja ryż kupiłam w carrefur - zawsze jest do dostania :) A z resztą mleka ....? zrób sernik - jeden z lepszych jaki jadłam - u mnie na blogu znajdziesz przepis na Sernik Oreo :) Ciastka Oreo możesz zastąpić podobnymi z Biedronki (wypróbowałam ostatnio tańsze zamienniki i też był boski) !! Pozdrawiam!

      Usuń
    4. U mnie Carrefura nie ma ;) ale Oreo jak najbardziej dostępne... dzięki za cynk odnośnie wykorzystania reszty mleka, akurat i serniki lubimy i Oreo ;)

      Usuń
  4. są idealną słodką, małą przekąską :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot jak kto ale KARMEL-itka musi to wiedzieć :) Twoja rekomendacja powinna wystarczyć :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Wspomnienia...Trzepak, słodzone mleko w tubce.. Całkiem inne dzieciństwo moich dzieci. Mają setki znajomych na FB ale czy któreś przetrwają tak jak nasze...I cz ich smaki przetrwają. Dziękuje za ten przepis.
    Podpowiem tylko, że masz weryfikacje obrazkową i po raz 3 próbuję odgadnąć literki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje dzieciństwo to również trzepak i mleko w tubce, które tato przywoził z Czechosłowacji :) Oj Madziu wydaje mi się, że te czasy już nie wrócą i niestety ilość znajomych na FB a znajomi, których mamy obok siebie to zupełnie inna bajka.

      Dziękuję za uwagę dot. weryfikacji - postaram się coś z tym zrobić bo mnie osobiście też to strasznie wkurza na innych blogach :)

      Pozdrawiam serdecznie!!

      Usuń
  6. Wyglądają nieziemsko:) no tak... przecież są z Marsa;) pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy5.11.12

    Są naprawdę pyszne, miałam okazję spróbować :)) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że smakowały :) Buziaki

      Usuń
  8. Szyszki są pyszne, ja wprost za nimi przepadam , niestety moje dzieciaki nie. Chyba współczesne pokolenie ma za dużo słodyczy dostępnych.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda na każdym kroku tyle słodyczy, a my z rozrzewnieniem wspominamy słodkie mleko w tubce, watę na patyku czy właśnie szyszki.... to se newrati ;)

      Usuń
  9. O tak! Mnie również przypomniało się dzieciństwo:) Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale super, muszę wypróbować koniecznie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Och jak miło wrocić do takich wspomnień.
    Moja mama robiła kiedyś takie szyszki z irysów, krówek i odrobiny masła, pamiętam ten smak...
    Twój przepis zapisuję i na pewno wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irysy i krówki...mmmmmmmmmmmmniammmm :)

      Usuń
  12. Mniam, cale wieki juz nie jadlam takich kulek-szyszek :) Ja tez chetnie spedzalam czas na podworku. Najbardziej chyba lubilam grac w gume :) I zabawa w noza mi sie przypomniala...do dzis mam pamiatke na stopie (tak niefortunnie rzucilam nozem, ze noz zamiast w ziemie wbil mi sie w stope :))

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiątka bezcenna;) Ja też mam kilka blizn na kolanie od biegania po podwórku ;) ale te małe blizny to także nasza historia - taka fajna, z dawnych beztroskich lat :)

      Usuń
  13. mmm mars to jeden z moich ulubionych batonów! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a teraz możesz go mieć w trochę ;) innej odsłonie

      Usuń
  14. smakowicie to wygląda, nawet bardzo

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy5.1.13

    Wspaniale rozplywaja sie w ustach:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) i znowu mam na nie smaka :)

      Usuń
  16. dziękuję za udostępnienie tych wspaniałych książek kucharskich

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...