niedziela, 24 czerwca 2012

Gulasz węgierski czyli Pörkölt

   Krótki pobyt w Budapeszcie zaowocował nadmierną opalenizną twarzy, opuchniętymi nogami, sympatią do tego miasta ale chyba przede wszystkim zauroczeniem kuchnią węgierską. Papryka, papryka i jeszcze raz papryka.... pewnie strasznie spłycam temat ale co ja mogę powiedzieć o kuchni tego kraju po dwóch dniach ;) A paprykę uwielbiam, także przywiozłam suszoną, sproszkowaną, świeżą (ostrą jak brzytwa), marynowaną i w końcu jako główny składnik przepysznej pasty w wersji mega hot!!!! 
   Artur, jako miłośnik ostrych smaków, który papryczki piri piri wyjada wprost ze słoika niczym chipsy postanowił spróbować czy hot naprawdę oznacza hot...... bez komentarza ;))) 
   Do przygotowanego gulaszu zamiast ostrej papryki w proszku dodałam 1/3 papryczki takiej naprawdę maleńkiej, nie dodawałam również pestek a i tak gulasz ma moc!!!
   Jest gęsty, aromatyczny i podobno tradycyjnie węgierski bez liści laurowych i ziela angielskiego. Genialny z samym chlebem ale ja podałam go z gorącymi i chrupiącymi plackami ziemniaczanym i oprócz gulaszu na stole znalazł się także placek po węgiersku i przepyszny Tokaji.







Składniki: 
  • 300 g wołowiny
  • 200 g wieprzowiny (ja użyłam polędwiczki wieprzowej)
  • 2 łyżki smalcu 
  • 1,5 cebuli
  • około 2 szklanki wody
  • 2 łyżki słodkiej papryki
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 papryki (zielona i czerwona)
  • 2 pomidory
  • 1,5 łyżki przecieru pomidorowego 
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki (u mnie 1/3 małej papryczki chilli bez pestek)
  • Sól oraz świeżo zmielony pieprz


Przygotowanie:
Mięso kroimy w małą kostkę, cebulę w półplasterki. W garnku rozgrzewamy 1 łyżkę smalcu i wrzucamy mięso. Podsmażamy przez 2-3 minuty, następnie wyciągamy mięso, dodajemy kolejną łyżkę smalcu, wrzucamy cebulę i podsmażmy na złoty kolor. 

Garnek ściągamy z ognia i odczekujemy kilka minut (aby gotować takie potrawy jak Węgrzy należy nauczyć się w jaki sposób dodawać paprykę w proszku. W papryce znajduje się cukier, który w wysokiej temperaturze ulega karmelizacji, następnie przypaleniu i nabiera gorzkiego smaku. Nie należy jej więc dodawać na skwierczący tłuszcz lub gotujący się sos, będzie bowiem gorzkawa.  By tego uniknąć Węgrzy, zawsze przed dodaniem papryki do potrawy zestawiają patelnię z ognia i pozwalają zawartości lekko przestygnąć, dodają paprykę, mieszają, ponownie stawiają na ogniu i powoli doprowadzają potrawę do wrzenia).

Do cebuli dodajemy słodką paprykę w proszku i przeciśnięty czosnek. Wlewamy połowę wody i mieszamy ( w trakcie przygotowywania gulaszu dodajemy resztę wody). Stawiamy ponownie na ogniu, wrzucamy mięso i przykrywamy pokrywką. Dusimy na małym ogniu przez około 1-1,5 godziny, aż mięso będzie miękkie. Po tym czasie do mięsa dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę i gotujemy aż lekko zmięknie. Na koniec dorzucamy obranego i pokrojonego w kostkę pomidora i przecier pomidorowy, doprawiamy solą, pieprzem i ostrą papryką (jeżeli używałyśmy świeżej papryki chilli nie dodajemy ostrej papryki w proszku). Zostawiamy na ogniu jeszcze około 10 minut.

Placki ziemniaczane:

  • 10 małych ziemniaków
  • 1 jajko
  • Mąka - około 5 kopiastych łyżeczek
  • Sól, odrobiną pieprzu

Przygotowanie:

Połowę ziemniaków ścieramy na bardzo małych oczkach a połowę na średnich. Odciskamy nadmiar wody, dodajemy jajko, mąkę, sól oraz pieprz. Smażymy na rozgrzanym oleju. Ot i cała filozofia :)))

Jo etragyat!!!!

 A poniżej kilka migawek z Budapesztu i okolic.... jest pięknie, polecam!!!












10 komentarzy:

  1. Budapeszt, jak i same Węgry mają w sobie tyleż uroku!
    i wspaniałe smaki.
    pyszny gulasz.

    OdpowiedzUsuń
  2. ... i śliczne miejsca... a gulasz pyszny, rozpalający - koniecznie muszę wrócić do przepisu w okresie zimowym ;) Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam gulasz węgierski, szczególnie w połączeniu z plackami ziemniaczanymi :) Ale chyba zrezygnowałabym już z tych dwóch łyżek smalcu, w samym gulaszu i tak wystarczająco dużo tłuszczów zwierzęcych jest ;) serce by mi nie wybaczyło, jakbym je jeszcze dodatkowo faszerowała smalcem. Olej rzepakowy trochę obniża cholesterol, więc się dobrze równoważy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy28.10.13

    dobre foty =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję!!

      Usuń
    2. Anonimowy30.7.16

      Dobry przepis realizuje u mnie na to mowia placek po wegiersku pozdrawiam

      Usuń
  5. Gulasz wyszedl elegancki :) na pewno ugotuje jeszcze nieraz.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo dobry gulasz, zrobiłam już jakiś czas temu

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy6.1.16

    Super gulasz a fotek tyl pozadroscic

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś/eś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :))

WYDRUKUJ PRZEPIS

PODZIEL SIĘ :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...