środa, 15 sierpnia 2012

Wiedeń i Apfelstrudel czyli wakacje część I

   Urlop, urlop i po urlopie... na szczęście setki zdjęć i masa jeszcze gorących wspomnień wydłużają wakacje, które powinny trwać przynajmniej pół roku!! Od jakiegoś czasu nasze wakacyjne wyjazdy są od początku do końca planowane i organizowane przez naszą trójkę. Jak na razie zdaje to egzamin na szóstkę i  pewnie w przyszłym roku będziemy kontynuować tą tradycję ;). W tym roku naszym docelowym miejscem odpoczynku była Słowenia ale o niej w kolejnych postach ;)
   Pierwszy dzień został zdominowany przez Wiedeń. Moje odczucia odnośnie tego miasta są oczywiście bardzo subiektywne. Dla mnie Wiedeń jest bardzo zielony, przyjazny, drogi i chyba celowo lekko niedzisiejszy, co w moim mniemaniu jest komplementem (pomijam Dzielnicę Muzealną MQ). W Wiedniu czuje się ducha dawnych czasów w parkach, uliczkach, restauracjach. Tworzy to z całą pewnością specyficzny klimat tego miasta.
   Nasz pobyt w Wiedniu był naładowany różnymi atrakcjami ale po kilku godzinach zdecydowaliśmy się odpuścić niektóre z nich na rzecz błogiego leniuchowania w jednym z licznych wiedeńskich parków.
   Podsumowując, po stronie tego co warto zobaczyć to zdecydowanie Dzielnica Muzealna MQ z Muzeum Sztuki Współczesnej Mumok, Katedra św. Szczepana i całe główne centrum Wiednia no i wiedeńskie parki - bardzo romantyczne i niesamowicie zadbane. Rozczarował mnie natomiast Pawilon motyli, naliczyłam w nim całe 4 gatunki,  Prater - trochę jak nasz Park w Chorzowie, którego czasy świetności dawno już minęły. Dla mnie jest to połączenie nadmorskich straganów i objazdowych wesołych miasteczek. Głośna muzyka i zapach smażonych kiełbasek - zdecydowanie odradzam! Pałac Schonbrunn, a raczej jego otoczenie był przez nas zwiedzany w trakcie deszczu także nie jestem obiektywna w jego ocenie. Nie mieliśmy czasu na zwiedzanie jego wnętrza a pewnie ono jest o niebo ciekawsze niż to co na zewnątrz. 
   Podsumowując Wiedeń warto odwiedzić - po prostu odwiedzić. A kulinarnie? Jeszcze czuję zapach świeżego Apfelstrudel!! Pyszny, kruchy, aromatyczny! Wydawał się nie do odtworzenia w domu. Zdziwiłam się, że nie jest to wyższa szkoła jazdy a efekt.... mąż stwierdził, że jest to najlepsze ciasto jakie jadł (też nie jest obiektywny) ale z ręką na sercu strudel jest naprawdę pyszny - polecam!!











Inspiracja pochodzi z książki "The Encyclopedia of Baking"

Składniki:
  • 200 g mąki
  • szczypta soli
  • 150 g miękkiego masła
  • 75 ml ciepłej wody
  • 1 kg jabłek, najlepiej twardych i soczystych
  • 2 łyżki brandy
  • 50 g rodzynek
  • 50 g bułki tartej
  • 100 g cukru do wypieków
  • 1 torebka cukru waniliowego (u mnie 16 g)
  • 50 g płatków migdałowych

Przygotowanie:

Mąkę przesiewamy na blat, robimy wgłębienie i wsypujemy sól, dodajemy wodę i 50 g miękkiego masła. Zagniatamy gładkie i elastyczne ciasto. Formujemy kulę i wkładamy je do ogrzanego garnka, przykrywamy bawełnianą ściereczką i odkładamy na 30 minut.

W międzyczasie obieramy jabłka, wycinamy gniazda nasienne i kroimy na małe kawałki. Wsypujemy do miski, dodajemy rodzynki, brandy i mieszamy.

Na stolnicy, u mnie blat stołu, rozkładamy posypaną mąką ściereczkę, na niej rozwałkowujemy ciasto. Roztapiamy resztę masła. Ciasto smarujemy masłem i rozciągamy je na cienki placek. Prostokąt ciasta, po rozciągnięciu, powinien mieć wymiary ok. 50 na 70 cm.  Ponownie smarujemy ciasto masłem a następnie posypujemy tartą bułką (zostawiamy ok 3 cm bez bułki wzdłuż każdego brzegu).

Na cieście rozkładamy jabłka, posypujemy je cukrem, cukrem waniliowym i płatkami migdałów.


Ciasto zwijamy zaczynając o krótszego brzegu, na końcu dobrze sklejając brzegi rulonu. 

Płaską i dużą blachę wykładamy papierem do pieczenia, smarujemy roztopionym masłem i układamy strudel tak, aby zakończenie było pod spodem. Wierzch ciasta smarujemy roztopionym masłem.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni. Wstawiamy strudel na około 50 minut. W połowie pieczenia jeszcze raz smarujemy wierzch masłem.

Podajemy z lodami waniliowymi, sosem waniliowym czy tak jak ja po prostu posypany cukrem waniliowym.

Smacznego!!

 A poniżej kilka fotek z Wiednia i okolic :)

W drodze do Wiednia...


Pawilon motyli


Prater

wiedeńskie parki

Muzeum Sztuki Współczesnej w Dzielnicy Muzeów MQ


 A to już w drodze do Wiednia... czyli Polska o 5 nad ranem



A zaraz potem Czechy... i plantacja chmielu ;) 




6 komentarzy:

  1. To musi być pyszne:D!

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę jest!! Miłośnicy jabłek i nie tylko zajadali się tym ciastem :) Polecam i pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy27.2.13

    Pięęęęękny ten strudel!! Niemalże czuję jego smak!!
    W Wiedniu bywam baaaardzo często i tak już od 22lat ;) Apfelstrudel to ciasto, które wiedeńczycy pieką w domach bardzo często, mimo iż ich piekarnie i cukiernie oferują przecudne rzeczy! Jednak przyznam,że pomimo niewielkiej różnorodności wypieków wykonywanych w domu, te domowe są wyśmienite! Na prawdę gospodynie mają perfekcyjne receptury! Apfelstrudel, a także Vanillekipferl to moje ulubione! Jednak niestety te drugie wciąż wychodzą mi za suche...muszę jeszcze nad nimi popracować, aby były takie jak te, którymi zajadam się we Wiedniu na Boże Narodzenie;)
    Pozdrawiam Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ledwo co doczekał fotek :) Rodzina dopadła i chciała zjadać jeszcze gorący. Powiem szczerze, że ciasta z jabłkami nie są moją wielką miłością poza Apfelstrudel właśnie - może to kwestia cieniutkiego ciasta i ogromnej ilości jabłek (moich ulubionych owoców) :) Vanillekipferl zdecydowanie muszę przetestować :) Pozdrawiam serdeczne!

      Usuń
  4. Anonimowy9.7.14

    Trzy lata temu zjeżdżając na nartach na Santa Cristinie we Włoszech zatrzymalam się na pyszne capuccino i strudel. Nigdy nie zapomnę tego smaku i tamtego miejsca. Ostatnio zapragnęłam zrobić przynajmniej podobny i trafiłam na Twoją stronę :) Zrobiłam swój pierwszy w życiu strudel i wyszedł fantastyczny! Dodatkowo przygotowalam sos waniliowy, mmmm... niebo w gębie :) OlA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę !!!! i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...